Reklama

Burmistrz beknie za umowę z kancelarią prawną?

150 tys. zł – na taką kwotę burmistrz Wielunia Paweł Okrasa podpisał umowę z kancelarią prawną. Adwokacie mają reprezentować ratusz w sporze ze Starostwem Powiatowym. Zarówno kwota jak i okoliczności powstania dokumentu, wzbudziły wiele wątpliwości radnych. Kontrola komisji rewizyjnej wykazała wiele nieprawidłowości, jakie narosły wokół sprawy. Rezultatem będą zawiadomienia do Rzecznika Dyscypliny Finansów Publicznych przy RIO w Łodzi, Rejonowej Prokuratury w Wieluniu oraz Wojewody Łódzkiego.

 W naszym regionie szykuje się proces, jakiego chyba w kraju nie było. Ratusz będzie sądził się ze Starostwem o pieniądze. W 2019 r. zostało podpisane porozumienie, które miało gwarantować wymianę nieruchomości pomiędzy samorządami. Powiat dostał budynek przy ul. Piłsudzkiego, mieści się w nim II LO, a gmina przejęła kilkanaście dróg. Z zastrzeżeniem, że do remontu trzech z nich, posiadających dokumentację na remont i przebudowę, starostwo dopłaci połowę. O ile wymiana poszła płynnie, o tyle pojawiły się schody, gdy przyszło do płacenia. Powiat twierdzi, że nie doszło do sygnowania wiążących porozumień, a jedynie do podpisania protokołu uzgodnień. Paweł Okrasa  powtarza zaś, że kasy nie daruje, wszak chodzi o ok. 3 mln zł. 
Mimo wątpliwości radnych, czy sprawa jest do wygrania, szef wieluńskiego ratusza postanowił zatrudnić kancelarię prawną. Bez wiedzy zarówno radnych, jak i nawet swoich podwładnych, bez kontrasygnaty skarbnika, podpisał 16 grudnia umowę na kwotę  150 tys. zł, choć w budżecie na cele procesowe przeznaczono tylko 100 tys. zł. 
Jak zarzucają mu radni i jak wynika z protokołu komisji rewizyjnej, odczytanego podczas posiedzenia 25 kwietnia,  prawników miał wybierać „po  znajomości”. W dodatku zgodził się na pierwszą transzę płatności w wysokości 100 tys. zł od razu po wysłaniu przez kancelarię wezwania do zapłaty.
- Mecenas Krawczyk, kiedy przygotowywaliśmy się do postępowania w drodze roszczeniowej, powiedział, że on chce się wyłączyć z tej sprawy – relacjonował komisji rewizyjnej burmistrz podczas rozpytania 2 marca.
- Konsultowałem tą sprawę z kancelarią JURICO, jaka byłaby ich kwota i to było 15% wartości kontraktu czyli prawie 450 tys. zł. Uznałem, że to jest za dużo i jak orientowałem się, jakie są honoraria kancelarii prawnych, które dochodzą procesów długoterminowych. Bo to nie będzie proces krótki, to będzie proces, który będzie się ciągnął dwa, trzy a może więcej lat. To jest proces długoletni, nie wiem, czy on się skończy w tej kadencji. Przy takich długich procesach te kwoty oscylują w takich procentach – wyjaśniał.
Członkowie komisji rewizyjnej nie do końca dają jednak temu wiarę, i podkreślają, że nie ma żadnych śladów w dokumentacji na tego typu działania. Opinia gremium jest dla Okrasy druzgocąca. 
„Powyższe fakty świadczą o tym, iż w opracowywaniu obu umów zleceń, a w tym również w ustalaniu wynagrodzeń, brały czynny udział Burmistrz Wielunia Paweł Okrasa jako zleceniodawca i przedstawiciel Kancelarii Adwokackiej, której pan Burmistrz samoistnie, jednoosobowo zlecił wykonanie usług. W wyjaśnieniach jakie złożył przed zespołem kontrolującym Burmistrz powołuje się na prowadzone przez niego rozmowy i ustne negocjacje chociażby w celu określenia wysokości wynagrodzenia za przedmiotowe usługi prawne, ale nie są one połączone z żadną dokumentacją urzędową, np. notatką z rozpytania. Również i pracownicy merytoryczni, jak chociażby pan Naczelnik Inwestycji Maciej Preś w swoich wypowiedziach przed zespołem kontrolującym zaprzeczają jakoby brali udział w przygotowywaniu umów.” – czytamy w protokole kontroli. 
Ponadto komisja zarzuca burmistrzowi zwykłe kolesiostwo. Radni podaję, że  Okrasa, nie zastosował nawet najprostszego trybu wyłonienia wykonawcy.
„(…)Burmistrz Wielunia (…)samowolnie dokonał wyboru wykonawcy usług prawnych wg własnego klucza, a mianowicie zlecił wykonanie zadań kancelarii prawnej, w której pracuje jego znajomy pan Bartłomiej Zakręta. To ewidentny przykład na kolesiostwo, jakim posłużył się pan Burmistrz w wyborze kancelarii - zachowanie, które jest sprzeczne z interesem ogólnym oraz uczciwością w sprawowaniu funkcji publicznej. Poza tym zjawisko to często wypełnia znamiona czynu zabronionego, jakim jest korupcja i powinno być kategorycznie eliminowane z życia publicznego. W ocenie zespołu kontrolnego Pan Burmistrz sprzeniewierzył się zasadzie oddzielenia życia prywatnego od życia zawodowego” – można wyczytać z dokumentu, sporządzonego przez komisję rewizyjną.
Radni postanowili o całej sprawie zawiadomić Rzecznika Dyscypliny Publicznej przy Regionalnej Izbie Obrachunkowej, ponieważ ich zdaniem Okrasa naruszył dyscyplinę zaciągając zobowiązanie bez pokrycia w planie finansowym przychodów i wydatków. 
Ponadto zdecydowali o zawiadomieniu Prokuratury Rejonowej w Wieluniu w związku z niegospodarnością i brakiem procedury wyłaniającej wykonawcę, najbardziej korzystnego z punktu widzenia gminy, a także w związku z podejrzeniem poświadczenie nieprawdy. Ponieważ ich zdaniem, podpisując umowę, poświadczał, że środki na jej wykonanie w budżecie są zabezpieczone, a tak nie było. Ponad to miał twierdzić, podczas któregoś z posiedzeń zespołu kontrolnego, że pokazuje oryginał umowy, gdy tymczasem przedkładał im dokument, który powstał o wiele później.
Dodatkowo członkowie komisji rewizyjnej planują poinformować Wojewodę Łódzkiego o nieprzestrzeganiu przez pracowników UM oraz jego szefa, procedur kancelaryjnych.
Sam burmistrz Paweł Okrasa na posiedzeniu komisji rewizyjnej się nie pojawił. Odmówił podpisania protokołu z kontroli, twierdząc w piśmie, że wnioski nie są oparte o dokumenty, ale o insynuacje. Zarzucił też radnej Annie Dziubie-Marzec stronniczość z powodu pokrewieństwa w wicestarostą. 
Swoją opinię, co do protokołu, odrębną od większości, przedstawił radny Jarosław Rozmarynowski. 
 „Takie manipulacyjne metody zastosowano w protokole pokontrolnym, którego zdecydowałem się podpisać z wyraźną adnotacją , że z większością zarzutów i wniosków nie zgadzam się. Wiele uwag jest oczywiście słusznie podnoszona. Wnioski mają już jednak charakter emocjonalny, podkreślający osobiste zaangażowanie Kontrolerów.” – m.in. napisał w piśmie, które odczytał podczas posiedzenia. 

 

Reklama

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości