Wieluńscy policjanci zatrzymali dwóch paserów handlujących sprzętem budowlanym za ponad 17 tysięcy euro. Przeczesując powiaty: wieluński i sieradzki, odzyskali też wartościowe fanty skradzione na terenie Niemiec.
6 października w Niemczech doszło do kradzieży koparki, wiertnicy glebowej i przyczepki samochodowej. Wartość sprzętu oszacowano na ponad 17 tysięcy euro.
Pewnego dnia jego 37-letni właściciel zauważył w Internecie ogłoszenie o sprzedaży koparki bliźniaczo podobnej do tej, którą mu skradziono. Im dłużej i bardziej wnikliwie przyglądał się zdjęciom z ogłoszenia, tym bardziej nabierał pewności, że ma do czynienia ze swoją własnością. Postanowił działać. Skontaktował się ze sprzedającym i umówił na finalizację transakcji 26 listopada na terenie gminy Ostrówek. O swoich podejrzeniach natychmiast poinformował wieluńskich policjantów, którzy przystąpili do działań.
- We wskazanym miejscu funkcjonariusze zastali dwóch mężczyzn w wieku 22 i 31 lat oraz lawetę, na której stała koparka. Po analizie zebranych danych potwierdzono, że maszyna pochodzi z kradzieży dokonanej na terenie Niemiec. W tym czasie na miejsce przybył również 40-latek, który, jak ustalono, poprosił 31- latka o pomoc w sprzedaży sprzętu. Cała trójka została zatrzymana i trafiła do policyjnego aresztu. W trakcie dalszych czynności podczas przeszukań na terenie Wielunia oraz powiatu sieradzkiego mundurowi odzyskali pozostały skradziony sprzęt relacjonuje oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Wieluniu asp. sztab. Katarzyna Grela.
31-latek i 40-latek usłyszeli zarzut paserstwa. Ponadto starszy z mężczyzn będzie odpowiadał za wyłudzenie poświadczenia nieprawdy.
- Z ustaleń śledczych wynika, że przedłożył on w urzędzie komunikacji fikcyjną umowę kupna-sprzedaży w celu zarejestrowania przyczepki. Zgodnie z kodeksem karnym przestępstwo paserstwa zagrożone jest karą do 5 lata pozbawienia wolności – dodaje rzeczniczka wieluńskiej policji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze