Koło Gospodyń Wiejskich w Małej Wsi zaprezentowało się w sobotę, 30 września, na błoniach PGE Stadionu Narodowego w Warszawie. Wszystko to za sprawą finału Festiwalu Kół Gospodyń Wiejskich ,,Polska od kuchni’’.
- Zobaczyłyśmy w Internecie, że są zgłoszenia do tego festiwalu – zaczyna Weronika Kowalczyk-Olkiewicz, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Małej Wsi.
- Stwierdziłyśmy, że spróbujemy swoich sił, choć jesteśmy młodym kołem.
KGW w Małej Wsi zawiązało się w grudniu ubiegłego roku. Już pół roku później wystąpiło w etapie wojewódzkim Festiwalu Kół Gospodyń Wiejskich ,,Polska od kuchni’’ - dokładnie 25 czerwca w Łowiczu. Na konkurs kulinarny członkinie przygotowały czerninę z królika, gotowaną na żurku z makaronem oraz królika duszonego w pomidorach i czosnku z ziemniakami, surówką z marchwi oraz buraczkami. Dania zdobyły nagrodę publiczności, która była przepustką do finału festiwalu w Warszawie. KGW z gminy Konopnica otrzymało też wyróżnienie, za gobelin, w konkurencji artystycznej. W ramach festiwalu odbywały się także Wybory Miss Wdzięku w dwóch kategoriach wiekowych: do 45 roku życia oraz 45 plus. Wystartowały w nich odpowiednio Weronika Brząkała oraz Danuta Włodarczyk, nie udało im się zdobyć miejsc na podium.
Największą nagrodą dla pań z Małej Wsi i tak była możliwość wyjazdu do stolicy. Finał ,,Polski od kuchni” został zorganizowany w sobotę, 30 września, na błoniach PGE Stadionu Narodowego.
- Byłyśmy bardzo podekscytowane wyjazdem, wiele przygotowań nas to kosztowało, też nie wiedziałyśmy czego się spodziewać, bo w wydarzeniu uczestniczyły przecież KGW z całej Polski. Ostatecznie finał minął w cudownej atmosferze, było bardzo przyjaźnie, pięknie za sprawą pięknych dekoracji stoisk – opowiada przewodnicząca.
Reklama
Do Warszawy pojechało 12 członkiń KGW w Małej Wsi. Część pań prezentowała się w strojach ludowych. Choć nie przyznano żadnych nagród dla reprezentantek powiatu wieluńskiego, i tak wróciły z festiwalu bardzo zadowolone.
- Poziom festiwalu był wysoki, bo wszystkie koła się postarały. Wygrali najlepsi, ale i tak się bardzo cieszymy, że mogłyśmy tam jechać, zdobyć doświadczenie, spróbować własnych sił. Na pewno będziemy za rok też startować, bo to przede wszystkim fajna zabawa i mile wspólnie spędzony czas – podsumowuje Weronika Kowalczyk-Olkiewicz.
Reklama
KGW w Małej Wsi liczy około 50 osób. W tym roku członkinie planują jeszcze mikołajki dla dzieci i rodziców. Impreza w ubiegłym roku odbyła się po raz pierwszy i cieszyła się dużym zainteresowaniem.
- Działo się w tym roku, kilka wydarzeń mamy za sobą, po mikołajkach chwila odpoczynku i kolejny rok przyniesie znów kilka wyzwań. Oprócz sukcesów na różnych konkursach, dla nas liczą się i ważni są mieszkańcy naszej wioski. Zależy nam na tym, żeby się integrować i pokazywać, że na wsi też dzieje się dużo i nie jest nudno. Chcemy zachęcać dzieci i młodych ludzi, żeby zostawali też na wsi, żeby widzieli, że sporo się dzieje i są fajne perspektywy – kończy przewodnicząca KGW w Małej Wsi.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wielkie brawa. Życzę Wam wielu sukcesów,inni mogą brać z Was przykład. Podtrzymujecie tradycje , które niestety idą w zapomnienie.
Wielkie brawa. Życzę Wam wielu sukcesów,inni mogą brać z Was przykład. Podtrzymujecie tradycje , które niestety idą w zapomnienie.