W niedzielę 25 sierpnia w Chotowie odbyły się dożynki gminne. Z tej okazji wieś nabrała dodatkowego blasku. A to za sprawą dożynkowych dekoracji, które w Chotowie się pojawiły.
Ja zwykle pomysłowość ich twórców była wielka. Snopy sprasowanej słomy przeobrażali w kurki, prosiaki, czy krowy, a ten, kto dysponował odpowiednim sprzętem, to bele zamieniał nawet w okazałego misia. Najczęściej jednak były to scenki pokazujące z humorem różne chwile wiejskiego życia.
Dodatkowej wymowy nadawały komentarze zamieszczone obok, jak na przykład „Cała wieś na dożynkach baluje, a ja czekam, bo baba się pindruje” albo „Nie będzie rosołu ani szynki, bo idziemy na dożynki”.
Bardzo ładnie prezentowały się dekoracje, do stworzenia których gospodarze użyli starych sprzętów i maszyn rolniczych sprzed wielu lat.
Nic zatem dziwnego, że jurorzy: wójt Zbigniew Dąbrowski, jego zastępca Kamil Piekarski i Tadeusz Papina, przewodniczący Rady Gminy w Mokrsku, mieli twardy orzech do zgryzienia. Wszystkie dekoracje zachwycały nie tylko pomysłowością, ale także estetyką. Ostatecznie pierwsze miejsce przyznano rodzinie Szwarczewskich, drugie i trzecie kolejno rodzinom Musiałów i Krawczyków.
Zobacz także:
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze