Reklama

Ludzie pytają: Co zrobić ze starymi oponami?

Rolnicy skarżą się, że firmy odbierające z posesji odpady komunalne nie zabierają zużytych opon rolniczych. - Co w tej sytuacji ci ludzie mają z nimi robić? - pyta pani Cecylia z Wielunia, która zwróciła się z tym problemem do redakcji „Kulis Powiatu”.

- Gdy niedawno odbierano od nas odpady wielkogabarytowe, to wystawiliśmy cztery opony od rozrzutnika i przyczepy – opowiada kobieta.
- Ale firma ich nie zabrała. Jeden z panów odbierających przeczytał mi, co oni mogą zabierać. Ale opon rolniczych tam nie było. To gdzie rolnik ma jechać z tą oponą, żeby ją legalnie zdać? A tyle się mówi o segregowaniu. Jeszcze, jak prezesem przedsiębiorstwa komunalnego był pan Owczarek i takiej opony nie zabrali, no to załadowaliśmy ją z synem na busa i zawieźli na PSZOK do Rudy. Tam pokazaliśmy kwitek, że płacimy za odbiór śmieci, a ochroniarz pokazał nam, gdzie ją zostawić.
Pani Cecylia podkreśla, że takich opon nie jest zbyt wiele. Problem pojawia się wtedy, gdy zmienia się je ze względu na ich zużycie lub po jakiejś awarii.
- A to nie jest co tydzień, czy nawet co roku – denerwuje się.
- Zmienia się takie zużyte opony raz na kilka lat. Chyba, że się na coś najedzie i zostanie uszkodzona. Domyślam się, że jest to problem ogólnopolski. Być może w innych ośrodkach zabierają te opony. Nie wiem. Ale u nas nie.
Daniel Kałuża, zastępca kierownika Działu Oczyszczania Miasta Przedsiębiorstwa Komunalnego w Wieluniu, tłumaczy, dlaczego opony zużyte w wyniku działalności rolniczej, nie są odbierane sprzed posesji w ramach wnoszonej przez wszystkich comiesięcznej opłaty.
- Opłata ta dotyczy tylko odpadów, które powstały w gospodarstwie domowym w wyniku codziennego bytowania – wyjaśnia.
- My nie przyjmujemy odpadów z działalności gospodarczej, a rolnictwo za taką jest uznawane. Jeśli ktoś ma firmę i w wyniku jej działalności powstają odpady, to musi za ich utylizację zapłacić. Opony rolnicze nie wpisują się w opłatę za wywóz śmieci wnoszoną do gminy. Radni mogą w drodze uchwały postanowić o odpłatnym przyjmowaniu przez nasz PSZOK odpadów z działalności rolniczej, ale związane jest to z dodatkowymi kosztami. Bo odpady takie trzeba by było odbierać,  przekazywać dalej za odpłatnością w celu ich przetworzenia i doliczyć koszty obsługi. Byłoby to takie pośrednictwo. A można bezpośrednio zgłosić się do człowieka, który to zagospodarowuje. Nie znam gminy, która by taką uchwałę podjęła.
Odbiorem opon rolniczych zajmują się odrębne, wyspecjalizowane firmy. Jedną z takich, chyba najbliższą dla powiatu wieluńskiego, jest Przedsiębiorstwo Handlowo – Usługowe „Henbopol” w Sołtysach, w gminie Praszka.  
- Opony takie przyjmujemy odpłatnie – mówi Bogdan Nowak, właściciel tego Przedsiębiorstwa.
- Każda ma swoją cenę w zależności od wysokości, szerokości i rodzaju, bowiem każda z nich poddawana jest później innemu recyklingowi. Na przykład za odbiór opony całej o wysokości do 115 centymetrów i szerokości do 35 centymetrów cena wynosi obecnie 15 złotych netto. A opony o tych samych wymiarach, ale tak zwane wystrzały, kosztują teraz 35 złotych netto. Do tego dochodzi podatek w wysokości ośmiu procent. Do nas przyjeżdżają ludzie ze swoimi oponami nawet z odległości 150 kilometrów.
Bardziej szczegółowe informacje dotyczącego tego problemu, można uzyskać w tej firmie pod nr. tel.: 500 242 546.
Dlatego dziwi fakt, że tyle opon jest porzuconych w lesie, czasem w rowie, a ludzie tłumaczą to, że nie mają gdzie ich oddać.

- Nie rozumiem takiego tłumaczenia – komentuje Daniel Kałuża.
- Jeśli ktoś wyprodukował jakieś odpady, to musi się liczyć z tym, że trzeba zapłacić za ich utylizację. Dziwi mnie mówienie, że jeśli nie mogę oddać ich nigdzie za darmo, to wywożę do lasu. Przecież to jest najgorsze zachowanie, jakie może być. Ja wstydziłbym się coś takiego powiedzieć.
Pani Cecylia skarży się również, że obecnie nie do końca wiadomo, w jaki dzień odbierane mają być gabaryty.  
- Kiedyś taka informacja szła w radiu, że będą zbierane i kiedy – mówi.
- A teraz to wszystko jest w Internecie. Ale jeżeli rolnik nie ma czasu tego szukać albo nie ma  Internetu, to co ma zrobić? To jest raczej dla młodych. Gdy z naszej ulicy odbierano odpady wielkogabarytowe, to wystawiona była tylko jedna pralka do zabrania, czyli ludzie nie wiedzieli.
Jak poinformował Daniel Kałuża, w tym roku informacje o odbiorze śmieci, w tym gabarytów, wywieszane są na słupach ogłoszeniowych. A tam, gdzie takich słupów nie ma, na tablicach ogłoszeniowych sołectw. Wszyscy sołtysi te informacje otrzymują. Ponadto takie plakaty były również rozwieszane na wszystkich altanach śmietnikowych spółdzielni mieszkaniowej, ADM i wspólnot mieszkaniowych.
W gminie Wieluń odpady wielkogabarytowe, w tym i opony samochodów osobowych, odbierane są dwa razy w roku – na przełomie kwietnia i maja oraz października i listopada.

Reklama

- Odbieramy tylko opony, a nie całe koła – apeluje Daniel Kałuża.
- Pamiętajmy więc, aby opona była zdjęta z felgi.


Ela Wodecka
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości