Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie 30-latek, który pod wpływem alkoholu groził, że zabije byłą partnerkę i jej dziecko. Mężczyzna wymachiwał nożem i nie chciał opuścić mieszkania. W rodzinie już wcześniej była wszczęta procedura „Niebieskiej Karty”. Teraz oprawcy grozi kilkuletni pobyt w więzieniu.
W miniony weekend kluczborscy funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o awanturze domowej w jednym z mieszkań na terenie miasta. Pijany agresor miał grozić śmiercią swojej byłej partnerce i jej dziecku, wymachując przy tym nożem. Na miejsce natychmiast skierowany został patrol policji.
- Kobieta nie mogła uspokoić byłego partnera ani wyprosić go z mieszkania. W rodzinie była już wszczęta procedura „Niebieskiej Karty”. Mundurowi zatrzymali mężczyznę i osadzili w policyjnym areszcie. Na wniosek śledczych sąd - na czas trwającego postępowania - orzekł wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu - mówi st. asp. Krystyna Chmielewska, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kluczborku.
Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za kierowanie gróźb karalnych, uszkodzenie ciała i znęcanie się nad rodziną. 30-latkowi grozi kara nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Mundurowi przypominają, że każdy przypadek przemocy domowej powinien być zgłaszany.
- Jeżeli jesteś świadkiem stosowania przemocy, nie bądź obojętny na cudzą krzywdę. Zareaguj, twoje zgłoszenie może uratować komuś życie. Pamiętaj, że zgłoszenie może być anonimowe - dodaje st. asp. Krystyna Chmielewska.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze