Przelotne opady deszczu nie wypłoszyły uczestników Festynu Rodzinnego w Radoszewicach, zorganizowanego przez gminę i Lokalną Grupę Działania w Osjakowie. Na scenie prezentowały się lokalne talenty, a na stoiskach, przedstawicielki poszczególnych sołectw częstowały smakołykami. Kiełbaski z grilla serwowali za to druhowie strażacy z OSP Radoszewice.
Witając wszystkich uczestników zabawy wójt Zofia Kotynia, dziękowała za zaangażowanie i pracę, włożoną w organizację imprezy, wszystkim, którzy przyłożyli do tego rękę.
- Dziękuję i życzę państwu wszystkiego dobrego. Niech nam zaświeci słońce – mówiła wójt gminy Siemkowice.
Orkiestra Dęta z Siemkowic podjęła się niełatwego zadania. Muzycznym tąpnięciem próbowała rozgonić deszczowe chmury. Choć udało się jedynie częściowo – przestało padać – to muzycy otrzymali od publiczności najlepszą z możliwych nagród, czyli żywe oklaski.
Festyn był okazją dla najmłodszych, by sprawdzili swoje możliwości na dużej scenie. Nawet przedszkolaki wykazały się dużą odwagą i zaprezentowały, przećwiczone wcześniej tańce.
Swoje pięć minut na scenie miało też koło gitarowe. Na instrumentach grali: Magda Ramuś, Iga Pruchnik, Gabrysia Janiak i Cezary Kruk. Ten ostatni także śpiewał.
Koło Gospodyń Wiejskich w Lipniku częstowało zupą chrzanową i innymi smakołykami.
- Mamy zupę chrzanową lipnicką, zawijańce, koreczki, tortille, a nawet kompot z rabarbaru – mówi Renata Majewska z KGW Kreatywne Lipniczanki w Lipniku.
Ciasta robione według starych jak świat receptur, proponowały panie z
- Królewce, serniki, jabłeczniki, przepyszne rogaliki i babeczki – zachęcała do degustacji Katarzyna Lont, zastępca sołtysa Radoszewic.
- Wszystko mamy pieczone własnoręcznie, według naszych przepisów – dopowiada Joanna Janecka, mieszkanka Radoszewic.
Ciasta drożdżowe i inne smaczne wypieki, uczestnicy festynu mogli znaleźć m.in. na stoisku
- To są ciasta ze sprawdzonych przepisów naszych babć. Drożdżowce, ze śliwką, z jabłkami i karpatka. Obawiamy się, że braknie nim festyn się skończy – mówi Danuta Kopecka, sołtys Ożegowa. Razem z nią, na stoisku częstowała ciastami Agnieszka Krzemień ze Świetlicy Wiejskiej w Ożegowie.
Jolanta Ryś, sołtys Siemkowic, wraz z radą sołecką, częstowała chlebem ze smalcem i ogórkiem kiszonym.
Oblegane było także stoisko Koła Emerytów i Rencistów. Tu dzielono karczkiem z kapustą. Ale prócz dbania o podniebienia gości, emeryci zadbali też o zapewnienie wrażeń duchowych. Na stoisku można było zobaczyć m.in. kroniki prowadzone przez Zofię Łakomą.
Na scenie swój jubileusz – 10-lecie istnienia – świętowały Malwinki, miejscowy kabaret. Skecze, prezentowane przez doświadczone życiowo panie, rozbawiały publiczność do łez.
Gwiazdą wieczoru był Mirosław Szołtysek z zespołem – wykonujący największe śląskie szlagiery.
Udział w imprezie miało także Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Gminy Siemkowice, z prezesem Tadeuszem Ślusarkiem na czele.
Impreza była okazją do podziękowań dla wszystkich, którzy wspierają gminę w działaniach kulturalnych. Wójt gminy dziękowała m.in. członkiniom kabaretu Malwinki, całej orkiestrze ze Stanisławem Rysiem na czele. Były także podziękowania dla posła Pawła Rychlika.
Na koniec zagrała Kapela z Kuźnicy Ługowskiej. Imprezę poprowadził Marcin Smejda.
Sławomir Rajch
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze