Niemal dwa lata temu radni gminy Pajęczno zwrócili się z apelem do Ministra Finansów o bardziej korzystne dla nich dystrybuowanie środkami za gospodarcze korzystanie ze środowiska. Samorządowcy nie wywołali żadnej reakcji, więc tym razem postanowili skierować do władz petycję. Chodzi o niebagatelne kwoty, które do gminnej kasy wpłaca właściciel wysypiska. Większość z tych środków gmina musi jednak oddać.
- Petycja ze względów administracyjnych wygląda inaczej niż apel, poprzednio nikt nam nie odpowiedział, ani minister, ani premier. Pani poseł poinformowała nas jedynie, że przekazała interpelację poselską do ministerstwa – komentuje przewodniczący rady miejskiej Pajęczna, Leszek Janeczek.
Jak podkreślają samorządowcy, podział wspomnianych pieniędzy jest zwyczajnie, ich zdaniem, niesprawiedliwy.
- Większość właściwie przekazujemy do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Łodzi – podaje przewodniczący. Janeczek akcentuje, że podobne pisma, jak to wysłane przez gminę Pajęczno, wystosowały również inne samorządy.
Radnym zależy, aby w przepisach ustawy „Prawo ochrony środowiska” dokonano odpowiednich zmian, po to, by w gminnej kasie zostawało więcej złotówek, wpłacanych przez właściciela składowiska. Teraz nadwyżka trafia do WFOŚiGW, zamiast zostawać na terenie, gdzie faktycznie składowisko funkcjonuje, a mieszkańcy muszą się mierzyć z konsekwencjami takiej a nie innej lokalizacji.
„Obecny stan prawny wydaje się wysoce niesprawiedliwy i zasadnym jest, aby dokonać jego zmiany. To, co zostaje w gminie to 10-krotność średniej krajowej dochodów z roku poprzedniego, przypadających na jednego mieszkańca danej gminy” – piszą radni. Oznacza to, że za 2020 r. gmina ma prawo rozdysponować ok. 1,29 mln. do 15 sierpnia musi za to na konto Funduszu zwrócić ok. 2,6 mln zł. Radni z Pajęczna proponują, aby była to 20-krotność dochodu. Wtedy jest gwarancja, że pieniądze zostają tam, gdzie uciążliwości z RIPOK-u są największe.
W petycji radni podnoszą też kwestię opłaty środowiskowej. Na przestrzeni trzech lat wzrosła kilkukrotnie i bezpośrednio przekłada się na ceny, dyktowane przez odbiorców odpadów.
„W ocenie rady miejskiej w Pajęcznie tak duży skok opłaty środowiskowej jest zupełnie nieuzasadniony i stawia w trudnej sytuacji gminy, związki gminne i inne podmioty odpowiedzialne za zagospodarowanie odpadów. Jedną decyzją zostały one zmuszone do podniesienia opłat za przyjęcie do zagospodarowania” – piszą pajęczanie.
Autorzy petycji podkreślają również, że samorządy, które faktycznie nie mają żadnego wpływu na kształt gospodarki odpadami, ponoszą konsekwencje decyzji, zapadających na poziomie władz centralnych.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze