To był mecz pełen emocji, zwrotów akcji i charakteru. Koszykarze WKS Wieluń Metapol w czwartej kolejce rozgrywek Łódzkiego Związku Koszykówki U14 najpierw dali się zaskoczyć rywalom z Łodzi, potem poderwali się do efektownego odrabiania strat, by ostatecznie ulec Akademii Koszykówki Crossbasket 57:66.
Środowy wieczór, 5 listopada, hala sportowa przy Zespole Szkół nr 1 w Wieluniu. Na parkiecie emocje już od samego początku sięgały zenitu, a na trybunach rodzice i kibice młodych „Sharks”. Choć pierwotnie mecz miał odbyć się dwa dni wcześniej, nikt nie żałował przełożenia, widowisko naprawdę było ciekawe.
Już pierwsze minuty spotkania pokazały, że lekko nie będzie. Crossbasket Łódź rozpoczął z przytupem obejmując prowadzenie 0:8, a gospodarze mieli problem z wejściem w rytm gry. WKS Wieluń Metapol, który tego dnia grał praktycznie bez możliwości rotacji długo szukał swojego tempa.
W pierwszej połowie przewaga łodzian momentami sięgała nawet 14 punktów, ale jak mawiał Kazimierz Górski, słynny trener reprezentacji Polski w piłce nożnej – dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe. I właśnie to zdanie idealnie pasuje do tego co wydarzyło się w trzeciej kwarcie, ale zanim to pierwsza połowa skończyła się wynikiem 27:37 po dwóch kwartach dla gości z Łodzi, podopiecznych trenera Michała Kameckiego.
Po zmianie stron WKS Wieluń Metapol wyszedł na parkiet jak odmieniony. Presja w obronie i ataku na rywalach, odważne wejścia pod kosz i skuteczność Jakuba Urbaniaka dały piorunujący efekt – gospodarze wygrali trzecią kwartę 16:5! Z wyniku 27:37 zrobiło się 43:42. W hali sportowej Zespołu Szkół nr 1 czuć było pozytywne emocje z każdym kolejnym koszem rzuconym na konto gospodarzy.
– Oni zawsze budzą się w drugiej połowie meczu. Czasem potrzebują kilkunastu minut żeby się rozpędzić, ale kiedy to zrobią, potrafią grać naprawdę świetną koszykówkę – podkreślał trener Mateusz Łebek w rozmowie z portalem kulisy.net przy okazji wcześniejszych spotkań swoich graczy. Te słowa trenera idealnie się więc sprawdzały w środowy wieczór.
Trzecia odsłona kosztowała wieluńskich koszykarzy mnóstwo energii, a praktyczny brak zmian dał o sobie znać. Początek czwartej kwarty był brutalny — z prowadzenia 45:44 dla WKSu zrobiło się w nieco ponad trzy minuty… 45:60. Crossbasket wykorzystał przewagę liczebną i świeżość, której wieluńskim graczom po prostu zabrakło.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 57:66 dla drużyny z Łodzi. Pomimo porażki gospodarze pokazali ogromny charakter i momentami naprawdę świetną koszykówkę.
W ofensywie błyszczał Jakub Urbaniak, który zdobył aż 25 punktów, siał spustoszenie pod koszem rywali i napędzał drużynę do walki. Wojciech Kuśmirek dołożył 14 punktów, a Sebastian Klimaszewski 12. Pozostali zawodnicy – Konstanty Czerniak (4) i Szymon Majchrowski (2) – również dokładali swoje cegiełki do wspólnego wysiłku. Na parkiecie hali przy ulicy Wojska Polskiego zameldowali się także w środowy wieczór: Leon Ordon, Jan Kostrzycki oraz Hubert Hudziak.
Wieluńscy "Sharks" tego dnia grali w mocno ograniczonym składzie, ośmiu graczy przeciwko piętnastu łodzianom. I choć siły fizyczne w końcówce odmówiły posłuszeństwa, to charakter i zaangażowanie trudno było przeoczyć oglądając to spotkanie.
Kolejny mecz wieluńscy koszykarze rozegrają już w poniedziałek, 10 listopada, na wyjeździe w Łowiczu gdzie zmierzą się z miejscowym UMKS Księżak. A jeśli utrzymają ducha walki z meczu z Crossbasketem wszystko jest możliwe.
WKS Wieluń Metapol – Akademia Koszykówki Crossbasket Łódź 57:66 (12:18, 15:19, 16:5, 14:24).
Skład i punkty WKS Wieluń Metapol:
Wojciech Kuśmirek 14, Jakub Urbaniak 25, Sebastian Klimaszewski 12, Konstanty Czerniak 4, Szymon Majchrowski 2, Hubert Hudziak, Jan Kostrzycki, Leon Ordon.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze