Reklama

Długo każą czekać na reakcję

Jeden z mieszkańców Kamionki zgłosił się do naszej redakcji, aby opowiedzieć o swoich perypetiach z Gminną Spółką Wodną w Pątnowie. Mężczyzna, który prosi o zachowanie anonimowości, wskazuje, że na terenie pól w jedne z części Kamionki odwodnienie nie spełnia swojej funkcji, a przedstawiciele zarówno spółki wodnej, jak i firmy, która wykonuje roboty, nie dążą do poprawy sytuacji. Oni stanowczo odżegnują się od tych zarzutów.

- Niech się wezmą za robotę – irytuje się mieszkaniec Kamionki.
- Już kilka razy zgłaszałem awarię. Za pierwszym razem dzwoniłem w październiku chyba, to przyjechali na początku grudnia. Na początku marca dzwoniłem powtórnie, bo usunęli tylko część awarii. Przyjechali dopiero 27 albo 28 kwietnia – relacjonuje.
- To wyglądało jakby łyżką po ziemi przejechał i potem uklepał. To samo by było, tak usunęli awarię. A Efekty są, jakie widać.  Pogłaskali i koniec, a woda jest zablokowana – twierdzi. Interweniujący mężczyzna pokazuje na polu miejsca, gdzie od nadmiaru wody wychodzące zboże uległo zniszczeniu. Uważa, że za wszystko odpowiadają pracownicy spółki wodnej. Sugeruje, że zbyt opieszale wykonują swoje obowiązki. Inaczej sprawę widzą przedstawiciele drugiej strony. 
Temat gospodarki wodnej nigdy nie był prosty. Obecnie, kiedy klimat zmienia się na naszych oczach, coraz częściej dochodzi do ekstremalnych zjawisk pogodowych, a okresy suszy przeplatane są z czasem ulewnych deszczy. To sprawia, że instalacje montowane kilkadziesiąt  lat temu, przestają spełniać swoje funkcje. Zdają sobie z tego sprawę przedstawiciele województwa łódzkiego. Marszałek, Grzegorz Schreiber, 13 maja poinformował, że do 64 spółek wodnych, które wystąpiły o dotacje, trafi 2 mln zł. To po ok. 30 tys. zł dla jednej. Jest to jednak tylko kropla w morzu potrzeb. 
- Opłata na spółkę wodną wynosi 14 zł do każdego hektara – podaje Ryszard Nowak, prezes Gminnej Spółki Wodnej w Pątnowie.
- Do spółki należy pięć miejscowości. Ściągalność opłat jest na poziomie 80, 90 proc. Dostajemy dotacje, w sumie 30 tys. zł. To naprawdę nie są duże pieniądze, a teren mamy rozległy. W lutym wójt obiecał pomoc w postaci ludzi i sprzętu. 
Nowak zwraca uwagę, że na stan urządzeń melioracyjnych mają wpływ różne czynniki.
- Jestem prezesem od dwóch lat, wcześniej przez osiem pełniłem funkcję zastępcy – podaje. 
- Od dawna powtarzam, że przy roku mokrym wyjdą uszkodzenia. Wcześniej lata były suche, korzenie roślin, które głębiej musiały szukać wody, w niektórych miejscach zaplątały się w urządzenia. 
- Te urządzenia powstały na początku czy w połowie lat 70-tych, zbliżają się do 50 lat, niestety, ale awarie będą się zdarzać. Zdaję sobie sprawę, że ludzie się irytują i ponoszą ich nerwy, ale my staramy się usuwać uszkodzenia najszybciej, jak się da – twierdzi prezes. 
- Trzeba pamiętać, że odwodnienie robi się  rzadziej na terenach przeznczonych pod łąki. W Kamionce, zresztą nie tylko tam, zaorano część łąk – przypomina.
- Znam jedną sprawę z Kamionki, rolnik jest bardzo poirytowany, ale akurat w tamtym miejscu nie ma awarii urządzeń tylko awaria rowu. Będzie przeczyszczony, ale żeby tam wjechać inny rolnik musi skosić łąkę. To kwestia tygodnia, dwóch. 
W sprawie wody na polach  w Kamionce głos zabiera również Stanisław Soforek. Jego firma zajmuje się konserwacją urządzeń melioracyjnych. Nie tylko w gminie Pątnów, ale i w gminie Wieluń. 
- Wiem, o kogo może chodzić, bo pan powiedział, że pójdzie do waszej redakcji. Moi  pracownicy dwukrotnie na jego polu działali – podkreśla.
- Rolnicy zamieniają łąki na grunty orne, a potem mają pretensje, tymczasem w założeniu tereny pod łąkami miały być okresowo mokre, żeby ta trawa rosła. Teren który w Kamionce zalewa był właśnie kiedyś łąką - podaje.
- Drenaż jest sprawny, a awaria usunięta.  Ja już rozmawiałem z tympanem i on wie, że rów będzie czyszczony. Jeden z rolników nie pozwala wjechać, bo najpierw chce zebrać trawę na siano. To nie tak, że spółka panu nie chce zrobić. Niech się dogada z sąsiadem, to wjedziemy od razu, a jeśli nie to musimy czekać na pokost trawy. 

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości