23 października w Publicznym Przedszkolu nr 2 w Wieluniu odbył się charytatywny kiermasz ciast. Dochód z wydarzenia zostanie przekazany na rehabilitację 20-letniego Czarka Jafry z Wielunia, absolwenta przedszkola, który po wypadku motocyklowym walczy o powrót do pełnej sprawności.
Dziś w Publicznym Przedszkolu nr 2 w Wieluniu już od progu unosił się zapach domowych ciast. A wszystko za sprawą charytatywnego kiermaszu ciast zorganizowanego dla absolwenta przedszkola, 20-letniego Czarka Jafry z Wielunia, który z powodu wypadku na motocyklu walczy o sprawność.
Cały dochód ze sprzedaży zostanie przeznaczony na wsparcie rehabilitacji neurologicznej oraz codzienną terapię, która pomoże chłopakowi wrócić do normalnego życia.
Z inicjatywą organizacji kiermaszu wyszły pracownice przedszkola - Agnieszka Borowska oraz Magdalena Graczyk.
- Znam Czarka od najmłodszych lat. Przez cztery lata byłam jego wychowawczynią w przedszkolu. Kiedy usłyszałam, że potrzebuje wsparcia, nie mogłam pozostać obojętna. Postanowiłam w jakiś sposób mu pomóc - tłumaczy Agnieszka Borowska z Publicznego Przedszkola nr 2 w Wieluniu.
- Stwierdziłam, że pomogę Agnieszce w organizacji kiermaszu. Moja córka chodziła razem z Czarkiem do tej samej grupy, właśnie w tym przedszkolu - wtrąca Madalena Graczyk.
Pracownicy przedszkola oraz chętni rodzice bez zastanowienia wyrazili chęć wsparcia akcji charytatywnej i upiekli przepyszne domowe ciasta. Inicjatywę wsparła również lokalna firma Agropak Madziara.
Przygotowania do kiermaszu szły pełną parą. Wczoraj przynoszono wypieki, a drzwi przedszkola niemal bez przerwy się otwierały. Co chwilę ktoś przychodził, by dostarczyć ciasto. Następnie sześcioosobowa grupa w składzie: Renata Pochrzęst, Justyna Łuczak, Małgorzata Nitecka, Aldona Kaczor, Agnieszka Borowska oraz Magdalena Graczyk pakowały wypieki prosto do paczek.
Do dzisiejszej sprzedaży ciast - oprócz organizatorek kiermaszu - dołączyły pracownice przedszkola: Ewelina Słowik, Sabina Chalkiewicz, a także Magdalena Kula.
Kiermasz zakończył się sukcesem. Rodzice przedszkolaków chętnie odwiedzali stoisko, a przygotowane paczki i wypieki znikały w mgnieniu oka.
- Rodzice chętnie uczestniczyli w zbiórce i bardzo nas wspierali. Jesteśmy miło zaskoczone. Paczki rozeszły się w błyskawicznym tempie - mówi Agnieszka Borowska.
Mimo że ceny wypieków były symboliczne, wielu kupujących nie chciało ograniczać się do ustalonej kwoty.
- Ciast było naprawdę bardzo dużo. Rodzice często wrzucali do puszki znacznie większe kwoty, niż zostały ustalone. Niektórzy płacili nawet potrójnie za jedną paczkę - relacjonuje z entuzjazmem Magdalena Graczyk.
- Serdecznie dziękujemy wszystkim za wsparcie naszej akcji! - mówią jednogłośnie pracownice przedszkola w Wieluniu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze