Od 11 marca funkcję skarbnika gminy Wieluń pełni Anna Podgórniak. Takie same stanowisko zajmowała przez ostatnie siedem lat w gminie Lututów, a jeszcze wcześniej była p.o. skarbnika w starostwie wieruszowskim. Podkreśla, że wykorzystując swoje dotychczasowe doświadczenie, dołoży wszelkich starań, aby wszystko sprawnie funkcjonowało w urzędzie i gmina Wieluń mogła się rozwijać.
Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Wieluniu, 9 marca, radni podjęli uchwały w sprawie odwołania Anny Freus i powołania Anny Podgórniak na stanowisko skarbnika gminy. Freus zrezygnowała z pracy w urzędzie i ponownie (od 14 marca) została pełniącą obowiązki dyrektora wieluńskiego szpitala. Od 11 marca natomiast funkcję skarbnika sprawuje Podgórniak.
- Zaaklimatyzowałam się już w nowym miejscu pracy, wstępnie poznałam swoich współpracowników, zakresy obowiązków, więc ten pierwszy okres jest już za mną – mówi nowa skarbnik gminy Wieluń.
Podgórniak skończyła studia magisterskie na kierunku finanse przedsiębiorstw i jednostek samorządu terytorialnego, ukończyła też studia podyplomowe na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.
- Rozwijałam się zawsze w tym kierunku, na początku nawet nie wiedziałam, że może się to podobać, ale z czasem mnie wciągnęło i w tym kierunku postanowiłam układać swoją karierę zawodową – dodaje.
Pracę zawodową rozpoczęła w 2011 r. w Starostwie Powiatowym w Wieruszowie, gdzie najpierw przechodziła przez stanowiska podinspektora, inspektora, potem została zastępcą głównej księgowej i p.o. skarbnika. Od 2015 r. jako skarbnik pracowała w gminie Lututów, a później mieście Lututów.
- Z jednej strony są pewne czynności, zarówno w powiecie, w mniejszej gminie wiejskiej, później wiejsko-miejskiej i gminie Wieluń, które są powielane. Te czynności są przypisane skarbnikowi, jak planowanie ogólne, czy wieloletnie prognozy i są to stałe elementy w każdej jednostce. Natomiast ogólnie zakres obowiązków na każdych stanowiskach skarbniczych jest nieco inny i to jest bardzo zależne od tego, jak duża jest jednostka. Jeśli mała, to bardzo dużo drobnych czynności jest przypisane skarbnikowi, im większa jednostka, tym skarbnik jest bardziej wyspecjalizowany w większej ilości zadań, ale węższej działce – przyznaje Podgórniak.
- Bardzo się cieszę, że z mniejszej jednostki przechodziłam do większej, bo w tym momencie mam doświadczenie i wiedzę, wyniesione także z wcześniejszych stanowisk, które zajmują teraz moje koleżanki z wydziału. Wiem, ile czasu zajmują im różne zadania, jakie są tam problemy i znam też rozwiązania tych problemów. W dużej jednostce zostają większe problemy dla skarbnika. Z jednej strony więc rozpoczęcie pracy w Wieluniu to będzie kontynuacja moich dotychczasowych zadań, a z drugiej wyzwaniem, bo będzie więcej zadań inwestycyjnych, które w mniejszych jednostkach są na pewno okrojone.
- Zastanawiałam się nad zmianą pracy, bo otrzymałam taką propozycję od pana burmistrza i musiałam dość szybko podjąć decyzję. Przez parę dni bardzo intensywnie myślałam, rozważając wszystkie za i przeciw, bo w Lututowie bardzo dobrze mi się pracowało – podkreśla.
Jednym z argumentów za była zapewne odległość do pracy. Anna Podgórniak pochodzi z gminy Lututów, a obecnie mieszka pod Osjakowem.
- Po tym pierwszym tygodniu odniosłam dobre wrażenia, wszyscy są bardzo chętni do pomocy, współpracy. Mam taki spokój, że zrobiłam dobrze, widzę, że coś się tutaj dzieję, że mogę coś zrobić, podsunąć jakieś swoje przemyślenia, czy analizy, nawet organizacyjne usprawnienia. Pan burmistrz jest bardzo otwarty na wszelkie udogodnienia, więc jeśli się pojawią, będziemy je realizować – zaznacza Podgórniak.
- Jeszcze parę miesięcy mi zajmie, żeby się tak dobrze zadomowić i zapoznać z obowiązkami, których nie miałam w poprzednich jednostkach. Na pewno do końca roku chciałabym wprowadzić jakieś usprawnienia na poziomie najpierw mojego wydziału. Potem mam nadzieję, że gmina Wieluń będzie się dobrze rozwijać, będziemy realizować już sprawnie te wszystkie inwestycje. Jako skarbnik będę nadzorować, żeby w tym układzie, gdzie do każdego zadania jest plan, nie było żadnych perturbacji, a wszystko szło zgodnie z przepisami i terminami. Liczę też, że współpraca z panem burmistrzem, radą i pracownikami na czele z panią sekretarz będzie się układać dobrze.
- Na pewno dołożę wszelkich starań, wykorzystując swoją wiedzę, jak i doświadczenie, żeby wszystko sprawnie funkcjonowało w urzędzie i gmina Wieluń się rozwijała. Dla mieszkańców nie jest tak bardzo istotna osoba skarbnika, a ważne jest, żeby w mieście przyjemnie i dobrze się żyło – podsumowuje.
- Moje życie dzieli się teraz na życie skarbnik i mamy trójki małych dzieci (4-latka, 2-latki i czteromiesięcznego synka), którymi opiekujemy się wspólnie z mężem. Pasje więc poszły trochę w kąt, ale uwielbiam m.in. chodzić po górach, podróżować, więc w wolnych chwilach na pewno będziemy kontynuować zwiedzanie Polski z całą rodziną.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze