Reklama

Mieszkaniec Nowej Brzeźnicy walczy o lepszą drogę - by się tak nie kurzyło

Łukasz Woźniakowski wspólnie z rodziną są na razie jedynymi mieszkańcami ul. Spacerowej w Nowej Brzeźnicy. Choć miejsce do życia wydaje się przyjemne i ustronne, sen z powiek spędza stan drogi, z której codziennie korzystają nie tylko oni. Postanowili więc zawalczyć o poprawę jej nawierzchni. Zarządca odcinka, czyli gmina Nowa Brzeźnica studzi jednak zapały i radzi się uzbroić w cierpliwość. 

Nie chcą popiołu na drodze

W połowie lutego bieżącego roku mieszkańcy i właściciele działek budowlanych przy ul. Spacerowej i Ogrodowej wystosowali petycję do Rady i Wójta Gminy Nowa Brzeźnica. Jej celem było zwrócenie uwagi na fatalny stan techniczny drogi, przy której mieszkają i uciążliwości z tym związane. W piśmie została zawarta prośba o położenie asfaltu i odstąpienie od prób jej naprawy żwirem niewiadomego pochodzenia.

Reklama

- Od jakiegoś czasu jest wysypywany popiół na tą drogę – zaczyna Łukasz Woźniakowski, mieszkaniec ul. Spacerowej w Nowej Brzeźnicy.

- Zarządca drogi, czyli gmina przedstawiła nam certyfikat tego materiału (mieszanki popiołowo-żużlowej), z którego wynika, że może służyć jako utwardzenie dróg. Badania z 2019 roku wykonane przez spółkę, która sprzedaje go gminie, po tylu latach według mnie straciły już chyba ważność. Poza tym wyczytałem z tej ekspertyzy, że mieszanka nie może powodować zapylenia i powinna być wysypywana z daleka od wód gruntowych, a niedaleko tutaj płynie woda rowkiem do rzeki Pisi.

Reklama

Niedługo trzeba było czekać na odpowiedź (na petycję) z Urzędu Gminy w Nowej Brzeźnicy. Mieszkańcy zostali poinformowani, że przebudowa ul. Ogrodowej przewidziana jest do realizacji z Rządowego Funduszu Polski Ład – II edycja, natomiast w przypadku ul. Spacerowej – po okresie zimowym zostaną przeprowadzone oględziny stanu technicznego i zaplanowane będą naprawy drogi. Wykonanie jednak nawierzchni asfaltowej na tym odcinku możliwe jest w najbliższych latach po 2023 roku.

- Po otrzymaniu odpowiedzi, przyjechali pracownicy z gminy, z traktorem, przyczepą i wysypali znów popiołem. Żona poszła do urzędu, bo ja pracuję w delegacji i przedstawiła całą sytuację. Dowiedziała się od jednego z urzędników, że nic nie wie o tej sprawie. Zostali jednak ponownie wysłani pracownicy i rozrzucili materiał po jednej i drugiej stronie przy rowach – opowiada Woźniakowski, jednocześnie zwracając uwagę na zarośla wśród drogi, które pogarszają widoczność kierowcom.

Reklama

- Skłoniło nas to do pobrania próbki tego materiału i zrobienia badań na własną rękę. Okazało się, że zawiera takie związki jak ołów, nikiel, śladowe ilości rtęci, miedzi. Mieszkamy tutaj od pięciu lat, więc codziennie to wdychamy. Nie wiadomo, czy jest to dla nas szkodliwe, czy nie.

Łukasz Woźniakowski w rozmowie telefonicznej z jednym z urzędników miał otrzymać zapewnienie, że zostaną wykonane aktualne badanie wysypywanego materiału, ale na razie nie doczekał się żadnej odpowiedzi w tej sprawie. Mieszkaniec ul. Spacerowej twierdzi, że kompleksowa naprawa opisywanej drogi mogła zostać wykonana, kiedy przeprowadzano remont drogi wojewódzkiej nr 483. Wówczas ul. Spacerowa i Ogrodowa stała się objazdem dla samochodów osobowych.

Reklama

- Oczekiwalibyśmy rozwiązania tej sprawy, wiemy, że nie położą od razu asfaltu, ale można by jakieś środki zorganizować, żeby utwardzić lepszym tłuczniem, żeby to się tak nie kurzyło. Wiedzieliśmy, że będziemy mieszkać w polu i będzie się kurzyć, ale nie aż tak. Jesteśmy jedynymi mieszkańcami ul. Spacerowej. Mogą powstać kolejne domy, ale może nie powstają przez drogę, jaka jest  - podkreśla Woźniakowski.

W tym roku asfaltu nie będzie

Komentarzu w tej sprawie udzielił nam wójt gminy Nowa Brzeźnica Jacek Jarząbek.

- Standardowo, tak jak wszystkie drogi i te ulice są naprawiane kruszywem – przyznaje włodarz.

Reklama

- Część tej drogi (ul. Ogrodowa) będzie teraz realizowana, jesteśmy już po przetargu, czyli w jakimś krótkim czasie wejdzie firma i założy asfalt. Przy tym jednym domu, przy ul. Spacerowej, jest wysypany materiał kruszywo, który ma pełny atest. Ta masa, o której pisali mieszkańcy to nie popiół tylko szlaka (odpadowy produkt procesów hutniczych metali – przyp. red.). Był dosypywany w miejscach ubytku, przywozimy go z Częstochowy i ma certyfikat.

Wójt odnosi się również do remontu DW483, kiedy to z użytkowania była wyłączona trasa od skrzyżowania z drogą krajową 42 przy urzędzie gminy do początku obszaru zabudowanego w miejscowości Stara Brzeźnica.

Reklama

 - Wówczas przez ul. Spacerową (z której wyjedziemy m.in. na DK42 w kierunku Pajęczna – przyp. red.) zrobiono chwilowy objazd dla samochodów osobowych. Napisaliśmy więc do Zarządu Dróg Wojewódzkich, że jeżeli udostępniamy drogę i jazdę innych samochodów, prosimy chociaż o wysypanie tego odcinka frezem, ale nie otrzymaliśmy pomocy ze strony ZDW - zaznacza Jacek Jarząbek.

- Ten odcinek był bardzo mocno niszczony. Jeszcze wtedy występowało sporo opadów, więc ta droga ,,rozpływała się” pod ilością samochodów, za Starą Brzeźnicą na tym łączącym odcinku ruch był bardzo duży, bo z objazdu przez Ważne Młyny bądź Wieluń, bodajże dla ciężkich samochodów, niektórzy tutaj właśnie uciekali. Załatwiliśmy więc sami na Śląsku i zakupiliśmy dwa samochody frezu. W tej chwili powierzchnia, która jest wysypana frezem, w różnych miejscach naprawiana jest kamieniem, tak jak inne szutrowe drogi. Wiadomo, że jak jest sucho przez dłuższy okres, to tam się będzie kurzyło. Nie ma obecnie dużo samochodów, natomiast przejedzie ktoś szybciej, ten tuman kurzu się podnosi – tłumaczy wójt.

Reklama

- W tym roku Rada Gminy nie przewiduje asfaltu na ul. Spacerowej. Jeśli będzie możliwość wysypania frezu na tym odcinku, to na pewno zrobimy,  nie ma tutaj żadnej złośliwości, ale nie posiadamy 500 mln zł, żeby wszędzie od razu zrobić asfalty. Ci państwo, stawiając się w tym miejscu, wiedzieli jakie są warunki – podsumowuje włodarz.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Mieszkanic gminy - niezalogowany 2023-06-16 16:07:18

    Bardzo dobrze ,że ktoś się wkoncu bierze za porządek w tej gminie .Nasze drogi wołają o pomstę do nieba ! O ile można te" polne drogi "nazwać drogami. Ludzie się proszą o kawałek asfaltu od kilku lat .Czy w Dubidzach czy też w Brzeźnicy. Na imprezy są pieniądze, a na to co trzeba nie ma.Gdyby wójt był mądry powalczyl by o fundusz z Uni na drogi tak jak to robią w sąsiednich gminach.Powodzenia Łukasz! Nie daj się!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Rysiek z Klanu - niezalogowany 2023-06-16 19:58:27

    Jedyna szansa na asfalt jest podziekowanie Jarząbkowi w nadchodzących wyborach. W gminie nie ma żadnych inwestycji. Ciągle słychać, ze nie ma pieniędzy. Rządzi prawie 20 lat i przez ten czas nie zrobił nic. Okolica się wyludnia, ludzie uciekają, bo nie ma działek. Jeszcze bezczelnie powie,że Woźniakowski wiedział gdzie się buduje! On tego asfalt tam nie zrobi i w następnej kadencji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Mieszkaniec Gminy - niezalogowany 2023-06-17 11:10:49

    Chyba komuś się coś pomyliło, że ktoś postawi sobie przy polnej drodze dom i po dwóch latach zamieszkania marzy mu się asfalt. Wiele innych mieszkańców od kilkudziesięciu lat mieszka przy drodze pozbawionej asfaltu i nie chodzą od razu do mediów, tylko próbują wspólnie coś w tej sprawie działać. Każdy wybierał radnego, więc powinien się z nim kontaktować i działać w tej sprawie, zamiast psuć wizerunek gminy, która żyje z 95% podatków rolników. Proszę się udać do innych bogatszych gmin w naszym powiecie i sprawdzić czy wszędzie obecny jest asfalt, bo mam do tego duże wątpliwości. Jeśli ktoś nie ma pojęcia o budowie dróg i ich procesie przygotowawczym, to niech chociaż nie pluje na swoją gmine.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości