Drużyna LKS Wierzchlas imponuje formą i po dziewięciu kolejkach A-klasy zasiada na fotelu lidera. Podopieczni trenera Przemysława Kąpielskiego nie zwalniają tempa, wygrywając kolejny mecz, tym razem 3:0 z Victorią Skomlin. Nadchodzące starcie z LZS Staw będzie kluczowe dla utrzymania pozycji lidera.
Trudny początek i zmiany w sztabie
Sezon 2024/2025 nie rozpoczął się pomyślnie dla zespołu z Wierzchlasu. Już w premierowej kolejce drużyna uległa na wyjeździe beniaminkowi A-klasy, Orionowi Olewin, przegrywając 1:0. Choć w drugiej serii gier zdołała pokonać Płomień Makowiska, w trzeciej kolejce ponownie doznała porażki – tym razem z GKS-em Czastary. Ta przegrana miała poważne konsekwencje, gdyż po niej dotychczasowy trener, Tomasz Papierkowski, z powodów osobistych zrezygnował z funkcji szkoleniowca.
- Drużynę przejmuje Przemysław Kąpielski, który będzie pełnił funkcję trenera, jednocześnie grając w zespole – informował na początku września prezes LKS-u, Jarosław Holicki. Nikt wtedy nie spodziewał się, jak szybko odmieni się los drużyny pod wodzą nowego trenera.
Fenomenalna passa LKS Wierzchlas
Po objęciu zespołu przez Kąpielskiego, drużyna odnotowała sześć zwycięstw z rzędu, co pozwoliło jej wskoczyć na upragnione pierwsze miejsce w tabeli. Wśród wygranych znalazły się także spotkania z czołówką ligi, co dodatkowo podkreśla świetną formę LKS-u.
– Bardzo cieszymy się z aktualnej formy drużyny. Sześć zwycięstw z rzędu dało nam fotel lidera, ale twardo stąpamy po ziemi – mówił prezes Holicki, zaznaczając, że zespół gra w bardzo wyrównanej lidze, gdzie każdy mecz może zakończyć się różnie. – Zostały nam cztery kolejki do końca rundy jesiennej i zrobimy wszystko, aby dowieźć tę pozycję do końca – dodał.
Nowe ustawienie i zdrowa rywalizacja kluczem do sukcesu
Trener Przemysław Kąpielski wprowadził w zespole kilka istotnych zmian, które znacząco wpłynęły na poprawę wyników. Jak sam podkreśla, jednym z kluczowych elementów było zmienienie ustawienia drużyny, co pozytywnie wpłynęło na grę zespołu.
- Zmieniliśmy trochę ustawienie, co przyniosło korzyści. Mamy szeroką kadrę, co napędza zdrową rywalizację w zespole i podnosi poziom drużyny – zaznaczał Przemysław Kąpielski. Trener nie ukrywa, że drużyna ma jeszcze rezerwy i stać ją na jeszcze lepszą grę. – Skupiamy się na każdym kolejnym meczu, a najbliższy już w niedzielę – dodawał.
Kluczowe starcie z LZS-em Staw
Najbliższy mecz, który odbędzie się 27 października, w niedzielę (pierwszy gwizdek o godzinie 11.00) może okazać się jednym z najważniejszych w tej części sezonu. LKS Wierzchlas uda się do Stawu, gdzie zmierzy się z tamtejszym LZS-em. Drużyna prowadzona przez trenera Kamila Wirę zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli z dorobkiem 16 punktów po dziewięciu kolejkach. Warto zaznaczyć, że zespół ze Stawu ma za sobą dwa kolejne zwycięstwa, w tym imponujące 3:1 nad GLKS Biała na własnym obiekcie.
Nadchodzące spotkanie zapowiada się więc bardzo emocjonująco. LZS Staw ma na swoim koncie dobrą serię i będzie chciał powalczyć o kolejne punkty przed własną publicznością. Jednak to LKS Wierzchlas, aktualny lider, przyjedzie do Stawu z zamiarem przedłużenia swojej imponującej serii zwycięstw.
– W każdym meczu podchodzimy do rywala z szacunkiem, ale naszym celem jest zawsze pełna pula – mówił trener Kąpielski. Jeśli jego drużyna utrzyma formę, LZS Staw może mieć trudności z powstrzymaniem rozpędzonego lidera.
Co przyniesie przyszłość?
Przed LKS-em Wierzchlas jeszcze cztery mecze do zakończenia rundy jesiennej, ale już teraz zespół buduje atmosferę i wiarę w awans do klasy okręgowej, co jest marzeniem klubu od lat. Czy walec z Wierzchlasa zatrzyma się w Stawie? Tego dowiemy się już w najbliższą niedzielę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze