Elżbieta Włodarczyk od 20 lat jest sołtyską Piekar. Jej pierwszym priorytetem był remont świetlicy wiejskiej, która dziś już tętni życiem. Obecne marzenia to m.in. budowa kanalizacji i chodnika. Praca na rzecz mieszkańców przynosi Elżbiecie wiele satysfakcji. Lubi to, co robi i bardzo ceni sobie kontakt z ludźmi.
W lutym 2003 roku Elżbieta Włodarczyk wygrała wybory sołeckie.
- Nie pracowałam wówczas zawodowo, dzieci były młodsze – wspomina sołtyska Piekar.
- Mama koleżanki stwierdziła, że mogłabym startować na sołtysa. Pomyślałam, że to coś nowego, że spróbuję i wygrałam.
Reklama
I tak już minęło 20 lat, odkąd Elżbieta Włodarczyk pełni funkcję gospodarza wioski.
- Pierwszym moim marzeniem, priorytetem był remont strasznie zaniedbanej świetlicy. Jako druga wieś w gminie, doczekaliśmy się odnowienia świetlicy. Przeszła kapitalny remont, wszyscy byli w szoku, że tak się zmieniła – opowiada Włodarczyk.
- Gmina doposażyła ją w niezbędne sprzęty, mamy fajne zaplecze kuchenne, na bieżąco unowocześniamy warunki. Wynajmujemy obiekt na różne imprezy, robimy sylwestry dla naszej wsi, dzień kobiet, spotkania odnośnie zdrowego żywienia, w pandemii było np. o chorobach piersi. Każdy może przyjść do świetlicy, jest tutaj punkt biblioteczny, mamy telewizor, młodzi korzystają z komputerów, jesienią organizujemy dzień ziemniaka, na święta z członkiniami KGW pieczemy pierniki – wymienia sołtyska.
Reklama
Świetlica wiejska, którą prowadzi od prawie 9 lat Elżbieta Włodarczyk, czynna jest od wtorku do soboty, w godz. 16-20:00, a wakacje od poniedziałku do piątku.
- Ja nie usiedzę w domu, dobrze się czuję, jak pracuję i po prostu to lubię. Chociaż nie jest łatwo, bo dzisiejsi ludzie są bardziej roszczeniowi niż kiedykolwiek - podkreśla.
- Teraz na wsi żyje się dobrze. Rok temu mieszkańcy mogli zakładać fotowoltaikę, ponad pięć lat temu solary, wcześniej piece wymienialiśmy.
Piekary to nieduża wieś, którą zamieszkują głównie starsze osoby. Wcześniej wizytówką wioski było stowarzyszenie ,,Nasze Piekary”, a teraz aktywnie działa Koło Gospodyń Wiejskich.
- Fajnie współpracuje się z panią prezes KGW, naszym radnym i urzędem gminy – zaznacza sołtyska, która jest też członkinią KGW, a wcześniej w stowarzyszeniu była skarbniczką.
- Teraz naszym marzeniem, Piekar i sąsiedniej wsi Wola Wydrzyna, jest kanalizacja. Liczymy, że w przyszłym roku ruszy budowa. Nie mamy też chodnika przez centrum wioski, ale może doczekamy się, jak będzie zrobiona już kanalizacja. Straszny jest też stan drogi powiatowej.
Elżbieta już piątą kadencje sprawuje funkcję sołtyski i choć przyznaje, że bywają trudniejsze chwile, to lubi to, co robi.
- Sołtys powinien być dla wszystkich, każdego zrozumieć i za bardzo z butami nie wchodzić w czyjeś życie, bo każdy ma swoją prywatność. Ja się chyba urodziłam, żeby być z ludźmi, uwielbiam się z nimi spotykać, rozmawiać. Jakbym nie wyszła z domu chociaż na pół godziny, to jestem chora – podsumowuje.i
W wolnym czasie Elżbieta czyta książki oraz szydełkuje. Zawsze cieszy się też z odwiedzin dzieci i wnuków, które na co dzień mieszkają na Śląsku.58
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze