Reklama

Adam Kuś po sukcesie w Belgrade Banjaluka: „Od początku wiedziałem, że chcę wygrać koszulkę górala."

Adam Kuś, jeżdżący w barwach Lubelskie Perła Polski Cycling Team wywalczył koszulkę najlepszego górala podczas prestiżowego wyścigu Belgrade Banjaluka. Wychowanek MLKSu Wieluń od pierwszego etapu realizował jasno określony plan i – jak sam przyznaje – „Od początku wiedziałem, że chce wygrać klasyfikację górską”. Czteroetapowa trasa liczyła niemal 540 kilometrów.

Wyścig Belgrade Banjaluka, rozgrywany w dniach 22–26 kwietnia, liczył cztery etapy, rozpoczynające się w Serbii i kończące w Bośni i Hercegowinie. Kolarze mieli do pokonania blisko 540 kilometrów, a trasa obfitowała w krótkie, intensywne podjazdy — ulubiony teren Adama Kusia. — Etapy tego wyścigu charakteryzowały się krótkimi podjazdami, które bardzo lubię, i chciałem to wykorzystać. Od początku moim celem było wygranie klasyfikacji górskiej tego wyścigu – przyznał po zakończeniu rywalizacji w rozmowie z portalem kulisy.net Adam Kuś.

Już po pierwszym etapie Kuś zajmował wysoką, drugą pozycję w klasyfikacji górskiej, tracąc zaledwie jeden punkt do prowadzącego Włocha, Andrei Cocci –Po pierwszym etapie zajmowałem drugą pozycję, przegrywając nieznacznie z Włochem Coccą, bo o jeden punkt – relacjonował.

Reklama

Kluczowy dla losów klasyfikacji okazał się drugi dzień wyścigu. – Drugiego dnia przejąłem koszulkę górala, zwyciężając na premii górskiej – mówił Kuś. Od tego momentu nie oddał już prowadzenia.

Decydującym momentem był jednak trzeci, królewski etap. Wychowanek wieluńskiego MLKSu od samego startu jechał aktywnie, wygrywając pierwszą premię górską i zajmując trzecie miejsce na kolejnej, co praktycznie przesądziło o jego zwycięstwie w tej klasyfikacji. – Kluczowy był królewski trzeci etap, na którym również od startu jechałem aktywnie. Zwyciężyłem pierwszą premię, na drugiej byłem trzeci i ta zdobycz punktowa gwarantowała mi zachowanie koszulki – tłumaczył.

Reklama

Na ostatnim etapie Kuś musiał jedynie kontrolować sytuację na trasie, pilnując jedynego zawodnika, który mógł mu zagrozić – Na ostatnim etapie przyszło mi się tylko bronić i kontrolować jednego zawodnika, który mógł odebrać mi koszulkę górala. Wszystko poszło zgodnie z planem – punkty zabrali zawodnicy, którzy mi nie zagrażali, a ja mogłem spokojnie dojechać do mety, ciesząc się ze zwycięstwa – podsumował zdecydowanie zadowolony Adam Kuś.

W klasyfikacji górskiej reprezentant Monogo Lubelskie Perła Polski zwyciężył z dorobkiem 9 punktów, o trzy oczka wyprzedzając innego Polaka – Piotra Maślaka (6 punktów). Co ciekawe w klasyfikacji górskiej tego czteroetapowego wyścigu wiodącego z Serbii do Bośni i Hercegowiny Polacy zajęli pierwsze cztery lokaty, a co za tym idzie całe górskie podium było biało – czerwone.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/04/2025 13:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości