Reklama

Pijany przyjechał na stację po alkohol - zatrzymali go świadkowie

Pijany kierowca przyjechał na stację paliw, aby kupić alkohol. Dalszą jazdę uniemożliwi mu świadkowie, którzy wezwali policję. 50-latek miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie, a na dodatek nie miał prawa jazdy. 

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 28 lipca ok. godz. 13 na obrzeżach Sieradza. Na stację benzynową przyjechał mężczyzna, który kupił alkohol. Jego wygląd i zachowanie wzbudziło podejrzenie pracownicy stacji, że może być on nietrzeźwy. Kobieta zabrała mu kluczyki i poinformowała swojego współpracownika. 

- Mężczyzna ten rozmawiał z kierowcą volkswagena, który stanowczo zaprzeczył, że spożywał alkohol. Po chwili wyszedł ze stacji. Świadek zaalarmował dyżurnego policji i poszedł za nim - mówi asp. sztab. Agnieszka Kulawiecka, rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Sieradzu.

Reklama

50-latek zatrzymał się przed swoim mieszkaniem i oświadczył, że wypił jedynie krople lecznicze na bazie alkoholu. Po chwili wraz z pracownikiem stacji wrócił po odbiór kluczyków. W tym czasie na miejscu pojawili się sieradzcy policjanci, którzy ustalili tożsamość kierowcy. Okazał się nim 50-letni mieszkaniec Sieradza. 

- Badanie stanu trzeźwości wskazało, że miał w organizmie prawie 2 promile alkoholu. Po sprawdzeniu w policyjnych bazach okazało się, że mężczyzna nie posiada uprawnień do kierowania - dodaje Kulawiecka.

Reklama

Nieodpowiedzialny kierowca został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu kara do trzech lat więzienia, zakaz prowadzenia pojazdów na minimum trzy lata oraz wysoka kara pieniężna. Dodatkowo 50-latek odpowie też przed sądem za kierowanie pojazdem bez wymaganych uprawnień. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości