Warto stawiać sobie wyzwania – przekonują gospodynie z Mokrska, które ani myślą zwalniać tempa swoich działań. Niedawno z okazji Wszystkich Świętych przygotowały okolicznościowe stroiki, które złożyły w miejscach pamięci znajdujących się we wsi, a teraz przymierzają się do zrobienia andrzejek.
Stowarzyszenie Koło Gospodyń Wiejskich w Mokrsku rozpoczęło swoją działalność w 1976 roku. Jego kolejnymi przewodniczącymi były Zenona Wyrembak. Krystyna Krajcer i Elżbieta Wyrembak.
Od 16 lutego bieżącego roku Kołem kieruje nowy zarząd, na czele którego stoi Henryka Słowik. Oprócz niej, w jego skład wchodzą: sekretarz Daniel Cieśla i skarbnik Maria Głąb.
Stowarzyszenie liczy 21 członków, w tym trzech mężczyzn.
- Bardzo cieszymy się, że mamy tych trzech panów w naszym Kole – podkreśla Maria Głąb.
- Jeden z nich jest nawet w zarządzie. Są bardzo przydatni. Gdy coś się popsuje, czy urwie, to naprawią. Jak potrzeba, wymienią zamek. Jesteśmy im wdzięczne.
Nowy zarząd wraz z członkami energicznie zabrał się do pracy. Pierwszym jego przedsięwzięciem było zorganizowanie Dnia Kobiet.
- Każda coś przygotowała, przyniosła i przy tym żeśmy posiedzieli, potańczyliśmy – opowiada pani Maria.
- Zaprosiliśmy też dawne członkinie Koła, emerytki, które kiedyś zawiązywały je, bo wszystkie je mile u siebie widzimy. I to był nasz początek.
Później kobiety brały udział w uroczystościach i imprezach organizowanych we wsi, gminie i powiecie. Uczestniczyły m. in. w dożynkach powiatowych w Mierzycach.
- Pan wójt zaproponował, żebyśmy tam reprezentowały naszą gminę – cieszą się Henryka Słowik, Maria Głąb i Dorota Cieśla.
- Pojechałyśmy z wieńcem. A we wrześniu byłyśmy na „Wieluńskich smakach” urządzanych przez organizację Made in Wieluń. Teraz mamy propozycję wzięcia udziału w kiermaszu bożonarodzeniowym w Łodzi. Pojedziemy tam w grudniu ze swoim stoiskiem.
Członkinie podejmują też inne formy działania. Z okazji Wszystkich Świętych przygotowały okolicznościowe stroiki i razem ze zniczami złożyły je w miejscach pamięci, które znajdują się we wsi. Są to: mogiła powstańców styczniowych na cmentarzu cholerycznym, miejsca pamięci na cmentarzu parafialnym poświęcone strażakom oraz ofiarom drugiej wojny światowej, obelisk w pobliżu kościoła oraz kamień na osiedlu zwanym Golgotą upamiętniający Edwarda Głąba, 13-letniego harcerza zastrzelonego przez Niemców 2 września 1939 r. Ostatni stroik panie złożyły pod figurą Matki Bożej. Dodatkowo odwiedziły też groby nieżyjących już członkiń KGW i zapaliły na nich znicze.
- Wystarczyło jedno słowo, że będziemy robić stroiki i wszystkie panie się w to zaangażowały – cieszy się Maria Głąb.
- Każda przyniosła co miała i dzięki temu zrobiłyśmy aż sześć bukietów.
Najbliższą imprezą, jaką przygotowuje Koło, będą andrzejki dla chętnych mieszkańców wsi. A wcześniej, 11 listopada, jego reprezentacja uczestniczyć będzie w gminnych obchodach Święta Niepodległości w Ożarowie.
Kobiety chcą jeszcze bardziej rozszerzyć swoją dotychczasową współpracę z organizacjami pozarządowymi, m. in. Ochotniczą Strażą Pożarną w Mokrsku i zarządem gminnym straży oraz Klubem Pasjonatów Historii Wsi Mokrsko.
- Jeśli Klub coś organizuje i możemy mu w tym pomóc, to też się włączamy – cieszą się nasze rozmówczynie.
- Gotowałyśmy już grochówkę na jedną z imprez związanych ze stuleciem dworku. Sprzedawałyśmy wtedy też ciasta, w czym nam pomagali nasi panowie. Uważamy, że w ciągu tych kilku miesięcy działania nowego zarządu udało nam się zrobić bardzo dużo. A to dopiero początek.
Dla pracy mokrskich gospodyń bardzo pomocne było wsparcie finansowe, jakie koła gospodyń wiejskich otrzymują z budżetu państwa.
- Dostałyśmy w tym roku pięć tysięcy złotych na działalność – wyjaśnia sekretarz Głąb.
- Szkoda, że wraz z odejściem poprzedniego zarządu, z Koła wypisało się aż dwanaście naszych członkiń. Bo, gdyby dalej z nami były, to liczylibyśmy dzisiaj trzydzieści trzy osoby i dostalibyśmy znacznie więcej pieniędzy. Ale cieszymy się i z tych pięciu tysięcy.
Stowarzyszenie ma swoją siedzibę w dworku.
- Pan wójt udostępnił nam tam pokój – kończą Henryka Słowik, Maria Głąb i Dorota Cieśla.
- Obok mamy magazyn z naczyniami i jakoś funkcjonujemy. Współpraca z urzędem gminy układa nam się bardzo dobrze i za to dziękujemy. Zapraszamy do wstępowania w nasze szeregi. Tu nie ma limitu wieku, a lista cały czas jest otwarta.
Ela Wodecka
[email protected]
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze