8 lipca Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało komunikat z ostrzeżeniem dla kilku powiatów województwa łódzkiego. Mieszkańcy mieli się spodziewać burz, ulewnych deszczy, silnego wiatru, a miejscami nawet gradu. W związku z obawą o bezpieczeństwo młodzieży, wypoczywającej na obozach, komendanci dwóch z nich zdecydowali o ewakuacji.
Zamiast w namiotach uczestnicy obozów harcerskich, odbywających się na naszym terenie, noc z czwartku na piątek (8 na 9 lipca) spędzili pod dachem. Wszystko z obawy o ziszczenie się pesymistycznych prognoz pogodowych. Harcerze obozujący w Bobrownikach, w gminie Działoszyn, przenieśli się do miejscowej remizy.
- Posiadamy informacje o obozach, które znajdują się na terenie powiatu pajęczańskiego - podaje asp. Robert Balcerzak, rzecznik prasowy KP PSP w Pajęcznie.
- W momencie, kiedy trafia do nas informacja o zagrożeniu, jest przekazywana do komendanta obozu - mówi strażak, podkreślając, że to właśnie szef kolonii odpowiada za dalsze postępowanie.
- Taka sytuacja miała miejsce w nocy z 8 na 9 lipca. Około godz. 00:30 komendant podjął decyzję o ewakuacji samodzielnej, oczywiście z koordynacją z nami. 39 uczestników i trzech opiekunów ewakuowało się do strażnicy OSP Bobrowniki.
Podobne kroki przedsięwziął również kierownik obozu stacjonującego w gminie Pątnów.
Aby uczestnicy kolonii spędzili noc pod dachem, zdecydował również komendant obozu stacjonującego w Załęczu Wielkim.
- Mamy procedurę opracowaną, pomagamy w przeliczeniu, sprawdzamy wszystkie osoby się odliczyły. Nasze czynności wynikają z protokołu uzgodnień z 2019 r. pomiędzy związkami harcerzy, strażakami, lasami państwowymi i policją - podaje kpt. Grzegorz Kasprzyczak, oficer prasowy KP PSP w Wieluniu.
- Obóz znajdował się w pobliżu ośrodka „Nadwarciański Gród” . Uczestnicy ewakuowali się do budynków ośrodka. Miejsca ewakuacji są ustalane wcześniej, aby nie było niedomówień. Zawsze proceduralnie chcemy to sprawdzić, aby te osoby miały jakiś punkt zaczepienia. Tego wymagamy. Po tragedii w Suszku, te procedury się zaostrzyły. Zadzwoniliśmy do wszystkich obozów, które są na naszym terenie, wszyscy są bezpieczni i czekają na pogodę.
Funkcjonariusze pionu kontrolno-rozpoznawczego, operacyjnego oraz dowódcy Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej KP PSP w Wieluniu od początku wakacji wizytowali obozy, sprawdzali przestrzeganie zasad bezpieczeństwa a także przeprowadzali pogadanki na temat postępowania w przypadku burz czy silnego wiatru.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze