Reklama

Kampania wyborcza w trakcie - niektóre płoty są oplakatowane w całości

Na słupach ogłoszeniowych, ogrodzeniach, budynkach – jednym słowem, gdzie się tylko da, a czasami nawet tam, gdzie nie wolno -  w okresie kampanii przedwyborczej krajobraz został zdominowany przez banery zachęcające do oddania głosu na konkretnego kandydata.

Kampania wyborcza do parlamentu trwa w najlepsze, co widać najlepiej na każdej ulicy. Jedni mieszkańcy widząc ogromną ilość banerów, wzruszają tylko ramionami, inni nie zwracają na nie uwagi, a jeszcze inni irytują się i zastanawiają, czy banery wiszą legalnie. O ile to, że plakat pojawia się na prywatnym płocie nie wzbudza żadnej sensacji, o tyle kontrowersje pojawiają się, kiedy plakaty wyborcze wiszą na obiektach użyteczności publicznej, jak ogrodzenia stadionów, placów zabaw czy terenów obok remiz.

Przepisy w tej mierze nie są zbyt precyzyjne. Artykuł 108 Kodeksu wyborczego jednoznacznie określa, gdzie agitacja wyborcza prowadzona być nie może, czyli na terenie urzędów, sądów, jednostek wojskowych, a także na terenie szkół.

Reklama

- O tym, gdzie plakaty i banery mogą wisieć informuje artykuł 114. Kodeksu wyborczego – podaje Barbara Tomczyk z sieradzkiej delegatury Krajowego Biura Wyborczego.

Stosowne zapisy nakładają na wójtów obowiązek zapewnienia bezpłatnego miejsca na terenie gminy nie tylko na umieszczenie obwieszczeń wyborczych, ale i plakatów wszystkich komitetów. Ponadto wykaz takich miejsc musi zostać podany do publicznej wiadomości w sposób zwyczajowo przyjęty oraz w Biuletynie Informacji Publicznej. Poza tymi miejscami komitety wyborcze powinny każdorazowo prosić administratora danego obiektu o zgodę na powieszenie reklamy swojego kandydata. Teoria swoje a życie swoje, więc w praktyce nawet ogrodzenia hydroforni czy placów zabaw są niemal szczelnie obanerowane.

Reklama

- Jeśli mieszkaniec danej miejscowości podejrzewa, że plakat lub baner może znajdować się w miejscu niedozwolonym, powinien sprawę zgłosić do odpowiednich służb, na policję lub do straży miejskiej – informuje Barbara Tomczyk.

- Każdy przypadek musi zostać zweryfikowany indywidualnie – dodaje.

Po upływie miesiąca pozostałości po kampanii z miejsc publicznych powinny zostać usunięte. 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości