Reklama

Opłaty za żłobek nie wzrosną

We wtorek, 20 lipca, burmistrz Działoszyna, Rafał Drab oraz skarbnik Katarzyna Kowalska, podpisali umowę z Waldemarem Budą, wiceministrem Funduszy i Polityki Regionalnej i Tobiaszem Bocheńskim, wojewodą łódzkim, o dofinansowanie do opieki nad dziećmi w miejskim żłobku. Oznacza to, że rodzice mogą spać spokojnie, w ciągu najbliższych miesięcy czesne nie wzrośnie.

300 zł płacą obecnie rodzice maluchów, które uczęszczają do Miejskiego Żłobka im. Kubusia Puchatka w Działoszynie. Dzięki zastrzykowi gotówki z rządowego programu „Maluch +” edycja 2021 ta kwota się nie zmieni. To nie pierwszy raz, kiedy gmina korzysta z tego programu. W 2017 przyznano im prawie 700 tys. zł na utworzenie żłobka, w 2019 ponad 240 tys. zł na dodatkowe miejsca i funkcjonowanie placówki, z kolei w 2020 r. pozyskali 100 tys. zł.
- Cieszymy się z każdych środków zewnętrznych, które do naszej gminy trafiają – komentuje zadowolony włodarz Działoszyna, Rafał Drab. 
- Utrzymanie miejsca dla jednego dziecka w żłobku kosztuje oczywiście znacznie więcej niż 300 zł, ale gmina tę różnicę pokrywa. Dofinansowanie z „Maluch +”, to taka swego rodzaju rekompensata dla nas. 
Do gminnej kasy trafi 77 280 zł dotacji na zapewnienie funkcjonowania 70 miejsc opieki nad dziećmi. Rzeczywiste koszty funkcjonowania placówki to 1,3 mln zł. Samorząd pokrywa lwią część tej sumy.
- Nie chcemy podnosić czesnego, bo mamy na względzie portfele rodziców – akcentuje Drab.
- Nasz żłobek cieszy się dużym powodzeniem zachęcamy rodziców najmłodszych dzieci do zapisów. Nie muszą mieszkać na terenie gminy. Z tej placówki korzystają również maluchy mieszkające w ościennych miejscowościach. Zazwyczaj chodzi o dzieci, których rodzice tutaj pracują. To dla nich wygoda, że mogą swoją pociechę zostawić pod fachową opieką przed pracą i odebrać po pracy. Godziny, w których czynny jest żłobek, to umożliwiają. 
Placówka funkcjonuje od 2017 r. Obecnie uczęszcza do niej ok. 60 maluchów. Mogą tu trafiać niemowlęta, które ukończyły 20 tydzień życia. 
- Naszym celem jest stworzenie ciepłego, przyjaznego i bezpiecznego miejsca, w którym każde dziecko poczuje się komfortowo i będzie mogło rozwijać się pod okiem wykwalifikowanej kadry – zapewniała kilka miesięcy temu w rozmowie z „Kulisami…” Mariola Bułacz, dyrektor miejskiego żłobka, podkreślając, że najmłodsi oprócz zajęć wychowawczo-dydaktycznych uczestniczą w rytmice, zajęciach logopedycznych, dogoterapii, bajkoterapii, uczą się angielskiego czy ćwiczą sensorykę.
- Pracownicy to zgrana grupa, oddana swojej pracy, życzliwa, cierpliwa i uśmiechnięta, dobrze nam się współpracuje – chwalił swój zespół Bułacz. 
Maluchy mogą liczyć na zdrowe, zbilansowane posiłki, które są przygotowywane na miejscu, a także na codzienne dawki świeżego powietrza. Na spacery wychodzą nawet najmniejsze dzieci, bo personel dysponuje wieloosobowymi wózkami. Na terenie, należącym do żłobka, są dwa place zabaw, dostosowane do potrzeb zarówno najmłodszych, jak i ciut starszych dzieci.


Magdalena Lizurej
 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości