Wielka ilość obowiązków, jakie św. Mikołaj miał 6 grudnia, spowodowała, że na Osiedle nr 4 w Wieluniu, dotarł dwa dni później. Ale za to wziął udział w zabawie mikołajkowej, którą po raz pierwszy zorganizowały tu zarząd tego osiedla wspólnie z Powiatowym Młodzieżowym Domem Kultury i Sportu. Radości było co niemiara.
- Pomysł na takie spotkanie zrodził się latem, kiedy zagrożenie koronawirusem było jeszcze zbyt duże, aby organizować festyn – mówi Wojciech Werbicki, prezes Zarządu Osiedla nr 4.
- Wtedy pomyśleliśmy, żeby urządzić jakąś zabawę dla dzieci później, kiedy epidemia zelżeje. Bo dzieci są najważniejsze i dla nich trzeba wiele robić. No i stąd ten Mikołaj.
Impreza, którą prowadzili Grażyna Kaczmarek i Rafał Janecki, odbyła się w młodzieżowym domu kultury i zaczęła się polonezem. Potem maluchy wzięły udział w karaoke, tańcach i konkursach z nagrodami. Specjalne stroje nie obowiązywały, ale mile widziane były mikołajowe atrybuty. Olbrzymią atrakcją okazało się malowanie buziek. Dzięki temu dzieci zmieniały się w postacie z różnych bajek. Można było też usiąść w saniach i zrobić sobie zdjęcie z honorowym gościem, czyli z samym Mikołajem.
By nikt nie opadł z sił, organizatorzy zadbali o coś na ząb. Zarząd osiedla ufundował pizzę, słodycze i napoje, a panie z zaprzyjaźnionego Koła Gospodyń Wiejskich w Kamionce i mamusie dzieci, przygotowały przepyszne ciasta oraz inne słodkie łakocie.
Bal trwał 2,5 godziny. Udział w nim wzięło około setki dzieci z rodzicami.
- Wszyscy byli uśmiechnięci i zadowoleni – zauważa Wojciech Werbicki.
- Frekwencja, ku naszej radości, była większa niż planowaliśmy. Cieszymy się, że w zabawie uczestniczyły również dzieci z Ukrainy, które teraz, wraz z rodzicami, mieszkają na naszym osiedlu. To była taka międzynarodowa integracja.
Impreza sfinansowana została z budżetu Zarządu Osiedla nr 4.
- Nasz budżet jest bardzo mały, bo wynosi tylko pięć tysięcy złotych – wyjaśnia przewodniczący Werbicki.
- Z tegorocznego dwa tysiące przeznaczyliśmy na zakup elementów infrastruktury, jak ławka, czy kosz na śmieci, a trzy tysiące na organizację imprezy integracyjnej. Na przyszły rok również mamy pięć tysięcy i już w całości przeznaczyliśmy je na urządzenie festynu dla naszych mieszkańców. Nie będziemy wyręczać urzędu miasta z jego statutowych zadań i robić jakichś zakupów, czy inwestycji z tych pieniędzy, bo to nie jest rolą zarządów osiedli, szczególnie w warunkach inflacji, kiedy ta kwota to już naprawdę bardzo niewiele.
Od dłuższego czasu Zarząd „czwórki” i zarządy innych osiedli postulują do burmistrza Pawła Okrasy, aby budżety zostały zwiększone do 20 tysięcy złotych.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze