Reklama

„Pobiec mocno, ale się nie zajechać” – Michał Bator trzeci w Oleśnie mimo mocnego wiatru i wydłużonej trasy

Podczas XXVII Oleskich Ulicznych Biegów Pokoju startował reprezentant naszego regionu Michał Bator, zawodnik CKS Budowlani Częstochowa stanął na podium, zajmując trzecie miejsce w klasyfikacji Open biegu głównego. Mimo wymagających warunków pogodowych i dłuższej niż planowana trasy, osiągnął znakomity wynik, a po biegu przyznał, że czuł się świetnie i... nie był zmęczony.

Michał Bator znów na podium – trzecie miejsce w Oleśnie

Sobotnie (17 maja) XXVII Oleskie Uliczne Biegi Pokoju zgromadziły aż 131 zawodników i zawodniczek z całej Polski, którzy dobiegli do mety na dystansie 5 kilometrów. Impreza, która od lat przyciąga miłośników biegania na szybkiej, atestowanej trasie w tym roku stała na wyjątkowo wysokim poziomie. Michał Bator, reprezentant CKS Budowlanych Częstochowa, zajął trzecie miejsce w klasyfikacji Open. – Do Olesna pojechałem ze względu na szybką trasę, a także dlatego, że tam zawsze przyjeżdża fajna, mocna ekipa do biegania. Muszę przyznać, że po raz pierwszy od trzech lat, kiedy biegam w Oleśnie, pojawiła się na starcie tak mocna ekipa. Pierwsze sześć osób na mecie znałem i wiedziałem, że to bardzo mocni zawodnicy – powiedział w rozmowie z portalem kulisy.net Michał Bator.

Reklama

Choć trasa z założenia liczyła 5 kilometrów (dwie pętle po 2,5 km), w tym roku zawodnicy mieli do pokonania nieco więcej. Zmiana miejsca nawrotki wydłużyła trasę o około 150 metrów. – Trasa w Oleśnie jest fajna, ponieważ szybka, ale w tym roku plany pokrzyżowała pogoda – głównie wiatr, który na lekkim podbiegu mocno wiał w twarz. Co ciekawe, w tym roku nawrotka była dalej niż w poprzednich edycjach, więc wyszło 150 metrów więcej niż planowano. Mimo to zegarek na dystansie 5 kilometrów pokazał mi czas 15:21, a na metę dobiegłem z czasem 15:47, zajmując trzecie miejsce Open – relacjonował Bator.

Rywalizacja była zacięta, a zawodnik z Krzeczowa musiał uznać wyższość bardzo mocnych biegaczy. – Na metę wpadłem za Kamilem Karbowiakiem, czyli ścisłą czołówką biegów maratońskich w Polsce, oraz za Tomkiem Biskupskim. Jak na przerwę, którą miałem w lutym i marcu z powodu kontuzji i biorąc pod uwagę, że trenuję dopiero od dwóch miesięcy, ten czas i miejsce dają mi powód do dużej radości – kontynuował.

Reklama

Choć przed zawodami obawiano się śliskiej nawierzchni z powodu możliwych opadów, pogoda ostatecznie sprzyjała biegaczom pod względem braku opadów. – Jeżeli chodzi o to, czy było ślisko? Nie do końca, chyba Olesno ominął deszcz, więc było przyczepnie na całej trasie. Jeśli zaś chodzi o moje samopoczucie podczas biegu, to założenie było jedno – pobiec mocno, ale się nie zajechać. I to udało się zrealizować, bo po biegu nie czułem zmęczenia – podsumował swój występ mieszkaniec gminy Wierzchlas.

Warto dodać, że gościem specjalnym wydarzenia była pięciokrotna mistrzyni paraolimpijska w konkurencjach biegowych, Barbara Bieganowska-Zając.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo kulisy.net




Reklama
Najnowsze wiadomości