W niedzielę, 24 lipca, na stadionie sportowym w Strzelcach Wielkich odbył się Sąsiedzki Festyn Charytatywny dla Kubusia Szwagruka. Podczas trwania imprezy przygotowano wiele atrakcji, co przyciągnęło tłumy ludzi, a dodatkowym atutem okazała się świetna pogoda.
Festyn miał jeden cel, a konkretnie uzbierać pieniądze dla małego Kubusia, który choruje na bardzo poważną chorobę serca i potrzebuje dwa i pół miliona złotych, aby mógł wyjechać na operację. Na ten moment na koncie internetowej zbiórki na rzecz Kubusia znajduje się ok. 1 300 000 złotych, a organizatorzy imprezy, czyli Sołectwa z Gminy Strzelce Wielkie dorzucili do tej sumy łącznie 90 520 zł.
- Pomysł organizacji festynu powstał prosto z serca. Nie można przejść obojętnie patrząc na chorobę Kubusia. Dobro zawsze wraca ze zdwojoną siłą - stwierdza Marta Werecka, organizatorka imprezy.
Organizatorzy zadbali o to, aby nikt z uczestników Sąsiedzkiego Festynu Charytatywnego się nie nudził, ponieważ przygotowano całą gamę atrakcji, były między innymi: dmuchańce, zabawy z animatorami, przejażdżki bryczką, loteria fantowa, pokazy sprzętu prezentowanego przez Komendę Powiatową Policji w Pajęcznie oraz wiele innych.
Natomiast olbrzymim zainteresowaniem cieszyły się licytacje, podczas których można było wylicytować bardzo ciekawe rzeczy takie jak: sprzęt sportowy z autografami zawodników, liczne vouchery, biżuterię, gadżety domowe, czy nawet przelot samolotem.
Za największą sumę sprzedano koszulkę z autografami piłkarzy klubu Raków Częstochowa, za którą szczęśliwy nabywca zapłacił aż 7 100 zł.
Ponadto na scenie wystąpiły liczne grupy artystów zarówno tych najmłodszych, jak i tych starszych, a konkretnie swoje talenty zaprezentowali: Jankowskie Wolanki, Mażoretki VIVA Strzelce Wielkie, dzieci z MDK w Pajęcznie, iluzjonista Mateusz Bednarski, dzieci z Centrum Tańca i Rozwoju oraz Orkiestra Dęta Gminy Strzelce Wielkie, a na zakończenie imprezy wystąpił zespół Cover Dance.
- Z całego serca dziękujemy za zorganizowanie tak wspaniałego festynu dla Kubusia w Strzelcach Wielkich. Jesteśmy ogromnie wdzięczni i wzruszeni, że tyle osób zupełnie nam nieznanych angażuje się w pomoc naszemu synkowi. Cały czas wierzymy, że Kubusiowi się uda wylecieć po swoją szansę po życie. Walczymy do końca, chociaż czasu tak niewiele. Dziękujemy wszystkim za wsparcie, za każde dobre słowo, za każdą pomoc. Kubuś ma szczęście, że ma taką cudowną armię dobrych serc, która o niego walczy - podsumowała Sonia Szwagruk, mama Kubusia.
Jakub Wejman
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze