Od tego roku już wszystkie Ochotnicze Straże Pożarne w gminie Mokrsko zarejestrowane są w systemie e-Remiza. Do tej pory korzystały z niego tylko dwie – Komorniki i Krzyworzeka.
System e-Remiza to nowoczesna metoda alarmowania jednostek o zdarzeniach. W jednym czasie bowiem powiadamiani są telefonicznie wszyscy druhowie będący na liście alarmowej.
- Gdy dyspozytor ze Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego, w skrócie SKKP, dysponuje jednostkę do wyjazdu, to w tym momencie również u strażaków zaczynają dzwonić telefony informujące o tym, że jest alarm – wyjaśnia mechanizm działania e-Remizy dh Michał Kowalski, zastępca naczelnika jednostki w Chotowie.
- Ale dzwonią one tylko u tych druhów, którzy mają uprawnienia do wyjazdów.
Odebranie połączenia przez strażaka to automatycznie potwierdzenie jego udziału w akcji, natomiast odrzucenie świadczy o tym, że druh w danej chwili nie może uczestniczyć w zdarzeniu.
- Zaalarmowani, zbieramy się w remizie – kontynuuje Michał Kowalski.
- Ten, który dotrze do niej pierwszy, dodatkowo włącza jeszcze syrenę, bo nie wiadomo, czy każdy miał przy sobie telefon i odebrał alarm. Gdy już jest kierowca, ubieramy się i jedziemy. Istnieje również system selektywnego alarmowania. Polega on na tym, że syrena włączana jest przez dyspozytora w Wieluniu. Ale w naszej jednostce takiej możliwości nie ma.
Do tej pory informowanie to było bardziej skomplikowane. Najpierw dyspozytor SKKP dzwonił do naczelnika jednostki. Ten szybko docierał do remizy i włączał syrenę, na dźwięk której druhowie biegli na zbiórkę. Gdy naczelnika nie było na miejscu, dyspozytor telefonicznie informował o alarmie jego zastępcę lub kierowcę i wtedy oni prowadzili dalsze czynności. Teraz cała procedura jest o wiele sprawniejsza.
Druhowie z Chotowa mieli już możliwość wypróbowania tego systemu.
- Pod koniec stycznia zostaliśmy zadysponowani do pożaru sadzy w naszej miejscowości – tłumaczy zastępca naczelnika.
- Na pewno poszło to sprawniej, niż gdyby dyspozytor miał do nas dzwonić. Z pewnością jakieś parę minut urwaliśmy. Jest przepis, że jednostka, aby być w podziale bojowym, musi mieć minimum sześciu ratowników. My ten warunek spełniamy. Alarm przychodzi do całej naszej szóstki. Ale dążymy do tego, żeby było nas więcej, bo wtedy moglibyśmy wyjeżdżać jeszcze szybciej. Łatwiej byłoby nam zebrać tę szóstkę.
System e-Remiza stwarza strażakom jeszcze inne możliwości. Na tabletach, w które wyposażone są niektóre wozy bojowe, po ich zadysponowaniu do akcji, wyświetla się mapa, na której pokazane jest miejsce zdarzenia. Dzięki temu strażacy wiedzą od razu, gdzie mają się udać, a dodatkowo, jak tam dojechać.
- Taką możliwością dysponuje na przykład OSP Komorniki – mówi dh Kowalski.
- My czegoś takiego nie posiadamy, bo jesteśmy małą jednostką i wyjazdów nie mamy dużo.
Dodatkowo e-Remiza ułatwia ochotnikom prowadzenie administracji swojej straży. Umożliwia zapisanie niezbędnych informacji dotyczących jej członków, takich jak np. badania, czy szkolenia oraz dane odnośnie sprzętu.
Korzystanie z systemu jest płatne i odbywa się na zasadzie rocznego abonamentu.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni, że w naszej gminie władze zainwestowały w e-Remizę – kończy Michał Kowalski.
- Bo to bardzo usprawnia alarmowanie i skraca czas wyjazdu.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze