We wtorek, 10 maja, z rąk samorządowców odznaczenia za długoletnie pożycie małżeńskie odebrały pary, które w Urzędzie Stanu Cywilnego w Wieluniu, 50 lat temu, ślubowały sobie miłość i wierność. Jubileusz złotych godów był doskonałym pretekstem, aby małżonkowie wrócili pamięcią do dnia zaślubin.
Większość par, które spędziły ze sobą ostatnie pół wieku podaje, że sukcesem na udane pożycie jest umiejętność zawierania kompromisów w wielu kwestiach
- Nie ma u nas osoby, która prowadzi, jest zgoda – opowiada jeden z małżonków
- Uzupełniamy się – dodaje jego żona
- Co z tego, że ja powiem tak, jeśli żona powie nie, musimy to razem uzgodnić – śmieje się małżonek.
Również do kwestii kompromisów w związku nawiązywał wieluński starosta, Marek Kieler, zwracając się do jubilatów.
- Bardzo szybko wam upłynęło te 50 lat i pewnie jesteście tego świadomi dzisiaj, pewnie wspominacie ten ślubny kobierzec, gdzie powiedzieliście sobie przy ołtarzu „tak zgadzam się”, ale na pewno towarzyszyło wam takie uczucie, przynajmniej ja tak miałem 32 lata temu, niepewności, jak ja sobie poradzę w nowym życiu, na tej nowej drodze, ale dzięki temu że przez wasze życie od was emanował duży kompromis, bo w udanym związku trzeba iść na kompromisy, na ugodę, myślę że jesteście wspaniałym przykładem dla dzieci, wnuków, być może mają państwo szczęście i doczekaliście się prawnuków – mówił starosta małżonkom.
Z kolei burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa, przytoczył fragment bajki o Kubusiu Puchatku, kiedy Prosiaczek pyta misia o bardzo małym rozumku, jak się pisze miłość „Prosiaczku, miłości się nie pisze, miłość się czuje” – odpowiada mu Puchatek.
Magdalena Lizurej
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze