Reklama

III Gala Sportu w Parzymiechach: Sukcesy klubu ZRYW i inspiracja dla społeczności

III Gala Sportu w Parzymiechach okazała się imponującą imprezą. Aktywność klubu ZRYW znalazła odzwierciedlenie w liczbie laureatów i gości. To był dzień wyjątkowy, podsumowujący dokonania wszystkich „Zrywiaków”. Zamiarem organizatorów było nie tylko uhonorowanie zawodników, ale także zainspirowanie do zdrowego stylu życia i zachęcenie mieszkańców, aby dołączyli do tej pasji.

Tuż po osiemnastej 25 stycznia w remizie OSP Parzymiechy rozpoczęła się trzecia gala sportowa lokalnej społeczności. ZRYW Parzymiechy to klub wielu pokoleń, istniejący od 47 lat. Uroczystość stała się także okazją do wspomnienia, nie żyjącego już, pierwszego prezesa Mieczysława Świniarskiego. Rozpiętość wieku przybyłych gości, a była ich ponad setka, zdawała się nie mieć granic.  Aktywni sportowcy w gminie Lipie mają od trzech do ponad osiemdziesięciu lat!

Przybyłych gości przywitał prezes klubu Michał Mikołajczyk oraz wójt gminy Lipie Bożena Wieloch. Nagrody, nazwane „koronami”, wręczono w kategoriach: bieganie, nordic walking i jazda na rowerze. Wyróżnienia przyznano również topowym piątkom w danych kategoriach.

Reklama

Andrzej Wieloch, wiceprezes zarządu Ogniska Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej Zryw Parzymiechy, podkreśla znaczenie wieloletniej działalności klubu.

- To jest potężna historia. Możemy się tutaj pochwalić, że na równi z warszawskim maratonem, jesteśmy na trzecim miejscu w Polsce pod względem ilości przeprowadzonych i rozegranych bezpośrednio imprez biegowych. Czy to była pandemia, czy to był stan wojenny, czy inne trudności – to u nas, rok do roku, bieg jest. Niesamowita historia – akcentuje Andrzej Wieloch.

Reklama

- O swoich osiągnięciach nie będę raczej opowiadał. Pochwalić mogę się jedynie tym, że najdłuższy dystans w życiu, jaki przebiegłem, to 140 km. Najważniejsze jest to, że mamy niesamowity narybek. To biegacze, starsi nordic walkerzy i rowerzyści. Rozrastamy się - widać nas i słychać nas w całej Polsce. Rozpoznawalne są charakterystyczne odcienie zielonych bluz i koszulek z napisem ZRYW Parzymiechy – z dumą mówi wiceprezes klubu.

Michał Mikołajczyk, prezes TKKF Zryw, opowiada o pomyśle na organizację uroczystości.

Reklama

- W którymś momencie doszliśmy do wniosku, że warto dokonać pewnego podsumowania naszych dokonań w ciągu roku. To jest ważne wydarzenie dla zawodników i w jakiś sposób rekompensuje im ten wysiłek, który w ciągu roku włożyli, aby osiągnąć swoje sukcesy – podkreśla prezes Mikołajczyk.

Klub nie ma możliwości finansowych, by zwracać zawodnikom koszty wyjazdów. Mimo to ilość startów jest imponująca.

- Nasi zawodnicy mają w sobie tak wielki entuzjazm, że i bez tego jeżdżą w różne miejsca – chwali lokalnych sportowców prezes Zrywu.

Reklama

Piotr Włodarski, wszechstronny i najliczniej uhonorowany zawodnik klubu, otrzymał trzy korony w różnych kategoriach. Sportowiec biega, jeździ na rowerze i uprawia nordic walking. A najważniejszą statuetkę zdobył za całokształt i za wybitne osiągnięcia sportowe. Pasję do aktywności i sportu dzieli z nim małżonka Dorota.

Dorota Włodarska, zawodniczka Zrywu, prywatnie żona Piotra, specjalizuje się w nordic walking a amatorsko jest miłośniczką jazdy na rowerze.

- W zawodach na rowerze jeszcze nie miałam okazji startować, ale kto wie – może w tym roku… Wszystko przede mną – mówi Dorota Włodarska.

Reklama

Multi laureat Piotr trafnie wskazał, czym jest sukces.

- Biegam od 6-ciu lat. Od roku bardziej wyczynowo pojawił się rower, a nordic walking to dla mnie zupełna nowość. Dla mnie każdym sukcesem jest dotarcie do mety. Przy dystansach ultra wiele rzeczy ma znaczenie. Nie tylko wybieganie jest ważne – zwięźle podsumowuje wszechstronny sportowiec.

Miejsce zdarzenia mapa Wieluń
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości