W niedzielę, 13 lipca, ulice Wielunia wypełniły się radosnym śpiewem, barwnymi transparentami i rodzinami, które wzięły udział w Marszu dla Życia i Rodziny. Wydarzenie pod hasłem ,,Przyszłość dzieci w naszych rękach" przyciągnęło wielu uczestników.
W niedzielne popołudnie, 13 lipca, w Wieluniu miał miejsce Marsz dla Życia i Rodziny. Na placu Legionów przed godziną 16.30 zaczęły gromadzić się rodziny – dzieci, młodzież, rodzice, a nawet dziadkowie.
W marszu wziął również udział bp. Andrzej Przybylski. Wszyscy przyszli z jednym przesłaniem: pokazać, jak ważne są dla nich życie, małżeństwo i rodzina. Tegoroczny marsz odbył się pod hasłem: ,,Przyszłość dzieci w naszych rękach".
- Marsz został połączony z Dniem Męża i Żony w ramach którego zorganizowaliśmy festyn rodzinny. Piknik dotyczył Zelii i Ludwika Martin, pierwszego małżeństwa kanonizowanego razem w historii Kościoła Katolickiego. Miało to na celu pokazanie, że droga do świętości jest możliwa nie tylko poprzez powołanie zakonne czy kapłańskie, ale również poprzez powołanie do życia w rodzinie - tłumaczy Rafał Dudziński, fundator fundacji ,,Świetna Rodzina" z Wielunia.
- Angażujemy się w tego typu akcje, ponieważ bardzo ważne są dla nas wartości związane z życiem i rodziną. Chcemy pokazać, że jest grupa ludzi dla których takie kwestie są ważne - dodaje.
Pierwszy człon wydarzenia – Marsz dla Życia – oznacza, że po raz kolejny został on połączony z konkretną zbiórką pieniędzy na rzecz osoby zmagającej się z ciężką chorobą. Każdego roku marsz wspiera różnego rodzaju akcje charytatywne. W tym roku podczas wydarzenia zbierane były pieniądze dla mieszkanki Wielunia Angeliki Dziubek, matki samotnie wychowującej troje dzieci, chorej na nowotwór.
- W tym roku wspieraliśmy panią Angelikę, chcąc podkreślić, że życie – zarówno małego dziecka, jak i dorosłego człowieka zagrożonego śmiercią – jest warte tego, by stanąć w jego obronie. Pragniemy, aby każdy człowiek czuł, że jego życie ma wartość. Pani Angelika toczy dziś walkę o życie i zdrowie – chcemy, aby czuła nasze wsparcie i solidarność - podkreśla Małgorzata Dudzińska, prezes fundacji ,,Świetna Rodzina" i dodaje: - Aby wspomóc Angelikę, nawiązaliśmy współpracę z Fundacją Kalemba z Wielunia. Z naszej strony przygotowaliśmy gofry z cukrem, dżemem i czekoladą. Każdy, kto miał ochotę na gofra, mógł wrzucić dowolną kwotę do puszki.
Organizatorzy podkreślają, że zbiórka przyniosła zamierzone efekty.
- Mamy pewność, że zebrano konkretne środki finansowe. Muszę przyznać, że datki były naprawdę hojne. Był to wzruszający gest solidarności i wsparcia ze strony wielu osób - mówi szefowa fundacji.
Za organizację marszu odpowiadali parafia św. Barbary w Wieluniu, Fundacja Świetna Rodzina, Rycerze Kolumba oraz różne wspólnoty katolickie.
Kolorowy pochód wyruszył ulicami miasta. Ludzie nieśli barwne transparenty i flagi, śpiewali radosne pieśni, uśmiechali się do siebie nawzajem. Atmosfera była serdeczna i pełna pozytywnej energii – jakby wszyscy znali się od lat. Marsz zakończył się przy kościele św. Barbary, gdzie uczestnicy wzięli udział we mszy świętej podczas której pary małżeńskie odnowiły swoje przyrzeczenia.
Po modlitwie nadszedł czas na wspólne świętowanie. Na placu przy kościele zorganizowano festyn rodzinny. Dla dzieci przygotowano mnóstwo atrakcji: dmuchańce, zabawy i animacje. Rodzice mogli odpocząć w strefie gastronomicznej. Był to czas wspólnych rozmów i radosnej integracji. Wszyscy bawili się razem, jak jedna wielka rodzina.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze