Reklama

Kwiatowe wyzwanie

Na fali najprzeróżniejszych wyzwań, również Dom Pomocy Społecznej w Bobrownikach postanowił zaprosić okolicznych mieszkańców, i nie tylko, do zaangażowania w challenge. Tym razem nie chodzi jednak o wpłaty gotówki, a o podarowanie kwiatów. Wszystko po to, aby pensjonariuszom milej się tutaj mieszkało.

#dpskwiatychallenge wystartował 13 maja. Do tej pory rośliny do DPS-u podarowała poseł Beata Mateusiak-Pielucha, radni powiatowi, Marta Kołodziej i Łukasz Gaik, a w czwartek, 17 czerwca do Bobrownik zawitali starostowie pajęczańscy, Zbigniew Gajęcki i Paweł Sikora, oraz skarbnik powiatu Sylwia Konieczko.
- Przywieźliśmy róże i surfinie, rośliny na pewno będą bardzo dobrze zagospodarowane przez panią dyrektor i mieszkańców DPS-u, co sprawi, że pensjonariuszom będzie się miło spędzało czas w okresie wiosenno-letnio- jesiennym –  twierdził  Zbigniew Gajęcki.
- Jak każda jednostka, tak i DPS jest dla nas ważny, wiemy, kto tutaj przebywa, komu DPS służy. To są osoby. które potrzebują specjalnej opieki i troski. Dokładamy wszelkich starań, aby ta jednostka się w jakiś sposób rozwijała. 
A o co chodzi w wyzwaniu? Pełniąca obowiązki dyrektora placówki, Edyta Wolak, wspólnie z pracownikami poprosiła, aby ci, którzy przesadzają rośliny ozdobne, kupują nowe, lub po prostu chcą się pozbyć zbędnych nasadzeń u siebie,  podarowali sadzonki dla DPS-u. Dzięki temu kącik wypoczynkowy, stworzony dla mieszkańców, stanie się estetyczniejszą przestrzenią do spędzania wolnego czasu. Wszystko zaczęło się od altany, która co prawda na dziedzińcu była, ale w miejscu niedostępnym dla osób z ograniczeniami ruchowymi.
- Pierwsza moje myśl była taka, aby przenieść tę altankę w miejsce, gdzie  można będzie zrobić podjazd, aby w słoneczne z dni mogli  z niej skorzystać także pensjonariusze na wózkach czy używający balkoników  - opowiada Edyta Wolak.
-  Pomoc  w tym zakresie zaoferował nam Powiatowy Zarząd Dróg. Pracownicy nie tylko przenieśli tą naszą drewnianą budowlę, ale również ułożyli podjazd.  
W ramach warsztatów terapii zajęciowej altanę odnowili uczestnicy Środowiskowego Domu Samopomocy. Kiedy altana już stała i podjazd został wybudowany, dyrektorka zaczęła kombinować, w jaki sposób sprawić, aby zmieniła się również przestrzeń wokół drewnianego domku.
- Trzeba było pomyśleć co tu zrobić , aby z naszego skromnego budżetu  zagospodarować teren – podaje Wolak.
- Nie stać nas było na nic spektakularnego. Kupiliśmy  kilka pnączy i róż, niestety na nic więcej nie mogliśmy sobie pozwolić. Wpadliśmy na pomysł na FB ogłosić akcję, abyśmy mogli zrobić taki kwietny zakątek. 
Z myślą o mieszkańcach i ich aktywizacji powstał też, póki co skromny, ogródek warzywny.
- Większość naszych pensjonariuszy mieszkała wcześniej we własnych domach, gdzie zajmowali się ogrodami – mówi dyrektorka.
- Chcemy, aby ten ogródek przypominał im ten domowy. Mamy pomidory, cebulkę, melisę, miętę. Być może w przyszłym roku uda nam się posadzić więcej warzyw. Chcielibyśmy nawieźć ziemi, bo niestety, ale tutejsza gleba jest słabej jakości.
W tworzenie zakątka zaangażowali się wszyscy pracownicy DPS-u.
- Kosztowało nas to dużo pracy, bo wszystko robiliśmy własnoręcznie, pracowaliśmy wszyscy, od pracowników księgowości, po dział terapeutyczny i gospodarczy. Ja również – podkreśla  Edyta Wolak.
-  Załoga jest aktywna, podkreślam, że jest to dom, więc atmosfera musi być domowa. Ważny jest szacunek do mieszkańców i szacunek wobec siebie nawzajem.
Dyrektorka wskazuje, że teraz miejsce stało się jednym z ulubionych. Mieszkańcy chętnie tu odpoczywają z kubkiem kawy. 
 Rośliny można cały czas  przywozić. Najchętniej wieloletnie, kwitnące, o niskich wymaganiach glebowych, ale przyjmą wszystkie.

Magdalena Lizurej
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości