Reklama

Wszedł w ,,stare buty”

Od 1 stycznia gmina Konopnica przejęła prowadzenie Środowiskowego Domu Samopomocy w Strobinie. Pełniącym obowiązki kierownika został Tomasz Kącki, były wójt Mokrska. Z placówką w Strobinie był już związany kilkanaście lat temu.

Środowiskowy Dom Samopomocy w Strobinie powstał w 2004 r. z inicjatywy Stowarzyszenia na Rzecz Osób Niepełnosprawnych ,,Nadzieja”. Od samego początku aż do 2020 r. placówką kierowała Józefa Antczak. Po jej śmierci tę funkcję objęła Joanna Kubiaczyk. Stowarzyszenie do 31 grudnia ub. r.  miało umowę na prowadzenie ŚDS-u. Od 1 stycznia 2022 r. zarządzanie placówką przejęła gmina Konopnica.
- Moim zamiarem, już wcześniejszym, było przejąć prowadzenie ŚDS-u, by mieć większy wpływ, nadzór nad całą instytucją – podkreśla Grzegorz Turalczyk, wójt gminy Konopnica.
- Ze względu na to, że była rozpoczęta rozbudowa ośrodka, poczekaliśmy z tymi planami. Ostatnia umowa ze stowarzyszeniem została podpisana na okres 2 lat (wcześniej na 5 lat), bo zakładałem już, że inwestycja dobiegnie końca i po jej rozliczeniu będziemy mogli przejąć prowadzenie. Radni zgodzili się na moją propozycję.
- Nie mam żadnych uwag do stowarzyszenia, chodziło tylko o lepszy wgląd i większą, łatwiejszą możliwość pozyskiwania środków, jak i o wpływ na ich wydatkowanie, czy prace, rzeczy, które się tam dzieją – dodaje włodarz.
W styczniu został ogłoszony konkurs na kierownika. Zgłosiła się tylko jedna osoba, ale nie spełniła warunków i już na etapie formalnym kandydatura została odrzucona. Wójt powierzył więc obowiązki kierownika ŚDS-u Tomaszowi Kąckiemu.
- Pracował w Strobinie przez okres dwóch lat, zna ten budynek, uczestników, choć jest duża rotacja, ale część jest od początku i od razu poznali pana Tomka. Druga rzecz, która zdecydowała o jego wyborze, to, że był kierownikiem ŚDS-u w Mokrsku. Początkowo wahał się, ale ostatecznie wyraził zgodę i cieszę się, że to on prowadzi teraz ośrodek – mówi Turalczyk.
Tomasz Kącki w latach 1998-2004 kierował Środowiskowym Domem Samopomocy w Mokrsku. W 2002 r. startował w wyborach na wójta gminy Mokrsko, ale bez powodzenia. Po utracie pracy w Mokrsku, znalazł ją w Strobinie. W ŚDS pracował jako terapeuta zajęciowy i kierowca od 2004 do 2006 roku. W kolejnych wyborach samorządowych odniósł już wygraną - 4 grudnia 2006 r. został zaprzysiężony na wójta gminy Mokrsko, którym był przez trzy kadencje. W 2018 r. nie ubiegał się o reelekcje, a skupił się na prowadzeniu Kwalifikowanej Szkółki Roślin Jagodowych. Rok później startował na posła z listy KO, ale nie uzyskał mandatu.
- Wójt poprosił mnie o pomoc w przejęciu prowadzenia tej placówki, żeby wszystko działało tak, jak powinno. Trochę się wzdrygałem przed tą propozycją, ale z punktu widzenia zmiany na krótko, to nie było złe rozwiązanie. Moja misja, która miała początkowo trwać trzy miesiące, będzie jednak przedłużona do końca roku – przyznaje Tomasz Kącki, p.o. kierownika ŚDS-u w Strobinie.
- Są tutaj jeszcze osoby, z którymi rozpoczynałem pracę w ośrodku. Pamiętam też kilku uczestników, bardzo miłe jest to, że oni też mnie zapamiętali, wszyscy wiedzieli, jak mam na imię, byli bardzo uśmiechnięci, jak mnie zobaczyli. Praca z osobami z różnymi niepełnosprawnościami to nie jest łatwa rzecz, więc albo ma się coś takiego w sobie, co powoduje, że chce się to robić, albo nie. Można być typowym urzędnikiem i siedzieć tylko za biurkiem, a ponieważ ja taką osobą nie jestem, więc łatwo łapie kontakt z uczestnikami.
Kącki stwierdza, że łączenie funkcji kierownika z prowadzeniem własnej szkółki to ciężkie zadanie, ale stara się godzić obowiązki i nie zaniedbywać ani gospodarstwa. ani ośrodka.
- ŚDS został rozwinięty, nowa część jest wybudowana i bardzo istotną sprawą jest teraz uruchomienie obiektu w takim zakresie, jaki jest przewidziany w projekcie. Myślę, że będzie to trudne, co nie oznacza, że niemożliwe. Potrzebna jest tam jeszcze m.in. kotłownia z prawdziwego zdarzenia, w planach jest też zagospodarowanie terenu za budynkiem, może zrobimy jakiś konkurs skierowany do uczniów ZS1 w Wieluniu – wymienia p.o. kierownika.
- Są rzeczy związane z bieżącym funkcjonowaniem placówki, jak np. kwestia ilości uczestników, żeby było ich co najmniej 60. Część z gminy Osjaków przeniosła się do Kolonii Raduckiej, więc mamy możliwości, żeby przyjąć nowych uczestników. Zachęcamy, bo jesteśmy w stanie zorganizować transport. Jeśli chodzi o kadrę, pracownicy się nie zmienili, wyrazili wolę dalszej pracy.
- Zmieniając stanowisko wójta na kierownika lub odwrotnie wchodzimy w stare buty, które nie zawsze pasują i to z różnych przyczyn, a to człowiek się postarzał, a to trochę urósł, ma inne systemy wartości. Bardzo dużo oczywiście jednak zależy od ludzi, otoczenia, ważne są kontakty nie tylko w ośrodku, ale i z gminą. Jest to znów jakieś wyzwanie, człowiekowi zaczyna krążyć adrenalina, szczególnie jeśli pojawiają się problemy, a ja lubię je rozwiązywać. Jeszcze na zakrętach moich dróg życiowych, osobistych, może to była dobra decyzja – podsumowuje Kącki.
Kolejny konkurs na kierownika ŚDS-u ma zostać ogłoszony po świętach wielkanocnych.

Katarzyna Cieślik
[email protected]

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości