31-letni mieszkaniec województwa łódzkiego prężnie działał w narkotykowym biznesie. Do czasu. Został namierzony przez kryminalnych, zatrzymany i aresztowany. Środki odurzające poupychał niemal w każdym kącie swojego mieszkania. Policjanci nie dali się jednak przechytrzyć. Po przeszukaniu stracił towar za ponad 70 tysięcy złotych.
Policjanci zadali kolejny cios narkobiznesowi. Kryminalni z komendy w Łowiczu celnie wytypowali podejrzanego o posiadanie znacznej ilości substancji zabronionych. W czwartek, 12 marca, odwiedzili 31-latka w jego mieszkaniu i zrobili przeszukanie. Intuicja nie zawiodła policjantów. W ich ręce trafiło prawie 1,5 kilograma psychotropów i innych substancji odurzających. Narkotyki poupychane były w różnych miejscach, także w zamrażalniku lodówki. Światło dzienne ujrzały pochowane po kątach: 1200 gramów amfetaminy, 230 gramów marihuany i 7 gramów psylocybiny. Czarnorynkowa wartość tego dobytku przekracza 70 tys. zł.
31-letni „biznesmen” z Łowicza został zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Usłyszał od prokuratora zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków. Z działalnością handlowo – usługową może się pożegnać nawet na 10 lat.
- Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Łowiczu – informuje nadkomisarz Urszula Szymczak, oficer prasowa Komendanta Powiatowego Policji w Łowiczu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze