Prace przy projekcie budynku socjalno-sportowego w Ostrówku ciągle trwają. Nowoczesna budowla ma powstać przy boisku sportowym. Jak zapewniają samorządowcy, konstrukcja będzie godna XXI wieku. Tymczasem, z powodu braku pełnej dokumentacji, gmina nie zdecydowała się wnioskowanie o dotacje. Plany zostały odłożone o rok.
Samorządowcy z dumą opowiadają o zamiarach postawienia obiektu przy boisku, z którego teraz korzystają zawodnicy Uczniowskiego Młodzieżowego Klub Sportowego "Ostrowia" w Ostrówku.
- Widzieliśmy wizualizację i raczej wszystkim się podoba – mówił w styczniu w rozmowie z „Kulisami…” przewodniczący rady gminy Ostrówka, Andrzej Wojewoda.
- W tej chwili jest przygotowywany projekt dokumentacji technicznej. Ma to być budowla z prawdziwego zdarzenia. Na miarę XXI w – podkreślał.
W piętrowym budynku zaplanowano pomieszczenia zaplecza sportowego oraz szatnie z pełnym węzłem sanitarnym, toaletami i prysznicami, a także pomieszczenia dla trenerów. Obiekt zostanie wkomponowany w ścianę pomiędzy boiskami. Samorządowcy zakładają, że realizacja może zająć dwa lata.
- Chcemy spróbować tych sił i wybudować budynek z prawdziwego zdarzenia – zaznacza wójt Ostrówka, Ryszard Turek.
- Pytanie czy nam się to uda, pozostaje otwarte. Oprzemy się o finansowanie zewnętrzne. Z ministerstwa sportu można dostać do 50 proc. wartości inwestycji. Sprawdzałem też, że Urząd Marszałkowski, choć nieduże pieniądze, ale do 100 tys. zł przyznaje na takie rzeczy. Gdybyśmy dostali te dofinansowania, to sądzę, że w przeciągu dwóch lat jesteśmy w stanie to sfinalizować.
Turek podkreśla, że choć utrzymanie nowego obiektu w gminie pociągnie za sobą koszty, jak sprzątanie, wykorzystanie energia czy konserwacja, jednak widzi potrzebę jego wybudowania. Wójt nie ukrywa, że do decyzji o realizacji podobnej inwestycji na terenie gminy Ostrówek dopingował go Zbigniew Andrzejak, zmarły w grudniu ubiegłego roku, zasłużony dla miejscowego sportu prezes „Ostrowii”.
- Chcemy stworzyć warunki dla rzeszy dzieci i młodzieży – podaje wójt.
- Oni się garnęli do sportu. Chcieli grać w piłkę. Nie tylko chłopcy, ale również dziewczyny.
Nie wiadomo jeszcze ile zadanie będzie kosztowało.
- Mogę szacować, że około 2 mln. zł., może 1,5 mln – zastanawia się wójt.
Jeszcze jesienią Turek zakładał, że gmina rozpocznie starania, jeśli chodzi o pozyskanie pieniędzy, jeszcze w tym roku. Teraz jednak zaznacza, że zapadła decyzja o odłożeniu kolejnych działań w czasie.
- Do końca marca można składać wniosek do ministerstwa sportu o dotację do tego typu obiektów – relacjonuje wójt.
- My nie mamy jednak jeszcze pozwolenia, nie posiadamy kosztorysu. W zasadzie mamy zaprojektowaną formę tych wszystkich pomieszczeń. Nie chcieliśmy tego całego zadania robić na szybko. Wolimy zabrać się do inwestycji porządnie i rozpocząć starania o środki w przyszłym roku.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze