Reklama

Deszcz nie pokonał muzyki. Kolory Polski w Pałacu Męcińskich w wyjątkowym klimacie

- Patrzę na tę pogodę i chciałam bym Was wszystkich mocno przytulić – mówiła do publiczności, kryjącej się pod parasolami Justyna Jary, która razem z Alegancką Kapelą dała koncert w parkowej scenerii Pałacu Męcińskich w Działoszynie.

Deszcz padał uparcie, ale publiczność i organizatorzy nie odpuścili. Pod parasolami, na terenie założenia parkowego Pałacu Męcińskich w Działoszynie, słuchano warszawskich szlagierów, ballad podwórzowych i dawnych kabaretowych melodii. Justyna Jary i Alegancka Kapela wystąpili tam w sobotę, 1 sierpnia. A stało się to w ramach 27. Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski”.

To był wieczór z klimatem, którego nie da się zaplanować w scenariuszu. Z jednej strony odnowiony pałac, park i publiczność schowana pod parasolami. Z drugiej muzycy, którzy zamiast walczyć z pogodą, po prostu weszli w ten nastrój. Deszcz nie przeszkodził, a może nawet dodał temu spotkaniu miękkości, intymności i czegoś bardzo wyjątkowego.

Reklama

W programie znalazły się szlagiery warszawskich podwórek, salonów i dawnych kabaretów. Justyna Jary i Alegancka Kapela zabrali słuchaczy w świat miejskiego folkloru, zawadiackich grajków, ulicznych historii i piosenek, które mają w sobie i humor, i nostalgię. To muzyka, która nie potrzebuje wielkich dekoracji. Wystarczy głos, akordeon, saksofon, mandolina, banjo, kontrabas, perkusja i dobra opowieść.

Na scenie wystąpili: Justyna Jary – śpiew, Grzegorz Rytka – saksofon, Janusz Tytman – mandolina i banjo, Mateusz Wachowiak – akordeon, Michał Zuń – kontrabas oraz Artur Lipiński – perkusja. Koncert poprowadził Andrzej Zieliński, dziennikarz muzyczny związany z Polskim Radiem.

Reklama

Alegancka Kapela kontynuuje miejskie tradycje muzyczne, od ballad podwórzowych po piosenki rewii i kabaretów. W ich graniu słychać Warszawę mniej pomnikową, a bardziej ludzką. Tę z bram, podwórek, małych scen, anegdot i melodii, które nosi się w pamięci długo po koncercie. Inspiracją dla zespołu jest także postać Stanisława Grzesiuka, barda Czerniakowa.

Działoszyński koncert miał też bardzo dobre miejsce. Pałac Męcińskich, dawna rezydencja magnacka, z historią wystawnych przyjęć i spotkań na wysokim szczeblu, okazał się naturalną sceną dla takiego repertuaru. Według organizatorów bywał tu król Stanisław August Poniatowski, przyjaciel gospodarza pałacu Stanisława Męcińskiego. Jedna z sal we wschodniej części obiektu nosi nazwę królewskiej.

Reklama

Organizatorzy „Kolorów Polski” dziękowali właścicielom Pałacu Męcińskich, gospodarzom koncertu i partnerom wydarzenia, za ciepłe przyjęcie, zaangażowanie i ugoszczenie melomanów. Partnerem wydarzenia było Regionalne Centrum Rozwoju Kultury i Turystyki w Działoszynie.

Koncert w Działoszynie odbył się w ramach 27. Wędrownego Festiwalu Filharmonii Łódzkiej „Kolory Polski”. Organizatorami są Filharmonia Łódzka im. Artura Rubinsteina, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Województwo Łódzkie. Projekt został dofinansowany ze środków Funduszy Europejskich dla Łódzkiego oraz Unii Europejskiej.

Reklama

Tego wieczoru pogoda wystawiła publiczność na próbę. Działoszyn tę próbę zdał. Ludzie zostali, słuchali i nagradzali każdy z występów oklaskami spod parasoli. A Justyna Jary i Alegancka Kapela dali koncert, który nie potrzebował słońca, żeby rozświetlić park przy Pałacu Męcińskich.

Justyna Jary i Alegancka Kapela / fot.: Sławomir Rajch

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości