Członkowie Klubu HDK PCK przy Cementowni Warta już od ponad 40 lat oddają krew. 21 stycznia zorganizowali pierwszą akcję w tym roku. Tego dnia bezcennym płynem podzieliło się 27 osób.
Zbiórka miała miejsce w Spółdzielni Mieszkaniowej ,,Nad Wartą’’ w Działoszynie. Od godz. 11:00 pojawiali się pierwsi chętni.
- Pierwszy raz oddałem krew w liceum w Pajęcznie. Katechetka bardzo mnie namawiała i w końcu zachęciła – zdradza bardzo Jakub Sygidus.
- Bałem się na początku, ale nie było tak źle. Teraz też postanowiłem, że wezmę udział w tej akcji. Mój tata też praktycznie przez całe życie oddawał krew.
- Któryś raz z kolei oddaję krew. Coś trzeba dać od siebie i myślę, że to wystarczający powód – przyznaje Przemysław Krzak.
- Pierwszy raz będę oddawać krew, chciałam pomóc, a myślę, że to jest dobry sposób - mówi Izabela Bednarska.
- Trochę się boję igły, ale będę zachęcać też rodzinę i znajomych.
- Koleżanka, która tutaj jest namówiła mnie do oddawania krwi i stwierdziłam, że trzeba pomagać – opowiada Ewa Kiedos, członek Klubu HDK przy Cementowni Warta.
- Krwi brakuje cały czas, a może kiedyś ja jej będę potrzebowała. Jestem kierowcą, mój mąż też, więc istnieje obawa wypadku. Oboje mamy grupę B+, której nie jest zbyt dużo i brakuje w bankach. Zawsze ukłucie igły jest nieprzyjemne, ale jak nie patrzę, to czuję się lepiej. Mam zaufanie do pani pielęgniarki, jest bardzo profesjonalna i nieraz przy pobieraniu krwi bardziej boli niż tutaj.
Wśród dawców znaleźli się też m.in. policjanci z Działoszyna, którzy ze względu na swoją specyfikę pracy są świadomi, jak bardzo potrzebna jest krew. Krzysztof Kutarba i Grzegorz Kuza przyznają, że już regularnie uczestniczą w tego rodzaju akcjach.
- Wiemy, że oddając naszą krew, pomożemy wielu osobom – podkreśla Kutarba.
Taki sam cel ma Klub HDK przy Cementowni Warta, który obecnie liczy 193 członków, z czego 85 oddaje krew, a pozostali nie mogą ze względów zdrowotnych lub wiek już nie pozwala. Cieszy jednak to, że nie brakuje nowych narybków i kolejne osoby dołączają do klubu, który w 2017 r. obchodził 40-lecie istnienia.
- W ubiegłym roku przeprowadziliśmy trzy akcje, a jedną odwołaliśmy, bo akurat wypadła czerwona strefa w Działoszynie – wspomina Dariusz Hałaczkiewicz, wiceprezes klubu HDK przy Cementowni Warta.
- W sumie w 2020 roku oddaliśmy ponad 80 litrów krwi. Mniej niż w poprzednich latach, gdzie było to ponad 100 litrów. Dzisiaj jest to pierwsza tegoroczna akcja, a planujemy jeszcze trzy. Następna w kwietniu, najprawdopodobniej pod Urzędem Gminy w Działoszynie.
- Niektórzy na początku boją się oddawać krew, ale pomału dochodzą do wprawy i kontynuują, póki są zdrowi – zaznacza Wacław Klimczak, prezes klubu, który od kilkunastu lat nie jest już krwiodawcą, ale łącznie oddał 30 litrów.
- Nasza działalność w dużej mierze jest zależna od sponsorów, czyli gminy, powiatu, zakładu Cementownia Warta, jak i prywatnych darczyńców. Bez nich byłoby nam ciężko, a tak to mamy też możliwość co roku organizacji jakiejś wycieczki. W tym roku też jest plan, ale zobaczymy, czy się uda.
Klub, by zachęcić i podziękować za udział w akcjach, zakupuje i wręcza też zawsze jakieś gadżety, małe prezenty. 21 stycznia do rozdania były m.in. misie i książeczki dla dzieci.
- Staraliśmy się też trochę rozreklamować akcję związaną ze zbiórką osocza – informuje Łukasz Walasik z Cementowni Warta.
- Zorganizowaliśmy taką pierwszą akcję oddawania krwi w kierunku osocza w listopadzie. Ostatecznie spotkała się ona z zainteresowaniem. Robimy wszystko, żeby podratować bank krwi, w którym przez COVID-19 pojawiły się pustki, a druga rzecz to zachęcamy do oddawania osocza. Zgodnie z medycznymi wytycznymi z jednej jednostki osocza są przeciwciała dla trzech osób, to jest bardzo dużo.
Od 12 stycznia ozdrowieńcy mogą oddawać osocze w punkcie krwiodawstwa w Wieluniu.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze