O co tu chodzi?! Punkt newralgiczny ulokował się na granicy gmin Osjaków i Siemkowice, która jednocześnie jest granicą powiatów wieluńskiego i pajęczańskiego. Mowa o odcinku drogi między Gabrielowem a Radoszewicami. W tym miejscu, woda zalewa wielkie dziury, a kierowców nagła krew.
Stan odcinka drogi powiatowej na granicy gmin Osjaków i Siemkowice wzbudza cały wachlarz emocji. Od lekkiego zdziwienia, przez gromki śmiech, zniesmaczenie, złość, aż po kompletne osłupienie. Droga z dwóch stron jest zmodernizowana, a pośrodku odcinek z dziurami i wertepami. Tutaj bezpieczeństwo kierowców jest naprawdę zagrożone, ale nikt nic nie robi, żeby zmienić postać rzeczy. Bezczynność i beztroska odpowiedzialnych za warunki drogowe w tym miejscu trwa od miesięcy.
Burmistrz Miasta i Gminy Osjaków Renata Kostrzycka wyjaśnia:
- Zarządcą drogi oraz realizatorem i nadzorcą inwestycji jest powiat wieluński. Rozmawialiśmy w tej sprawie. Droga będzie zakończona do czerwca tego roku. I ten odcinek, bez dwóch zdań, zostanie uzupełniony – akcentuje burmistrz Osjakowa Renata Kostrzycka i dodaje, że przy inwestycji drogowej na granicy gminy Osjaków i gminy Wierzchlas pojawił się ten sam problem. Pewien odcinek drogi został uzupełniony dopiero przed samym końcem prac.
Reporterzy portalu kulisy.net udają się na miejsce. Redaktor naczelny osobiście mierzy długość nieszczęsnego odcinka drogi. Wynik jest równie powalający jak sama droga - 32 kroki… Czy naprawdę trzeba było odkładać ukończenie tego kawałka na później?
Zainteresowani pojawieniem się mediów ludzie gromadzą się wokół reporterów portalu kulisy.net i wraz z nimi wpatrują w malowniczo podziurawiony odcinek, szumnie nazywany drogą. Po chwili milczenia, podczas której każdy we własnej głowie poszukuje sensu i logiki obserwowanego zjawiska, rozpoczyna się dyskusja.
Zdania są podzielone. Jedni mówią, że widocznie, skoro to granica powiatów, to nie wiadomo kto to powinien zrobić, a chętnych brak. Inni wierzą, że kiedyś będzie skończone. Część dyskutujących zauważa, że być może problem leży po stronie wykonawcy. Emocje rosną a pytania mnożą się: O co tu chodzi? Kto jest za to odpowiedzialny? Kiedy droga będzie normalnie przejezdna i bezpieczna?
Przejeżdżający kierowcy zatrzymują się i włączają do debaty.
- To jest jakieś nienormalne. Z tej strony piękna droga, z tamtej też, a tu takie dziury – bulwersuje się kierowca toyoty.
- Ta inwestycja to jedno wielkie nieporozumienie! – wyraża opinię inny, wychylając głowę z toczącego się po wertepach samochodu.
- W tym miejscu można po prostu zawisnąć. Jeśli ktoś jest przejazdem i nie zna tej drogi, zwłaszcza wieczorem, to jak nic będzie wisiał – irytuje się podróżująca samochodem kobieta.
- A to akurat na wysokości mechanika i wulkanizatora. Urwiesz koło i już masz na miejscu pomoc. Może to jakiś układ albo specjalna pułapka na klientów – wietrzy teorię spiskową jeden z zainteresowanych.
- Wylewali ten asfalt, wylewali i tu akurat im zabrakło – śmieje się mieszkanka Gabrielowa i dodaje: - Brakło im asfaltu albo rozumu. Czegoś na pewno.
Na taki zarzut odpowiada kierownik Powiatowego Zarządu Dróg w Wieluniu (PZD) Bartłomiej Panek.
- Absolutnie nie brakło nikomu asfaltu – ripostuje kierownik PZD Bartłomiej Panek i podkreśla, że trzeba poczekać do zakończenia prac w czerwcu.
- Wszystko uregulowane jest harmonogramem płatności i wykonywania prac. Zgodnie z nimi wykonawca zostawił ten odcinek do ukończenia później – wyjaśnia kierownik Panek.
- Jesteśmy w trakcie realizacji pięcioletniej inwestycji. Asfalt będzie jeszcze wylewany, zarówno w Gabrielowie jak i w Osjakowie – informuje szef PZD w Wieluniu.
- Wiemy, że to już długo trwa, ale prosimy mieszkańców o cierpliwość – dodaje Panek.
Po interwencji reporterów portalu kulisy.net kierownik PZD zapewnił, że wykonawca zostanie lada dzień ponaglony i sprawa zakończy się szybciej niż w czerwcu.
- Panie redaktorze, po tym telefonie wystąpimy do wykonawcy, aby przyspieszył działania. Wasza interwencja pomogła w załatwieniu sprawy – oznajmia redaktorowi naczelnemu Bartłomiej Panek.
***
W osobnym materiale publikujemy komentarz redaktora naczelnego. Znajdziecie go tu: Fuszerka na drodze powiatowej. Ludzie: albo brakło asfaltu, albo rozumu
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze