Czwarty triumf na własnym parkiecie i wyjątkowe urodziny bramkarza MKS-u Wieluń. Czy to początek dobrej passy w walce o wyższe cele?
W sobotnie popołudnie (23 listopada) hala WOSiR w Wieluniu ponownie stała się fortecą nie do zdobycia. MKS Wieluń pewnie pokonał AZS UMCS Lublin 35:26 w meczu 8. kolejki I ligi grupy C. Kluczową postacią był bramkarz gospodarzy, Andrzej Waloch, który w dniu swoich 30. urodzin poprowadził zespół do zwycięstwa, zdobywając tytuł MVP meczu.
Spotkanie miało szczególną oprawę – kibice odśpiewali jubilatowi „Sto lat”, przed rozpoczęciem spotkania, a Waloch odpłacił im fantastyczną grą, notując skuteczność obron na poziomie 36%, w tym trzy z czterech rzutów karnych. Jego znakomite interwencje przekładały się na szybkie kontry, które skutecznie wykańczał między innymi Jakub Kaczmarek – autor siedmiu bramek i najskuteczniejszy strzelec w meczu z Lublinem.
Drużyna z Lublina, mimo mocnej pozycji w tabeli (4.miejsce przed meczem), nie zdołała znaleźć odpowiedzi na świetnie zorganizowaną grę podopiecznych duetu trenerskiego Krzysztof Węcek – Rafał Krupa. To już czwarty triumf MKS-u Wieluń u siebie w tym sezonie, co tylko podkreśla, jak istotnym atutem jest dla nich własny parkiet.
Dla wieluńskiej ekipy zwycięstwo to ważny krok w kontekście budowania formy i pewności siebie. Jednak wyjazdowe problemy wciąż pozostają bolączką – MKS nie wygrał na wyjeździe od dwóch lat, jeśli weźmiemy pod uwagę zeszły sezon na pierwszoligowych parkietach. Już w najbliższy piątek (29 listopada) drużyna będzie miała szansę przerwać tę serię, mierząc się z SPR Pabiks w Pabianicach, początek spotkania o godzinie 19.15.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze