Reklama

Wiedział, że będzie DJ-em

19-letni Dawid Gabas został Mistrzem Polski DJ-ów. Przygodę z muzyką zaczął jako ośmiolatek, a kilka lat później zaczął tworzyć własne sety. Zrozumiał już wtedy, że jest to zajęcie, które chce wykonywać w przyszłości.

- W wieku 8 lat zacząłem uczęszczać na klawisze do Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu – zaczyna Dawid Gabas, pochodzący z Józefowa.
- Później, w wieku 14 lat, złapałem zajawkę jako DJ. W specjalnym programie zacząłem produkować swoje pierwsze sety prowizoryczne, które następnie pokazywałem swoim rówieśnikom. Spodobało im się to, więc stwierdziłem, że mogę rozwijać się w tym kierunku.
- 14-, 15-latek nie wie, co chciałby już robić w życiu, a ja już wiedziałem, że chciałbym to robić, bo mi się spodobało – dodaje. 
Zaczął jeździć na kursy, podczas których nauczył się wielu bezcennych rzeczy, ale poznał też dużo ciekawych osób, z którym do dzisiaj utrzymuje kontakt. Przyszła także pora na pierwszą, własną konsolę. 
- Oczywiście rodzice i dziadkowie wspomogli mnie finansowo, gdyby nie oni, nie mógłbym jechać na kursy i udoskonalać się w tym, co robię teraz. Jestem im bardzo wdzięczny za pomoc finansową, jak również wsparcie. Dziękuję również mojej dziewczynie, która też cały czas napędza mnie do działania – podkreśla Gabas.
Po 18-tych urodzinach zakupił nową, profesjonalną konsolę, która na razie spełnia jego oczekiwania. W tym roku kończy naukę w ZS nr 2 w Wieluniu, na profilu technik elektryk. Planuje zdać maturę, a potem założyć swoją działalność i pracować jako DJ. Gościnne występował już w klubach dyskotekowych, m.in. w Białej, Legnicy, a debiutował w Mega Music Wilga koło Warszawy. Przyznaje, że były to niezapomniane przeżycia, ale na ten moment nie wiąże swojej przyszłości z graniem w klubach. Stara się stopniowo realizować wyznaczone cele. Okazuje się, że dobrze mu to wychodzi, bo ostatnio zdobył tytuł „Master Poland DJ Battle”. 
- Wiedziałem, że jest taki konkurs, ale jakoś nie miałem parcia, żeby wziąć w nim udział. Kolega, też DJ, zachęcił mnie do tego, żebym się zgłosił, nie byłem przekonany, ale stwierdziłem, że w sumie dlaczego nie – opowiada DJ Bogas. 
- Wysłałem 15-minutowy set i w drodze na wakacyjny kurs, jechałem akurat z kolegą, który mnie zdopingował do tego konkursu, otrzymałem wiadomość, że się zakwalifikowałem. Zadzwoniłem od razu do najbliższych, też byli bardzo ucieszeni i trzeba było się przygotować na eliminacje we wrześniu (ub. r.). 
Wszystkie etapy odbyły się w klubie Metro w Bełchatowie. Dawid sprawnie przechodził kolejne odcinki, w półfinale wypadł najlepiej ze wszystkich i znalazł się w szóstce, walczących o tytuł Mistrza Polski DJ-ów. 
- W trakcie poszczególnych etapów musieliśmy przez 15 min. prezentować swojego seta na żywo, relacja była transmitowana na Facebooku, You Tube. Za każdym razem trzeba zaskoczyć, wykazać się, nie grać tego samego, każdy ma swoją indywidualną playlistę.  Nie jestem perfekcjonistą, wolę improwizować, bo podczas improwizacji coś się dzieję, lubię adrenalinę, która faktycznie napędza, więc podczas występów dokładałem swoje triki. W finale pokazywaliśmy już 20-minutowego seta – mówi 19-latek.
17 marca najmłodszy uczestnik wydarzenia okazał się najlepszym DJ-em. 
- To wyróżnienie jest pokazaniem, że to, co robię, o co się starałem, do czego dążyłem, to jest teraz owoc, który zebrałem ciężką pracą, wysiłkiem, wytrwałością. Dotarłem do tego, co chciałem osiągnąć, stawiałem i stawiam sobie cele od najmłodszych lat, i je realizuje – podsumowuje Mistrz Polski DJ-ów.
Efekty pracy DJ Bogasa można znaleźć na jego kanale na You Tube, jak i na Facebooku.
- Słucham jakiegoś utworu i jak on mnie nie kupi, to ja go nie gram, musi mi się spodobać.  Bardziej lubię muzykę klubową, starsze klimaty w odświeżeniu, lubię zaskakiwać swoich odbiorców i jest duży odzew, bo potem pytają o tytuły piosenek – wyznaje Gabas.
- Dzięki rodzicom i dziadkom nie byłbym tym, kim jestem teraz. Dzięki ich wsparciu udoskonalałem się i udoskonalam w tym, co lubię robić. Doszedłem też do tego swoim zaangażowaniem i ciężką pracą.
 

Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości