Sześć kolejnych spotkań z punktami na własnym obiekcie i koniec. W meczu 16. kolejki Betcris IV ligi WKS 1957 Wieluń przegrał z Skalnikiem Sulejów 0:3. Ostatni ligowy mecz w tym roku podopieczni trenera Surowiaka rozegrają na wyjeździe.
Przerwana seria na Stadionie Miejskim
Zespół z Wielunia wchodził w sobotni mecz z nadzieją na podtrzymanie swojej imponującej serii. Przed spotkaniem ze Skalnikiem WKS 1957 Wieluń zdobył aż 14 punktów w sześciu kolejnych meczach na własnym stadionie, co pozwoliło drużynie oddalić się od strefy spadkowej. Jednak w starciu z gośćmi z Sulejowa, WKS nie potrafił dobrze wejść w mecz, a końcowy wynik 0:3 nie pozostawia wątpliwości co do zasłużonej porażki.
- Prawda jest taka, że przegrywamy ten mecz zasłużenie, przeciwnik był dużo bardziej zorganizowany, a my, no cóż, mieliśmy słabszy dzień. Szkoda, że po tej świetnej punktowej passie na własnym stadionie nie udało się tego przedłużyć w tym meczu ze Skalnikiem, no ale nic się nie dzieje. Będziemy pracować dalej – komentował po meczu trener WKS-u 1957 Wieluń, Marcel Surowiak.
Wciąż w komfortowej sytuacji
Mimo porażki, wieluńska drużyna zajmuje obecnie 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 21 punktów, co daje im aż 12 punktów przewagi nad pierwszym zespołem znajdującym się w strefie spadkowej - Wartą Działoszyn (9 punktów). Ta sytuacja w kontekście przerwy zimowej i pracy jaka czeka zespół z trenerem Marcelem Surowiakiem, który przejął zespół w trakcie rundy jesiennej wydaje się dość komfortowa.
- W trakcie rundy jesiennej, kiedy objąłem zespół, wprowadzałem elementy, które chciałbym zobaczyć, ale były one wprowadzane stopniowo, ponieważ drużyna była już w trakcie rozgrywek, a ja nie chciałem do zespołu wprowadzać rewolucji. Zima daje jednak możliwość, by popracować w spokoju nad tym, co chcę wprowadzić. Na pewno ten okres przepracujemy solidnie, dlatego liczę, że wiosna w naszym wykonaniu będzie naprawdę niezła – dodawał szkoleniowiec wielunian.
Mimo, że dobiega końca dopiero runda jesienna sezonu 2024/2025, już teraz widać znaczną poprawę w grze wieluńskiego zespołu w porównaniu do ostatniej ligowej kampanii na czwartoligowych boiskach. Wtedy też, w 2022 roku po rundzie jesiennej drużyna miała tylko 10 punktów na koncie, co pokazuje tylko, że klub odrobił lekcję i w spokoju może patrzeć w przyszłość pod wodzą Surowiaka.
Ostatni mecz przed przerwą
Choć WKS zakończył domowe występy porażką, przed nimi jeszcze jedno spotkanie w tej rundzie. W najbliższą sobotę, 16 listopada, drużyna uda się do Radomska, gdzie czeka ją mecz z wiceliderem tabeli, miejscowym RKS-em. Początek spotkania o godzinie 13.00.
WKS 1957 Wieluń – Skalnik Sulejów 0:3
5' Jakub Kmita
42' Mateusz Malec
72' Kacper Rutkowski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze