Reklama

Michał Bator: Mistrz Polski i druh ochotnik - Nastolatek o wielu talentach

17 - letni Michał Bator to nie tylko zawodowy sportowiec z tytułem mistrza Polski. To także między innymi strażak ochotnik. Michał w drodze na biegowy szczyt sprawdzał się w wielu dyscyplinach.

Początki na biegowej trasie

Michał Bator, obecny mistrz Polski U 18 w biegu na 3000 metrów to nie tylko wybitny sportowiec, ale również inspirujący młody człowiek o wielu talentach. Jego przygoda z bieganiem rozpoczęła się w 2020 roku podczas organizowanego Biegu Tropem Wilczym w Wieluniu. To właśnie tam młody Michał po raz pierwszy poczuł smak rywalizacji, która szybko przerodziła się w pasję.

- Pamiętam, że w tym biegu pierwsze 300 metrów pobiegłem bardzo mocno do przodu, prowadząc, a na koniec wykręciłem drugi czas w swojej kategorii wiekowej, no i tak to się zaczęło – wspomina Michał Bator.

Reklama

Nie był to jednak jedyny impuls, który skłonił go do rozwijania swojego talentu. Bieganie stało się dla Michała nie tylko sposobem na osiąganie sportowych sukcesów, ale również formą oderwania się od rzeczywistości i codziennego życia.

- Bieganie przenosi mnie w inny świat, biegnąc czuje się świetnie, uwielbiam ten stan - mówi Bator.

- Syn od zawsze był ruchliwym dzieckiem. Jako mały chłopiec uciekał prababci nad rzekę, a że mieszkamy bardzo blisko rzeki, więc trzeba było zwracać na niego szczególną uwagę-powiedział Andrzej Bator, tato Michała.

Reklama

- Michał jest zdeterminowany w tym, co robi, wstaje wcześnie rano na trening przed szkołą, widać, że dyscyplina to u niego podstawa. Ma też ogromny talent, zresztą tytuł mistrza Polski chyba o tym świadczy. Oboje z żoną jesteśmy bardzo dumni z syna - kontynuował Andrzej Bator. 

Droga do mistrzostwa

Od pierwszych biegów na lokalnych zawodach, po tytuł mistrza Polski, droga Michała była pełna wyzwań i wymagała niezwykłej determinacji. Bator, pochodzący z Krzeczowa w gminie Wierzchlas, stał się jednym z najlepszych biegaczy w regionie, z niewielką konkurencją, która mogłaby mu realnie zagrozić. Niemniej jednak jego sportowy rozwój nie odbywał się w izolacji.

Reklama

Ważnym punktem w karierze Michała była współpraca z Damianem Skupińskim, obecnym wicemistrzem Polski policjantów w półmaratonie. Skupiński nie tylko trenował wspólnie z Michałem, ale również rozpisał mu plan treningowy na początku jego sportowej kariery. Obaj zawodnicy, mimo że rywalizują na zawodach, wspierają się wzajemnie, co podkreśla wyjątkową relację między nimi.

- Chłopcy mimo, że w zawodach ze sobą rywalizują to bardzo się lubią. Przede wszystkim Damian na początku drogi Michała odegrał ważną i kluczową rolę w tym, w jakim teraz miejscu syn się znajduje - powiedziała mama biegowego mistrza Dominika Bator.

Reklama

Michał reprezentuje obecnie barwy klubu Atelier Sportu Konopiska, gdzie trenuje pod okiem Rafała Gniły. Niestety, codzienne treningi Michała odbywają się głównie samodzielnie, co wynika z trudności w regularnych spotkaniach z trenerem. Zazwyczaj Bator trenuje dwa razy dziennie, pokonując ponad 20 kilometrów, realizując indywidualnie rozpisany plan treningowy przez szkoleniowca. Mimo braku bezpośredniego nadzoru, jego determinacja i samodyscyplina przynoszą wymierne efekty.

- Wydaje mi się, że mało który z moich rówieśników byłby w stanie wstać na trening o czwartej rano przed szkołą. Więc tak, na pewno można powiedzieć, że samodyscyplina jest istotnym czynnikiem mojego sukcesu – przyznaje Michał.

Reklama

Poza klubem z Konopisk obecny mistrz Polski biega również w klubie Wieluń Biega, któremu jak sam mówi wiele zawdzięcza, z prezesem Damianem Szczesnym na czele podczas dotychczasowej biegowej kariery. To właśnie z wieluńskim klubem Michał w ostatnią sobotę pobiegł w sztafecie składającej się z 40 zawodników, członków klubu z Wielunia, jak również Klubu biegacza Warta. ​​​Trasa biegła z Polskiej Nowej Wsi pod Opolem do Wielunia, celem upamiętnienia ofiar bombardowania miasta, 1 września 1939 roku.

- To już moja trzecia sztafeta jak do tej pory. Bieg ten niesie za sobą pewną wyjątkowość i poczucie tego, że robimy coś ważnego dla mieszkańców regionu wieluńskiego. Myślę, że każdy z członków sztafety ma podobne odczucia - kontynuuje Michał Bator.

Reklama

Druh ochotnik – pasja poza bieganiem

Bieganie to jednak nie jedyna pasja Michała. Od zeszłego roku młody sportowiec pełni również służbę w jednostce Ochotniczej Straży Pożarnej w Szczytach. Choć nie może jeszcze brać udziału w akcjach ratowniczych, z racji tego, że nie posiada odpowiednich uprawnień, które z kolei może nabyć po osiągnięciu pełnoletności, to jednak aktywnie uczestniczy w manewrach pożarniczych oraz różnych zabezpieczeniach, co sprawia mu ogromną frajdę.

- Ogólnie to zaczynałem w Młodzieżowych Drużynach Pożarniczych w Krzeczowie kilka lat temu. Natomiast od zeszłego roku służę w Szczytach. Co prawda nie mogę jeszcze uczestniczyć w akcjach, bo nie mam zrobionych kursów, ale plan jest zrobić je w lutym przyszłego roku, po osiągnięciu pełnoletności– mówi Michał, z dumą podkreślając swoje zaangażowanie w straży.

Reklama

 Michał czuje ogromne wsparcie od kolegów z jednostki, na czele z prezesem Grzegorzem Wróblewskim, którzy wspierają i dopingują mistrza podczas licznych startów.

- Muszę przyznać, że ostatnio miałem okazję wystąpić w spocie naszej jednostki OSP KSRG Szczyty promującym nasz festyn odpustowy. To bardzo ciekawe doświadczenie. Już teraz zapraszamy wszystkich mieszkańców, w najbliższą niedzielę, 8 września, na godzinę 16.00, na plac przed naszą strażnicę-zachęcał druh Bator, strażak-ochotnik.

Wsparcie rodziny i otoczenia

Reklama

Rodzina Michała odgrywa kluczową rolę w jego życiu i karierze. Zarówno mama, jak i tata wspierają go na każdym kroku, dbając o to, by mógł realizować swoje marzenia. Dominika Bator, mama Michała, z dumą opowiada o drodze, jaką przeszedł jej syn. Jak mówi, klucz do sukcesu Michała tkwi przede wszystkim w jego samozaparciu i dyscyplinie.

- Przede wszystkim samozaparcie i dyscyplina to czynniki, które doprowadziły Michała do miejsca, w którym teraz się znajduje, ale też miłość i pasja do biegania. Samorealizacja w tym co robi jak widać świetnie mu wychodzi – podkreśla mama.

Reklama

Mimo, że Michał jako mistrz Polski nie zawsze może liczyć na wsparcie ze strony lokalnych instytucji, rodzice robią wszystko, co w ich mocy, aby pomóc mu w realizacji sportowych ambicji. Historia z wymarzonymi butami do biegania, na które Michał odkładał pieniądze przez długi czas, jest symbolem jego determinacji i miłości do sportu.

- Pamiętam kiedy Michał wymarzył sobie pewien drogi model butów do biegania, odkładał na nie pieniądze, oczywiście też mu pomogliśmy. Kiedy nadszedł ten dzień gdy już je miał był tak szczęśliwy, że nie rozstawał się z nimi na krok, nawet z nimi spał. Ten widok był niesamowity. To tylko pokazuje jak bardzo kocha i jest zaangażowany w to co robi -podkreśla Dominika Bator, mama naszego biegowego mistrza Polski.

Reklama

Sportowa wszechstronność

Biegowa kariera to tylko część sportowej historii Michała Batora. Od najmłodszych lat interesował się różnymi dyscyplinami sportu. Trenował taniec towarzyski oraz nowoczesny w MDK-u, grał w piłkę nożną w Warcie Działoszyn i WKS-ie Wieluń, a także uprawiał taekwon-do w Victorii Działoszyn. Mama Michała, która sama była bardzo zaangażowana w jego rozwój sportowy, zadbała o to, by syn mógł spróbować różnych aktywności i znaleźć swoją prawdziwą pasję.

- Michał wielu dyscyplin sportu spróbował i mógł zobaczyć, w czym chce i może się spełniać. To był czas kiedy ja też mogłam synowi poświęcić dużo uwagi w kontekście jego samorealizacji. Wybrał to, co naprawdę kocha - mówi Dominika Bator.

O wszechstronnym talencie Michała niech świadczy fakt, że prawie każdy trener danej dyscypliny, którą Michał uprawiał chciał, aby młody zawodnik dalej realizował się na tym konkretnym polu tańca czy też piłki nożnej. Fascynacja bieganiem, jak już wszyscy dobrze wiemy była silniejsza.

Przyjaźnie z wojewódzkiej kadry Śląska

Michał, oprócz talentu sportowego, wyróżnia się również umiejętnością łatwego nawiązywania relacji z innymi ludźmi. Jego mama podkreśla, że widać to szczególnie w relacjach z zawodnikami z wojewódzkiej kadry Śląska.

- Bardzo dobry kontakt ma z zawodnikami z wojewódzkiej kadry Śląska, jeśli chodzi o biegaczy. To grupa ludzi, której jako mama, życzę każdemu nastolatkowi. Na ostatnich mistrzostwach Polski doping od zawodników i trenerów, z którymi przecież rywalizował, był wręcz oszałamiający – podkreśla mama.

W grupie tych nastolatków nawiązała się prawdziwa przyjaźń. Michał dwukrotnie w te wakacje wyjeżdżał do przyjaciół ze Śląska. Natomiast niech o jego odpowiedzialności świadczy fakt, że zaprosił przyjaciół również do swojego domu, gdzie razem spędzali czas, spali pod namiotami, a rodzice mogli poznać sportowe towarzystwo w którym obraca się ich syn.

Sukcesy a wsparcie lokalne

Jego osiągnięcia mogłyby być doskonałą inspiracją dla młodych ludzi z regionu, który nie jest powszechnie kojarzony z sukcesami w lekkoatletyce. Michał Bator jest żywym dowodem na to, że nawet w mniej sprzyjających warunkach można osiągnąć rzeczy wielkie.

- Trochę szkoda, że sukcesy Michała nie przekładają się na jakieś wymierne finansowe wsparcie, to w końcu mistrz Polski. Michał ma nas, rodziców, i my z mężem bardzo go wspieramy, jednak mogłoby być lepiej. Sam Michał często się śmiejąc mówi, że na koszulce powinien mieć napisany tekst -wspierają mnie rodzice. Jako mama tak utalentowanego dziecka, chciałabym też żeby jego sukcesy miały przełożenie na innych młodych ludzi w naszym regionie, żeby po prostu kolejnym zawodnikom i zawodniczkom było łatwej realizować swoje marzenia i cele. Michał na pewno jest przykładem tego, że chcieć to znaczy móc-kontynuuje Dominika Bator.

Mimo to, Michał nie zamierza się poddawać i z każdym rokiem jego forma oraz wyniki ulegają poprawie, o około 10 procent, co w skali roku do roku jest bardzo dobrym wynikiem. Jego celem jest kontynuowanie kariery sportowej, z nadzieją na dalszy rozwój i osiągnięcie kolejnych sukcesów.

Jeśli zaś mówimy o wsparciu lokalnych władz, trzeba wspomnieć tutaj o gminie Wierzchlas, z której biegowy mistrz Polski na 3000 metrów pochodzi.

- Jesteśmy już po rozmowach z panem wójtem Leszkiem Gierczykiem, który obiecał Michałowi dofinansowanie do przyrządu pomiaru kwasu mlekowego w organizmie. Z tego miejsca bardzo wójtowi dziękujemy – podkreślają wspólnie rodzice Michała Batora.

Mogłoby się wydawać, że tytuł mistrza Polski przyciągnie jak magnez potencjalnych sponsorów, którzy chcą pomóc młodemu sportowcowi rozwinąć jeszcze bardziej jego talent i umiejętności, niestety nie do końca tak jest.

- Na ten moment jestem umówiony na podpisanie umowy sponsorskiej, pierwszej w mojej sportowej karierze. Pomoc ze strony gminy Wierzchlas oraz mojego przyszłego sponsora będzie nieoceniona w kontekście rozwoju mojej dalszej kariery. Bardzo chciałbym podziękować i obiecać, że nie zawiodę - podkreślał Michał Bator.

Przyszłość pełna wyzwań

Michał Bator to przykład młodego sportowca, który swoją ciężką pracą i determinacją osiągnął wiele, ale również ma przed sobą ogromne perspektywy. Jego przyszłość związana z bieganiem jest jasna, a każdy kolejny rok przynosi poprawę wyników i nowe wyzwania.

– Obserwując najlepszych na świecie, zawsze mam z tyłu głowy myśl, że dzień bez treningu to dzień stracony. Dlatego też mobilizuję się każdego dnia – mówi.

Michał Bator to przykład, tego, że chcieć to znaczy móc, choć jest to okupione ciężką pracą na treningu każdego dnia. Każdy z nas może jednak czerpać od Michała determinację i chęć bycia lepszym każdego dnia. Oczywiście mistrzem mogą zostać tylko jednostki wybitne. Ale na przykładzie naszego mistrza każdy z nas może znaleźć swój własny szczyt i dążyć do niego każdego kolejnego dnia stając się lepszym w tym co robimy na co dzień.

Najbliższy cel dla Michała to listopadowe mistrzostwa Polski ( zawody rozegrane zostaną 23 listopada przyp.red. ) w biegach przełajowych, które odbędą się w Bytomiu, na dystansie 5 kilometrów.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 05/09/2024 05:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości