Wczesnym rankiem, w pierwszą sobotę maja, na wałach starorzecza Warty w Działoszynie rozsiedli się miłośnicy sportowego wędkarstwa. Dwudziestu jeden zawodników rozpoczęło rywalizację w rozgrywkach towarzyskich. Pogoda dopisywała, humory też, a z rybami bywało różnie…
Bladym świtem, w sobotę 3 maja, w Działoszynie wystartowały towarzyskie zawody wędkarskie. W szranki stanęło 21 zawodników. Z różnym powodzeniem amatorzy moczenia kija zmagali się z wodnymi mieszkańcami starorzecza Warty.
Sławomir Jakubowski, mieszkaniec Chechła k. Pabianic, pojawił się na starcie z żoną, jak sam podkreśla – osobistą.
- Małżonka zawsze jest moim wiernym towarzyszem podczas wędkowania. Można powiedzieć, że to już choroba rodzinna – śmieje się Sławomir Jakubowski.
- Dzisiejszy start traktuję jako trening przed mistrzostwami okręgu. To rozgrzewka i rozpoznanie wody, bo jestem tu pierwszy raz – akcentuje wędkarz i dodaje, że ryby biorą nie najgorzej, chociaż zawsze mogłoby być lepiej: - Złowiłem już kilka leszczy i parę krąpi - informuje z uśmiechem.
Łukasz Woszczak z Łasku chwali urodę działoszyńskiego zbiornika, ale żartobliwie narzeka, że tutejsze ryby nie chcą z nim współpracować.
- Osiem sztuk mam, ale koledzy leją mnie na potęgę. Tak łatwo się nie poddam. Jeszcze dwie godziny przed nami i wszystko może się zdarzyć – nie traci optymizmu Łukasz Woszczak.
Z podobnym poczuciem humoru o swoich zmaganiach opowiada jeden z organizatorów imprezy Kacper Siwiec:
- Koledzy na stanowiskach wokół mnie bardzo sprawnie łowią. Ja mam gorszy dzień dzisiaj, niestety, ale przynajmniej mogę się trochę poopalać – śmiejąc się mówi wędkarz Kacper.
Komisyjne ważenie zdobyczy nie pozostawiło wątpliwości. Niekwestionowanym zwycięzcą został Gabriel Jerczyński z wynikiem 12,650 kg. Na drugim miejscu uplasował się Artur Antosik z rybami o wadze 7,750 kg. Trzecie miejsce na pudle przypadło Mariuszowi Świtalskiemu, który wyłowił 6,630 kg. Różnica pomiędzy czwartą a piątą lokatą była minimalna: Łukasz Ślifirski uzyskał wynik 5,650 kg, a depczący mu po piętach Mateusz Gwizdała 5,640 kg.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze