Reklama

25-latek konstruował koktajle mołotowa - został już zatrzymany

25-latek dwukrotnie zatankował paliwo do szklanych butelek. W ten sposób konstruował koktajle mołotowa. Na szczęście nie doszło do tragedii. 

Wszystko działo się w piątek, 25 września na stacji paliw przy ul. Tuwima w Łodzi. Z relacji pracownika wynikało, że około godziny 7:10 mężczyzna zatankował paliwo do butelki, a następnie zakręcił ją i próbował opuścić stację płatnym środkiem transportu. Kierowca nie zgodził się jednak na jego wejście do pojazdu. Wówczas mężczyzna odstawił szklany pojemnik do kosza przeznaczonego do segregacji odpadów. W jego wlewie znajdował się kawałek materiału częściowo nasączony łatwopalną cieczą. Następnie 25-latek odjechał wraz z przewoźnikiem z miejsca zdarzenia. Interweniujący policjanci ustalili, że podobne zdarzenie miało miejsce poprzedniej nocy około godziny 3:40.

- Funkcjonariusze natychmiast rozpoczęli poszukiwania twórcy tzw. koktajli Mołotowa. Ich wytwarzanie już na etapie produkcji jest wyjątkowo niebezpieczne. Benzyna i inne paliwa szybko parują. W pomieszczeniu wystarczy jedna niewidoczna iskra, aby doszło do eksplozji samych oparów. Tego rodzaju improwizowane materiały pirotechniczne ze względu na swoją konstrukcję służą do wywoływania gwałtownego i niekontrolowanego pożaru - mówi kom. Agnieszka Jachimek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi. 

Reklama

Jeszcze tego samego dnia policjanci zatrzymali odpowiedzialnego za to 25-latka. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mu zarzutu dotyczącego narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Za popełnienie tego czynu grozi mu kara pozbawienia wolności do trzech lat. Wobec mężczyzny zastosowano tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości