Już po raz drugi mieszkańcy Brzezin w gminie Mokrsko obchodzili urodziny swojej miejscowości. Był okolicznościowy tort, tradycyjne „sto lat”, a przede wszystkim kilka godzin przedniej zabawy - dla wszystkich. Zarówno dla dzieci, które okupowały miejscowy plac zabaw, jak i dorosłych, którzy zasiedli pod rozłożonymi namiotami.
Brzeziny to najmniejsze sołectwo w gminie Mokrsko. Mieszkają tu 34 osoby, ale na urodzinach bawiła się ponad setka gości. Byli bowiem ci, którzy tu się wychowali, a teraz mieszkają gdzieś dalej, no i przyjechało mnóstwo przyjaciół Brzezin z okolicznych miejscowości.
Jak na urodziny przystało, był tort, a nawet dwa. Ale nim zostały pokrojone, goście odśpiewali „sto lat”. Akompaniowała im w tym niecodzienna orkiestra grająca na rurkach, którą dyrygowała sołtys Brzezin Agata Rzeźnik.
Urodzinowi goście mogli w czasie imprezy raczyć się smakołykami przygotowanymi dla nich przez samych mieszkańców.
- Było ciasto drożdżowe oraz z jabłkami, chleb upieczony tutaj oczywiście ze swojskim smalcem - wylicza Agata Rzeźnik. - A do tego ogórki i pomidory wyhodowane u nas, w Brzezinach. A jeśli ktoś chciał, to mógł spróbować kaszanki z rusztu albo usmażyć sobie nad ogniskiem kiełbasę.
Reklama
Przez cały czas imprezie towarzyszył śpiew. A to była już domena Zespołu Śpiewaczo - Obrzędowego z Ożarowa, w szeregach którego również są brzezinianie.
W trakcie urodzin odbył się również konkurs wiedzy o Brzezinach. Dostarczył on nie tylko zabawy, ale również sporej dawki informacji o tym sołectwie i jego dziejach. Ci, którzy dobrze odpowiedzieli na zadawane pytania, nagradzani byli cukierkami. Na koniec okazało się, że najwięcej zgromadziła ich Stanisława Wróbel i to ona została zwycięzcą konkursu. W nagrodę otrzymała okazałego ananasa.
- Pani Stanisława cały czas mieszka w Brzezinach – mówi Agata Rzeźnik. - Jej tato był tutaj sołtysem. Sołtysował również jej mąż, a ona mu we wszystkim pomagała.
Atrakcje przygotowano też dla dzieci. Na pewno jedną z nich, o czym świadczyła duża kolejka, było malowanie buziek. Ale powodzeniem cieszyło się także robienie gluta, czy puszczanie baniek mydlanych. Wszystko przebijał jednak piękny plac zabaw, na którym najmłodsi mogli wybawić się do woli.
- Jestem dumna, że najmniejsze sołectwo w gminie urządziło takie urodziny – cieszy się Agata Rzeźnik. - W tym roku zrobiliśmy je z większym rozmachem, bo udało nam się pozyskać dofinansowanie. Myślę, że taka impreza jest potrzebna, bo świadczy o tym chociażby ponad sto osób, które na niej się bawiło. Jestem bardzo dumna ze swoich mieszkańców, że im się chce coś zrobić, aby wspólnie spotkać się, porozmawiać, po prostu pobyć ze sobą, co w obecnych czasach jest bardzo ważne. A poza tym mieliśmy piękną pogodę, więc myślę, że ta impreza nam się należała.
Reklama
Dofinansowanie na tę uroczystość sołectwo otrzymało z Rządowego Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021 – 2030.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze