Ostatnia sobota sierpnia to w Działoszynie kulinarna podróż dookoła świata. W Parku Strażaka stanął ogromny namiot z szybkimi daniami z całej kuli ziemskiej. Festyn kończący wakacje to Street Food Festival i dyskoteka pod gwiazdami. Wbijajcie głodni, a wyjdziecie szczęśliwi, z pełnymi żołądkami i zakochani w street foodzie – zapewniają organizatorzy.
Ostatnia sobota wakacji 30 sierpnia to okazja, żeby w Działoszynie dobrze pojeść, potańczyć, pobawić się z dziećmi i wspólnie pożegnać sezon letni. Organizatorzy, czyli Agencja Marciniak oraz Urząd Miasta i Gminy Działoszyn zadbali też o strefę odpoczynku i prowadzącego dyskotekę DJ Szamana.
Impreza rozpoczęła się już o 14, a zainteresowanych wciąż przybywa. Dzieciaki szaleją na dmuchańcach, malują buźki i bawią się z animatorami. A wokół mieszanina smaków z całego świata. Próbując dań zwanych „ulicznymi” przenieść się można do Meksyku, USA, Włoch czy Indii, wylądować na Kubie lub patriotycznie pozostać w Polsce.
Na amatorów pikanterii czeka burrito, czyli tortilla w meksykańskim wydaniu. To smażony placek wypełniony grillowanym mięsem, serem, fasolą, papryką i kukurydzą. A wszystko posypane świeżymi ziołami, przyprawione po meksykańsku i podawane z ostrymi sosami.
Strefa amerykańska postawiła na pulled pork, czyli kanapkę z szarpaną wieprzowiną. Długo pieczonemu w niskiej temperaturze prosiaczkowi towarzyszy kapusta, marchew, ogórek, mieszanka autorskich przypraw i anyż. Wszystko wpakowane w chrupiącą bułkę i oczywiście polane sosem BBQ.
Jeśli Ameryka to nie może zabraknąć hot-dogów. I tu asortyment jest bogaty. Królową każdej wersji jest grillowana kiełbaska, a towarzyszą jej: kiszona kapusta i prażona cebulka – w wersji New York, pomidor, ogórek kiszony i papryka – w wersji Chicago, a mięso, ser i karmelizowana cebula to Texas BBQ. Wszechobecny jest oczywiście keczup, musztarda i majonez.
Przenosimy się na Kubę, a tam czeka już gwiazda filmu „Chef”, czyli kubańska kanapka z plastrowaną delikatną wołowiną na miodzie. Towarzyszą jej: ser, ogórek konserwowy, musztarda i majonez oraz autorska przyprawa BBQ. Całość spoczywa na bagietce z masłem, a następnie ląduje w tosterze.
Sztandarowym street foodem Włoch jest pizza neapolitańska. Przygotowana z cienkiego i elastycznego ciasta drożdżowego, posmarowana aromatycznym sosem pomidorowym i posypana świeżą mozzarellą, wzbogacana jest dodatkami wedle gustu. Wśród chrupiących brzegów mogą wylądować pieczarki, oliwki, szynka, papryka lub rukola. A potem wszystko trafia na kamień i do mocno rozgrzanego pieca.
Miłośnicy indyjskich smaków raczą się kremowym sosem z dodatkami, czyli butter masala. Pomidorowo – maślany sos, o smaku masali i delikatnej słodyczy, podawany jest z ryżem basmati i mięsnymi dodatkami. Jest też wersja wege z warzywami. Każdorazowo podstawą są jednak pełne aromatu przyprawy, tj. garam masala, imbir, czosnek i kolendra.
A dla patriotów jest i zakątek typowo polski. Tu prym wiodą klasyczne zapiekanki. Połówki bagietek zapełniane są pieczarkami, szynką, serem, cebulą i polewane autorskimi sosami. Można sobie również dobrać dowolne dodatki, m.in. kukurydzę, paprykę, salami czy boczek. Co kto lubi.
I właśnie na tradycyjne zapiekanki czekają mieszkanki Działoszyna
- Lubimy imprezy. I szkoda tych ludzi, którzy organizują. Przyjadą, wykosztują się, napracują a mało ludzi przyjdzie – to bardzo przykre – mówi Barbara Lewandowska.
- Na co dzień nic się nie dzieje, w domu monotonia, to dzisiaj musiałyśmy przyjść – dodaje Bożena Zając.
Na festiwalu ulicznego jedzenia w Działoszynie wszechobecne są też frytki, nuggetsy, krewetki w tempurze, wata cukrowa, popcorn, lemoniada, piwo i wiele innych…
Impreza trwa i szybko się nie zakończy, bo o pozbycie się nadmiaru kalorii i wyrzutów sumienia po street foodowej uczcie dba DJ Szaman.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze