Renault Marian (Master) trafiło do strażaków z Chorzyny. Nowy lekki wóz ratowniczo-gaśniczy to było marzenie tutejszych druhów. Nosi imię prezesa jednostki, Mariana Siwiaszczyka, który długo zabiegał, aby auto tu trafiło. Pojazd został godnie powitany w sobotę, 2 września.
Na powitanie nowego pojazdu w Chorzynie zjechali się druhowie z innych jednostek w gminie Osjaków oraz zaproszeni goście. Jak żartowała zastępczyni wójta, Renata Kostrzycka, to nie Renault Master tu trafił, a Renault Marian. Wóz został bowiem nazwany na cześć prezesa Mariana Siwiaszczyka. Auto wjechało na dziedziniec przy dymie z flar, głośnym dźwięku syren, w towarzystwie innych samochodów oraz motocykli. Lekki pojazd został sfinansowany w połowie dzięki dotacji z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a w połowie z budżetu gminy Osjaków.
A wszystko zaczęło się od marzenia druha Siwiaszczyka, który postanowił spełnić zamysł o pozyskaniu dla swojej OSP nowego samochodu. W 2021 r. rozpoczął oficjalne starania. Jak sam wspomina 22 listopada zaniósł do podpisania wójtowi, Jarosławowi Trojanowi wniosek, który następnie trafił do ówczesnego komendanta powiatowego PSP, bryg. Tomasza Lewińskiego. Po miesiącach zbiegów i starań samochód do Chorzyna dotarł.
Powitanie nastąpiło 2 września, a w przyszłym roku, 4 maja, zaplanowano uroczyste poświęcenie Mariana.
- Dla naszej jednostki to historyczna i radosna data, nie tylko dla członków, ale także mieszkańców. Spełniło się moje marzenie i wielu osobom bardzo serdecznie dziękuję za pomoc w jego realizacji – skwitował druh Siwiaszczyk.
Wójt Trojan przyznał, że niewiele osób na początku wierzyło, iż zamiary prezesa uda się zrealizować. Jak stwierdził samorządowiec, to że auto w Chorzynie stanęło, to dowód na fakt, iż jeśli człowiek czegoś bardzo przy wsparciu przyjaciół, jest w stanie to zdobyć.
- Chciałbym, aby ten sprzęt służył nam wszystkim tylko do pokazów, parad defilad i manewrów – stwierdził wójt.
- Najlepiej, żeby nigdy, i mówię to z pełną odpowiedzialnością, nie wyjeżdżał do działań ratowniczych, bo każdy taki wyjazd, to czyjaś krzywda. Oby tej krzywdy nie było nigdy. Wiemy, że życie toczy się inaczej i nie da się, żeby tak idealnie było, więc ten sprzęt jest na tyle przygotowany, że może służyć wszystkim tym, którzy tej pomocy będą potrzebowali – podkreślał samorządowiec.
Goście, którzy wraz z druhami witali nowe Renault, powtarzali, iż wóz przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na terenie całego powiatu.
- Tylko się cieszyć z tego, że co roku tych samochodów przybywa i powiat robi się coraz bezpieczniejszy – skwitował Karol Bednarki, obecny komendant powiatowy PSP w Wieluniu.
Wtórował mu starosta wieluński, Marek Kieler.
- Każdy nowy sprzęt podnosi morale druhów strażaków, jestem wdzięczny wszystkim osobom, które przyczyniły się do tego, aby ten samochód dotarł tutaj, do tej jednostki (…)– podkreślał Kieler.
Z kolei prezes zarządu powiatowego ZOSP RP w Wieluniu, Andrzej Stępień zaznaczał, że wóz przyda się szczególnie przy zdarzeniach drogowych, skoro wieś leży przy ruchliwym szlaku.
Wśród witających nowy pojazd znalazł się poseł Paweł Rychlik.
- Zakup jest przemyślany i niech wam służy, niech każdy wyjazd ze strażnicy dla was kończy się szczęśliwie – życzył parlamentarzysta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze