Weronika Bartczak po raz drugi wystąpi w półfinale ogólnopolskiego Festiwalu Zaczarowanej Piosenki Fundacji Anny Dymnej „Mimo wszystko”.
13-latka z Szynkielowa przygodę ze śpiewaniem zaczęła trzy lata temu. Najpierw szkoliła się w GCKiBP w Konopnicy, a od stycznia br. uczęszcza do Powiatowego Młodzieżowego Domu Kultury i Sportu w Wieluniu. Należy też do Studia Piosenki Metro Wieluń.
- Weronika chodzi na zajęcia muzyczne trzy lata, bo wcześniej nikt nie chciał jej przyjąć – mówi Marta Bartczak, mama dziewczynki.
- Dopiero kiedy córka trafiła do pani Zofii Szpikowskiej, jej zaburzenie (Weronika cierpi na zespół Aspergera) nie stanowiło przeszkody w udziale w zajęciach.
Uczennica podstawówki w Szynkielowie reprezentuje szkołę w różnych konkursach, a w październiku 2020 r. miała okazję pokazać swoje umiejętności podczas Festiwalu „Integracja malowana dźwiękiem” w Bochni.
Teraz Weronika zakwalifikowała się do półfinału 16. edycji Festiwalu Zaczarowanej Piosenki. W tym wydarzeniu brała już udział dwa lata temu, również występując w półfinale z piosenką „Co się śni niewidomym”. Po tegorocznych eliminacjach online ponownie została zaproszona na przesłuchania półfinałowe – znalazła się w gronie 16. dzieci w kategorii do lat 16.
Wytypowane osoby o finał powalczą 8 maja w Konstancinie-Jeziornej. Ze względu na pandemię, przesłuchania odbędą się bez udziału publiczności.
- Dzieci mogą być tylko z jednym opiekunem, będą mieć robione testy przed wejściem, a następnie wezmą udział w półfinałach – wyjaśnia Bartczak.
- Do końca tygodnia dowiemy się, z jaką piosenką Weronika wystąpi 8 maja. Organizatorzy podejmują decyzję, czy zostaje ta z eliminacji. Córka lubi starszą, polską muzykę, tj. repertuar Alicji Majewskiej czy Edyty Geppert.
Właśnie w eliminacjach 13-latka zauroczyła jury utworem „Jaki piękny świat” Majewskiej. Finał Zaczarowanej Piosenki zaplanowany jest na 12 czerwca tradycyjnie na krakowskim rynku.
- To, że Weronika może wystartować w półfinale i spotkać wielu nowych ludzi, to już jest jakby nagroda. Myślę, że jest to duże wyróżnienie. W duchu wszyscy liczymy jednak, że przejdzie dalej i będzie mogła przeżyć kolejną przygodę – podkreśla mama.
- Cała rodzina jest z niej dumna i wszyscy trzymają kciuki. Weronika na razie nie myśli, żeby związać swoją przyszłość z muzyką. Obecnie chce być psychologiem albo psychiatrą. Cieszy ją śpiewanie, ale ze względu na chorobę nie pokazuje tych emocji.
Katarzyna Cieślik
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze