[ komentarz ] Mam wrażenie, że niektórzy oczekują, by rolnik jeździł starym, odrapanym traktorem i pasł dalej krowy po rowach...
Drodzy Rolnicy! Wspieram Was całym sercem!
Może nie wszyscy wiedzą, ale pochodzę z małej wsi pod Kluczborkiem, gdzie spędziłem całe dzieciństwo. Znam rolniczy żywot. Wiem, co to ciężka praca w polu i oborze. Od najmłodszych lat zasuwałem przy hodowli bydła, trzody chlewnej, królików i innych zwierząt. Pracowałem także przy uprawach, praktycznie od nawożenia, siania, aż po zbiory.
Wiele osób ocenia rolników przez pryzmat tego co posiadają. Przy okazji każdego protestu, pojawiają się komentarze, że skoro im tak źle, to skąd mają na nowe, bardzo drogie ciągniki i inne maszyny rolnicze. Mam wrażenie, że niektórzy oczekują, by rolnik jeździł starym, odrapanym traktorem i pasł dalej krowy po rowach. Zamiast cieszyć się, że swoją ciężką pracą (nikt im za darmo tych maszyn nie dał) rozwijają się, unowocześniają swoje gospodarstwa, to włącza się ludziom syndrom zazdrości. Tylko czy krytykujący rolników, wiedzą aby, czego im zazdroszczą?
I w końcu sprawa najważniejsza. O co walczą rolnicy, dlaczego właściwie protestują? Brak opłacalności upraw i hodowli, a także niekontrolowane zalanie kraju produktami rolniczymi z Ukrainy, kładą na łopatki polskiego rolnika. Trudno nie zgodzić się też, że zielony ład, który chce zafundować im, a właściwie nam wszystkim, Unia Europejska, jest nie do zaakceptowania. Nie dość, że zawsze polscy rolnicy byli traktowani gorzej niż ci z zachodnich krajów, to jeszcze teraz chce się im jeszcze bardziej skomplikować życie.
Proszę nie zrozumieć mnie źle, ale mam nieodparte wrażenie, że trochę nam Polakom „się odkleiło” jeśli idzie o pomoc Ukrainie. Pomagajmy, ale tylko tak, by nie szkodzić samym sobie. We wszystkim trzeba zachować umiar. Wydaje się, że w tej materii, poszliśmy o krok za daleko. Nie może być tak, by polski rolnik funkcjonował na skraju opłacalności, tylko dlatego, że na Ukrainie jest wojna.
I błagam wszystkich, przestańmy narzekać, że miasto zakorkowane, że znów rolnicy kręcą nosem. Zobaczcie co dzieje się w innych krajach. I tak na przykład francuscy rolnicy są dużo bardziej radykalni – wylewają gnojowicę na budynki użyteczności publicznej, blokują skutecznie drogi.
I choć hasła protestujących mogą być odbierane jako zabawne, to rzeczywiście bez nich, czy się to komuś podoba czy nie, możemy zostać „nadzy, głodni i trzeźwi”
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Biednij jakoś inni rolnicy potrafią załatwić obiorce zboża za tone przenicy 1.400zl a wy chaty ciągniki po kila milionów złoty dziecią mieszkania kupujecie w dużych miastach za gotówkę i nazekacie hańba
Droga pani żyje pani w błędzie i ocenia powierzchownie. Wielkie gospodarstwa to wielorodzinne domy i firmy w jednym rolnictwo to niejednokrotnie praca 24/h. Większość ludzi pracujących w korpo tak długo miało by nawet więcej. Co do cen nie jest to takie proste wcisnąć komukolwiek za tyle ile się podoba. Odnośnie wielkich maszyn w całości niejednokrotnie w kredycie. Czego tu zazdrościć? Traktor to narzędzie pracy jak rękawiczki lub inne niezbędne rzeczy. Jak purpuraci jeżdżą limuzynami wartym setki tysięcy grać w karty to pani mniej ściska w dołku niż widząc traktor za 300 tysięcy który tyra na pański chlebek?
Jak to pan redaktor pieknie rolnimow wspera. Dopiero co posla wspieral z pis , a to oni doprowadzili do tego co dzisiaj jest. Szybko sie na nowe tory stosownie do sytuacji i obecnej linii przestawil
Zazdroszczę im tego że nie placą w ogóle podatku dochodowego. Nie wiedzą co to urząd skarbowy. Mają tylko roszczenia. Plaćcie podatki jak wszyscy. Podatek gruntowy to nie dochodowy.
Niczego nie zazdroszczę oni ciężko pracują na okrągło i w dzień i wieczorami a i czasem nocą Podziwiam ich i życzę im jak najlepiej Dobrze że się jednoczą walczą o swoje a że mają maszyny to są ich narzędzia pracy Kiedyś księgowa liczyła na liczydłe. teraz komputery Kiedyś rolnik kosił kosą a teraz kombajnem i dobrze że się wszystko rozwija.
Niczego nie zazdroszczę oni ciężko pracują na okrągło i w dzień i wieczorami a i czasem nocą Podziwiam ich i życzę im jak najlepiej Dobrze że się jednoczą walczą o swoje a że mają maszyny to są ich narzędzia pracy Kiedyś księgowa liczyła na liczydłe. teraz komputery Kiedyś rolnik kosił kosą a teraz kombajnem i dobrze że się wszystko rozwija.
Biednij jakoś inni rolnicy potrafią załatwić obiorce zboża za tone przenicy 1.400zl a wy chaty ciągniki po kila milionów złoty dziecią mieszkania kupujecie w dużych miastach za gotówkę i nazekacie hańba
Droga pani żyje pani w błędzie i ocenia powierzchownie. Wielkie gospodarstwa to wielorodzinne domy i firmy w jednym rolnictwo to niejednokrotnie praca 24/h. Większość ludzi pracujących w korpo tak długo miało by nawet więcej. Co do cen nie jest to takie proste wcisnąć komukolwiek za tyle ile się podoba. Odnośnie wielkich maszyn w całości niejednokrotnie w kredycie. Czego tu zazdrościć? Traktor to narzędzie pracy jak rękawiczki lub inne niezbędne rzeczy. Jak purpuraci jeżdżą limuzynami wartym setki tysięcy grać w karty to pani mniej ściska w dołku niż widząc traktor za 300 tysięcy który tyra na pański chlebek?
Jak to pan redaktor pieknie rolnimow wspera. Dopiero co posla wspieral z pis , a to oni doprowadzili do tego co dzisiaj jest. Szybko sie na nowe tory stosownie do sytuacji i obecnej linii przestawil