Młodzi piłkarze Akademii Sportu Pajęczno sięgnęli po mistrzostwo województwa łódzkiego w prestiżowym turnieju „Piłkarska Kadra Czeka” i w lipcu powalczą o tytuł mistrza Polski! Medale odebrali z rąk prezesa Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych - Marka Mazura. Victoria Skomlin mimo braku podium wyjechała z Kleszczowa z głową pełną doświadczeń i sercem przepełnionym piłkarską pasją. To był turniej pełen emocji, łez radości i sportowej nauki.
Piłkarskie emocje, wielkie marzenia. Młodzi futboliści z Pajęczna pojadą na Mistrzostwa Polski!
12 czerwca, w czwartek, Kleszczów oraz Łękińsko były miejscem rozgrywek o mistrzostwo województwa łódzkiego dla rocznika 2010. Na boiskach tych miejscowości rozegrano wojewódzki finał turnieju „Piłkarska Kadra Czeka." Spośród siedmiu zespołów to Akademia Sportu Pajęczno okazała się najlepsza, podopieczni trenera Roberta Krzypkowskiego sięgnęli po upragnione mistrzostwo i przepustkę na ogólnopolski finał, który już w lipcu rozgrywany będzie w Słubicach.
Turniej rozegrano w klasycznej formule 11 na 11. Czas gry – dwie połowy po 15 minut. Akademia pewnie przeszła przez fazę grupową, wygrywając kolejno 2:0 z GLKS Dłutów, 4:0 z Inter Sławno i aż 5:0 z Macovią Maków. W finale przyszło im się zmierzyć z GUKS Gorzkowice – zwycięzcą drugiej grupy. – W finale od samego początku byliśmy stroną dominującą, lecz piłka jak zaczarowana nie chciała wpaść do bramki – relacjonował trener Robert Krzypkowski w rozmowie z portalem kulisy.net. – Nasi przeciwnicy ograniczyli się do długich piłek i szukali okazji z kontry. W końcówce meczu, gdy wiele osób już myślało o rzutach karnych, w jednej z ostatnich akcji strzelamy upragnioną bramkę, która daje nam zwycięstwo w całych zawodach.
Zwycięstwo w turnieju to nie tylko prestiż, ale i ogromna szansa dla młodych piłkarzy Pajęczna. – Awans na Mistrzostwa Polski to dla nas wielka rzecz. Pojedziemy do Słubic jako reprezentacja województwa łódzkiego i zmierzymy się z najlepszymi w kraju – podkreślał Krzypkowski. – Rok temu awansowaliśmy do II ligi wojewódzkiej, w której się utrzymaliśmy, grając na wysokim poziomie. To dowód, że ciężka praca, determinacja i pasja przynoszą efekty. Wyjazd na mistrzostwa to piękne podsumowanie intensywnego roku, ale też zapowiedź tego, że nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Jedziemy walczyć o tytuł mistrza Polski! – zapowiada Krzypkowski.
Na indywidualne wyróżnienie zasłużył Kornel Palma, który został królem strzelców całego turnieju.
Skład zwycięskiej drużyny:
Filip Poziemski, Franek Ostrycharz, Szymon Bednarski, Wiktor Korasz, Mateusz Jurek, Bartosz Retke, Julian Siedlarek, Igor Duszynski, Maciek Malinowski, Kornel Palma, Szymon Jeziak, Dominik Bęben, Mateusz Sienkiewicz, Mateusz Foltyński, Kamil Trawczyński, Bartek Kałwak, Bartek Osyda, Mikołaj Wenecki.
Victoria Skomlin – nauka, przygoda, emocje
Z zupełnie innymi emocjami wracała z Kleszczowa Victoria Skomlin, która choć uplasowała się poza podium, to zyskała coś, czego nie da się zmierzyć wynikiem – doświadczenie. Dla wielu zawodników był to pierwszy kontakt z grą w systemie 11 na 11, na pełnowymiarowym boisku. – Pojechaliśmy do Kleszczowa po naukę. Nigdy nie graliśmy „jedenastkami”, nie trenowaliśmy na duże bramki, nie rozegraliśmy żadnego sparingu przed tym turniejem – mówił trener Damian Orłowski. – Nasz cel w tym sezonie jest inny – walka w Powiatowej Lidze LZS „siódemkami” o mistrzostwo (w poniedziałek, 16 czerwca piłkarze ze Skomlina ten cel osiągnęli przyp.red.). Turniej w Kleszczowie był nagrodą za dotychczasowe osiągnięcia. Z racji tego, że mieliśmy szeroki 18-osobowy skład chciałem, by każdy chłopak pograł i poczuł smak większej piłki – kontynuował szkoleniowiec.
Victoria przegrała oba mecze grupowe: 0:5 z Omegą Kleszczów i 0:1 z Gorzkowicami, choć szczególnie w pierwszym spotkaniu piłkarze ze Skomlina stworzyli sporo stuprocentowych okazji. – W meczu z Omegą mieliśmy świetny początek i cztery stuprocentowe okazje. Niestety, niewykorzystane sytuacje się mszczą. Potem się otworzyliśmy i przeciwnik to wykorzystał – wspominał trener. – W drugim meczu zagraliśmy bardziej defensywnie przez co zabrakło z przodu siły rażenia. To była dobra lekcja taktyki.
Mimo porażek zespół wracał do domu z podniesionymi głowami. – Dla chłopaków to była frajda, mogli zagrać na świetnie przygotowanych boiskach, pod okiem sędziów z prawdziwego zdarzenia. Po turnieju był czas na relaks, zabawę w Solparku i coś dobrego w znanej „szkockiej” restauracji. Przygoda, którą zapamiętają na długo – podkreślał trener Victorii, Damian Orłowski.
Victorię Skomlin reprezentowali: Jan Jerz, Hubert Kościarz, Jakub Łapucha, Antoni Furman, Adam Gieda, Witold Orłowski, Hubert Kolebacz, Józef Zając, Leon Madeja, Ignacy Małolepszy, Franciszek Drobina, Franciszek Chrzanowski, Bartosz Kucharek, Jakub Sołtysiak, Wiktor Wyrembak, Mateusz Piśniak, Marcel Golec, Fabian Pluta.
Turniej „Piłkarska Kadra Czeka” to nie tylko rywalizacja, ale też etap w budowaniu piłkarskich osobowości. Pajęczno pokazuje, że nawet z niewielkiej miejscowości można sięgnąć po wielkie marzenia. Skomlin z kolei udowadnia, że sport to także droga edukacji i odkrywania siebie.
W dniach 10–13 lipca oczy kibiców z Pajęczna i okolic zwrócą się na Słubice. Czy młodzi piłkarze Akademii Sportu znów nas zaskoczą? Jedno jest pewne – oni już teraz są bohaterami lokalnego futbolu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze