Gospodarstwo Kamili i Radosława Kowalczyków w Opojowicach odwiedził były premier Mateusz Morawiecki. Wraz z nim do wsi w gminie Czarnożyły z wizytą przyjechali posłowie Prawa i Sprawiedliwości Waldemar Buda oraz Paweł Rychlik. Były szef rządu spotkał się także z druhami strażakami z miejscowej OSP.
Wizyta miała miejsce w sobotę, 25 maja. Do Opojowic, w gminie Czarnożyły zajechał były premier Mateusz Morawiecki w towarzystwie dwóch posłów z tej samej opcji politycznej.
Oficjalnie były szef rządu przyjechał, by rozmawiać z przedstawicielami polskiej wsi o ich problemach i potrzebach. Nieoficjalnie wiadomo, że wizyta to także forma wsparcia kandydata PiS, w wyborach do Parlamentu Europejskiego.
- Chciałbym, aby poseł Waldemar Buda, kandydat do Europarlamentu, reprezentował nas na polu związanym z rolnictwem i Zielonym Ładem. Jest naszym przedstawicielem, ale też moim najbliższym współpracownikiem z województwa łódzkiego - zaznacza Mateusz Morawiecki.
Reklama
Kamila i Radosław Kowalczykowie oprowadzili polityków po swoim gospodarstwie, opowiadając o jego historii i planach rozwoju w przyszłości.
- Nasze gospodarstwo zajmuje się produkcją ziemniaka, pszenicy i rzepaku – wymienia Radosław Kowalczyk.
- Sprzedajemy na rynku detalicznym, przede wszystkim na śląskich targowiskach i w małych sklepach rodzinnych - zaznacza.
Kowalczykowie obsadzają ziemniakiem 40 hektarów, osiągając wydajność ok. 50 ton z hektara.
- Produkujemy jakieś dwa tysiące ton ziemniaka w sezonie – wylicza rolnik z Opojowic, dodając że teraz „ziemniak jest stabilny”.
Reklama
Uczestnicząca w spotkaniu Joanna Kałdońska, wiceprzewodnicząca Rady Powiatu w Wieluniu, wtrąciła, że gmina Czarnożyły jest pewnego rodzaju zagłębiem ziemniaczanym.
- Sama także pochodzę z rodziny rolniczej, gdzie głównie zajmowaliśmy się ziemniakami i zbożem – zaznacza Kałdońska.
Poseł Waldemar Buda, gdy był ministrem rozwoju i technologii podpisał embargo, blokując polski rynek i powstrzymując zalew zboża z Ukrainy.
- Czy takich problemów nie ma z ziemniakami? – dopytuje rolnika poseł Buda.
- Myślę, że chwilowo jeszcze nie ma, natomiast jest obawa, że zachodnie firmy wejdą na Ukrainę i zaczną produkować ziemniaki – przewiduje Radosław Kowalczyk.
Reklama- U nas jest problem z bakteriozą ziemniaka – zauważył gospodarz.
Rolnik z Opojowic już handluje młodymi ziemniakami, prosto z pola. Pokazał gościom swoją przechowalnię ziemniaków. Opowiadał także o bardziej nowoczesnej, którą ma w planach zbudować. Zaprezentował także maszyny rolnicze, na jakich pracuje.
Byłemu premierowi, rolnicy z gminy Czarnożyły mówili też o swoich obawach, co do tzw. zielonego ładu, który w ich ocenie stanowi zagrożenie dla polskiego gospodarza.
- Ogólnie zakazują nam stosowania niezbędnych środków chemicznych, które są ważne przy uprawie ziemniaków, czy zboża. Bez niektórych środków biologicznych nie unikniemy zarazy - akcentuje Radosław Kowalczyk.
Reklama- Rolnicy spoza Unii Europejskiej stosują wszystkie środki ochrony roślin, a my tutaj nie możemy używać nawet tych niezbędnych - dodaje.
Gospodarz z Opojowic martwi się również napływem zboża z Ukrainy. Właśnie tymi sprawami obiecuje zająć się w Brukseli poseł Waldemar Buda, jeśli otrzyma mandat europosła.
- My musimy książki prowadzić, wszystkie sprzęty muszę być atestowane, a z Ukrainy przychodzi żywność bez kontroli, więc i koszty są tym samym inne, dużo niższe – podkreśla Radosław Kowalczyk.
Na koniec były premier Mateusz Morawiecki zwrócił się do Kowalczyków tak:
- Dziękujemy za tę lekcję rolnictwa!
To jednak nie był koniec wizyty polityków Prawa i Sprawiedliwości w Opojowicach. Delegacja odwiedziła również jednostkę miejscowej OSP.
Naczelnik OSP w Opojowicach Damian Grobelny zaprezentował nowy wóz strażacki, który został pozyskany między innymi dzięki staraniom posła Pawła Rychlika.
- Ten wóz stanął w garażu druhów strażaków także dzięki pomocnej dłoni ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego - podkreśla Damian Grobelny.
Przedstawiciele jednostki opowiadali też o swojej służbie społecznej. Podczas wizyty w jednostce na zaproszonych gości czekali również najmłodsi strażacy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze