Policjanci zatrzymali dwóch pijanych kierowców. Jeden z nich wjechał autem w ogrodzenie posesji. Co ciekawe, 56-letni mieszkaniec jest mechanikiem samochodowym, a rozbity pojazd nie należał do niego.
Do zdarzenia doszło na ul. Kaliskiej w Praszce. 56-letni mieszkaniec powiatu oleskiego wjechał osobowym audi w ogrodzenie jednej z posesji. Kierowca stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w betonowy słup ogrodzenia, uszkadzając wcześniej znak drogowy.
- Policjanci na miejscu ustalili, że samochód nie należał do sprawcy zdarzenia. Właścicielką pojazdu jest mieszkanka powiatu oleskiego, która oddała swój samochód mężczyźnie do naprawy. Pomimo tego, że audi miało być tylko naprawiane, 56-latek zdecydował się na przejażdżkę, która zakończyła się kolizją - mówi mł. asp. Marek Kotara, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Oleśnie.
Reklama
Na szczęście nikomu nic się nie stało. 56-latek był pijany - miał w organizmie blisko trzy promile alkoholu. Kierowca trafił do aresztu, a po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości.
Drugi z kierowców też wpadł w Praszce. Świadek zauważył, że kierowca opla jedzie wężykiem, dlatego zawiadomił policję. Wspomniane auto zatrzymali policjanci na ul. Gorzowskiego. 64-latek miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie.
- 64-latek uznał, że ucieknie funkcjonariuszom i podjął próbę ucieczki, która okazała się nieskuteczna. Policjanci zatrzymali mężczyznę, który po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut prowadzenia pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Odpowie również za próbę ucieczki - dodaje rzecznik oleskiej policji.
Reklama
Obydwaj mężczyźni stracili prawo jazdy. Wkrótce odpowiedzą przed sądem - oprócz wysokiej grzywny, grozi im też kara pozbawienia wolności.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze