Trwa batalia o odbiór odpadów komunalnych w gminie Wierzchlas. W styczniu swoje pojemniki i worki dostarczyła mieszkańcom firma z Częstochowy. Jednak Krajowa Izba Odwoławcza uwzględniła drugie odwołanie wieluńskiej komunalki, a wyrok zmusił wójta do unieważnienia przetargu. Kto ostatecznie wyjdzie zwycięsko z tej potyczki?
A jednak. W drugim podejściu Przedsiębiorstwo Komunalne w Wieluniu uzyskało korzystny dla siebie wyrok w Krajowej Izbie Odwoławczej. 3 lutego 2025 r. KIO uwzględniło odwołanie spółki w sprawie przetargu na odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych w gminie Wierzchlas w 2025 roku. Skutkiem tego wójt Leszek Gierczyk unieważnił przetarg, który wygrała firma z Częstochowy Wywóz Nieczystości oraz Przewóz Ładunków Wiesław Strach.
Batalia o śmieciowy kontrakt w gminie Wierzchlas trwa od listopada 2024 r., kiedy PK złożyło pierwsze odwołanie do KIO. W oczekiwaniu na ostateczne rozstrzygnięcie wybrano tymczasowe rozwiązanie - urząd podpisał umowę z częstochowską firmą na jeden miesiąc.
Cała ta sytuacja negatywnie odbiła się na mieszkańcach. W styczniu komunalka zabrała swoje pojemniki, a nowy odbiorca śmieci dostarczył tylko kubły na odpady zmieszane, a na frakcję bio i plastiki mieszkańcy póki co dostali worki. W przypadku resztek kuchennych z oczywistych względów jest to uciążliwe rozwiązanie.
Wierzchlas jest oprócz Wielunia jedyną gminą, w której śmieci odbierało PK. Wieluńska spółka posiada na pograniczu obu gmin własne instalacje do przerobu odpadów i wysypisko. Przetarg tym razem przegrało, bo konkurent przedstawił tańszą ofertę. Częstochowskie przedsiębiorstwo wyceniło usługę na 1 mln 592 tys. zł, natomiast PK zaoferowało 2 mln 392 tys. zł.
Skuteczne odwołanie PK stało się podstawą do rewizji postępowania przetargowego i odrzucenia tańszej oferty. W tej sytuacji wójt miał dwa wyjścia: powierzyć usługę spółce z Wielunia, albo unieważnić przetarg.
Uznano, że wycena przedstawiona przez PK jest nie do przyjęcia. Samorządowcy nie chcą kolejny raz podnosić opłat ponoszonych przez mieszkańców. Już jest problem ze ściągalnością podatku śmieciowego - na koniec 2024 r. zaległości z tego tytułu wyniosły 186 tys. zł.
Bazowa miesięczna stawka wynosi 35 zł za osobę, a jeśli posiada się swój kompostownik – 29 zł. Gmina nie jest w stanie dołożyć do interesu z innych źródeł, tegoroczny deficyt budżetowy przekracza 4 mln zł. Władze gminy uznały, że nie pozostaje im nic innego, jak unieważnić przetarg.
- Obecnie obowiązujące w gminie Wierzchlas stawki za odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych należą do najwyższych w regionie i rada gminy nie wyrazi zgody na ich podwyższenie. Na dzień dzisiejszy nie ma więc możliwości podwyższenia stawek, ani dołożenie do systemu z budżetu gminy – uzasadnił decyzję wójt Leszek Gierczyk.
W swoim odwołaniu PK zakwestionowało gwarancje konkurenta, że korzysta on z instalacji przetwarzania odpadów komunalnych zgodnych ze specyfikacją przetargową. Firma z Częstochowy odmówiła ujawnienia listy operatorów, z którymi współpracuje, a to z kolei miało uniemożliwić rzetelną weryfikację jej oferty.
„Wykonawca Strach zastrzegł wykaz instalacji jako nośnik tajemnicy przedsiębiorstwa w sposób instrumentalny, zmierzający tylko i wyłącznie do uchylenia możliwości zapoznania się z nim przez konkurentów na etapie postępowania o udzielenie zamówienia publicznego, czemu dał wyraz oświadczeniem zastrzegającym tajemnicę” - czytamy w odwołaniu z 27 listopada 2024 r.
W pierwszym podejściu Krajowa Izba Odwoławcza nie podzieliła zarzutów PK. Spółka złożyła drugie odwołanie, tym razem skuteczne. KIO zgodziła się, że niektóre z wskazanych instalacji nie spełniają wymogów, co następnie stało się podstawą do odrzucenia oferty przedsiębiorstwa z Częstochowy.
Co teraz? Urząd Gminy Wierzchlas ogłosi kolejny przetarg na odbiór i zagospodarowanie odpadów w 2025 r. Obie konkurujące ze sobą firmy będą mogły ponownie złożyć swoje oferty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze